Ekonomiczny mecz Polska-Meksyk

foto: Stock Up

Dziś o 17.00, w swoim pierwszym meczu na Mistrzostwach Świata w Katarze, Polska zmierzy się z Meksykiem. Będzie to trudne spotkanie, ponieważ Meksyk w rankingu FIFA zajmuje trzynastą pozycję, podczas gdy Polska jest dopiero dwudziesta szósta. Co by się jednak stało, gdyby w szranki stanęli nie piłkarze, ale gospodarki obu krajów?

Za najlepszy, choć nadal niedoskonały miernik zamożności krajów i społeczeństw uznaje się Produkt Krajowy Brutto na głowę mieszkańca. Jest to suma wytworzonych dóbr i usług w gospodarce podzielona przez liczbę obywateli danego kraju. Meksykańskie PKB na głowę mieszkańca (na koniec 2021) wynosił 9,9 tys. dolarów, w tym czasie w Polsce było to prawie dwa razy więcej, bo 17,8 tys. dolarów. Nie można jednak zapominać, że cała gospodarka meksykańska jest około dwa razy większa od Polskiej. Meksyk jest 15. największą gospodarką świata, podczas gdy Polska zajmuje w tym zestawieniu 21. pozycję.

Na ekonomicznych horyzoncie widać ciemne chmury związane z nadchodząca recesją, jednak obie gospodarki mimo wszystko dobrze radziły sobie w ciągu ostatnich dwóch lat. W 2021 roku, PKB Polski wzrosło o 5,7 proc. r/r, a Meksyku – o 4,8 proc. Obie gospodarki skurczyły się w pandemicznym 2020 roku – jednak ta polska tylko o 2,5 proc. a meksykańska – aż o 8,2 proc.

Inflacja dotyka wyższości gospodarek, jednak w Polsce jej wzrost jest szczególnie silny. W październiku inflacja CPI sięgnęła 17,9 proc. r/r, podczas gdy w Meksyku ceny wzrosły tylko o 8,4 proc. r/r. Nasze kraje różni także to, że w Polsce inflacja będzie jeszcze rosnąć i może na początku przyszłego roku przekroczyć 20 proc. Tymczasem w Meksyku szczyt osiągnęła w sierpniu – 8,7 proc. i podobnie jak w USA zaczęła już spadać.

Polska i Meksyk to kraje o bardzo niskim bezrobociu. W Polsce mamy obecnie najniższe bezrobocie w historii – 5,1 proc. według metodologii GUS i tylko 2,6 proc. według znacznie lepiej pokazującej prawdziwą skalę bezrobocia metodologii BAEL. Jest ono zatem niższe od bezrobocia w Meksyku, które wynosi 3,3 proc. Tak niski poziom meksykańskiego bezrobocia to efekt braku zasiłków dla bezrobotnych, co powoduje, że wiele osób po prostu nie rejestruje się jako bezrobotni.

Warto także zwrócić uwagę na giełdy w obu państwach. Indeks IPC Mexico, skupiający 35 największych firm z parkietu w Mexico City, spadł od początku roku o 3 proc. Jednocześnie, odpowiadający mu w Polsce WIG20 stracił na wartości aż 26 proc. Meksykańska giełda okazała się lepsza także od amerykańskiej, ponieważ S&P500 w tym samym czasie spadł o 17 proc.

W takim momencie, warto pomyśleć o swoich pieniądzach i ich inwestowaniu. Złotym standardem w tym zakresie jest dywersyfikacja geograficzna, tak by w swoim portfelu posiadać spółki z różnych światowych rynków. Meksyk nadaje się do tego bardzo dobrze, ponieważ struktura jego gospodarki znacząco różni się od Polski. A giełda w Meksyku radził sobie w tym roku znacznie lepiej od polskiej czy amerykańskiej. Ekspozycje na zagraniczne rynki możemy uzyskać kupując poszczególne spółki, fundusze ETF (np. iShares MSCI Mexico ETF) czy tematyczne portfele (np. SmartPortfel eToro @LatamEconomy, który oferuje ekspozycję na spółki z Ameryki Łacińskiej).

Reklama

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.