SEAT zapowiada ofensywę produktową

foto: pixabay

SEAT notuje w Polsce rekordowe wyniki sprzedaży. W 2017 roku klienci hiszpańskiej marki zarejestrowali 10,5 tys. aut. To najlepszy wynik od kilkunastu lat. W pierwszych miesiącach tego roku dynamika sprzedaży jest na poziomie 45 proc., co jest dobrym prognostykiem na kolejne kwartały. Tym bardziej że SEAT zapowiada szereg nowości. Na 2020 rok planuje ofensywę na rynku samochodów elektrycznych. Swoją nowość, czyli turystyczne elektryczne auto wyścigowe, SEAT prezentuje podczas tegorocznych Targów Motor Show w Poznaniu.

– W 2017 roku SEAT w Polsce, już jako część Volkswagena, osiągnął najlepsze wyniki od 2001 roku. To jest dla nas niesamowity sukces, po kryzysie w latach 2011–2012 w Polsce i na świecie. W ubiegłym roku mieliśmy wzrost zwłaszcza w sprzedaży do klienta prywatnego – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Jakub Góralczyk z firmy SEAT.

Polska stała się jednym z dziesięciu największych rynków dla SEAT-a. W 2017 roku Polacy zarejestrowali niemal 10,5 tys. samochodów tej marki, niemal o 20 proc. więcej niż rok wcześniej. Znacznie wzrosła zwłaszcza sprzedaż do klientów prywatnych – o ponad 41 proc., co było drugim najlepszym wynikiem pod względem dynamiki wzrostu sprzedaży do klientów prywatnych. Obiecująco wyglądają też pierwsze dane z 2018 roku.

– Wyniki sprzedażowe dwóch pierwszych miesięcy tego roku napawają nas ogromnym optymizmem. Zarejestrowaliśmy ponad 2 tys. nowych samochodów. Mamy wzrosty w stosunku do analogicznych miesięcy zeszłego roku rzędu 45 proc. – wskazuje Jakub Góralczyk.

Koncern notuje wzrosty również na innych kluczowych rynkach. Po dwóch miesiącach tego roku liderem sprzedaży pozostaje Hiszpania (+18,1 proc., 17,1 tys. aut), a na drugim miejscu są Niemcy (+15 proc., 13,7 tys.).

– SEAT bardzo silnie się rozwija w sensie geograficznym. Do tej pory marka była obecna przede wszystkim w Europie, a w najbliższych latach będziemy obecni również w Afryce, Ameryce Łacińskiej, Południowej. Będziemy też powoli wchodzili na rynek chiński i szerzej azjatycki – mówi Jakub Góralczyk.

Jak przekonuje ekspert SEAT-a, na duży wzrost zainteresowania ma wpływa coraz bogatsza oferta. Na rynku dobrze przyjęła się Ibiza w nowej generacji oraz Ateca, czyli pierwszy SUV, którego sportowa wersja jeszcze w tym roku wyjedzie na polskie drogi. Wkrótce na rynku pojawi się siedmioosobowy Tarraco, czyli trzeci SUV, po modelach Ateca i Arona. Także w tym roku po raz pierwszy na ulice wyjadą samochody z logotypem Cupra.

– Stwierdziliśmy, że na tyle dobrze SEAT radzi sobie w Polsce i na świecie, że możemy Cuprę potraktować osobno, dać jej więcej przestrzeni – wyjaśnia Góralczyk. – Na Tarraco nie kończymy naszej ofensywy. W tym roku pojawi się nowa generacja Leona, a w 2020 roku, czyli już za dwa lata, pojawi się największa ofensywa samochodów elektrycznych.

Koncern ma już w swoim portfolio takie auta. Jednym z nich jest elektryczne auto wyścigowe Cupra e-Racer, które jest flagowym modelem prezentowanym na tegorocznych targach Motor Show w Poznaniu.

– To samochód o niesamowitych osiągach, który sprint do setki osiąga w 2,3 sekundy, a prędkość maksymalną 270 km/h rozwija błyskawicznie, w dodatku bardzo designersko wyglądający. To przyszłość e-mobilności w naszym wykonaniu – wyjaśnia Góralczyk.

Kierowcy coraz częściej wybierają ekologiczne samochody. Dane KPMG i PZPM pokazują, że w 2017 roku zarejestrowano 18 tys. samochodów hybrydowych (wzrost o 69 proc.) i ponad tysiąc samochodów elektrycznych (wzrost o 87,7 proc.).

SEAT zapowiada też dalsze inwestycje w nowe technologie, m.in. connectivity, czyli rozwiązania umożliwiające łączność pomiędzy kierowcą a otoczeniem, czyli korzystanie z funkcji smartfona za pośrednictwem ekranu pokładowego. Marka idzie też krok dalej, wdrażając system Amazon Alexa – wystarczy kilka komend głosowych, by odsłuchać wiadomości czy skorzystać z nawigacji. Docelowo dzięki systemowi możliwe ma być też połączenie z inteligentnym domem.

– Wszystkie rozwiązania technologiczne, które wprowadza branża motoryzacyjna, mają na celu przede wszystkim poprawę bezpieczeństwa. Urządzenia z zakresu connectivity także. W Polsce jest bardzo silny trend korzystania z telefonu komórkowego podczas jazdy, więc jeżeli telefon jest bezdotykowo połączony z systemem w samochodzie, to kierowca jest się w stanie skupić na drodze – podkreśla Jakub Góralczyk.

Newseria

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.