Dynamiczna przecena ropy naftowej na skutek obaw o drugą falę pandemii

foto: pixabay

Już od początku bieżącego tygodnia strona popytowa na rynku ropy naftowej pokazuje słabość. Decyzja krajów OPEC+ o przedłużeniu rekordowych cięć produkcji tego surowca była co prawda pozytywnym akcentem, ale zadziałał on tylko krótkoterminowo.

Tymczasem wczoraj globalne rynki finansowe zostały zdominowane przez obawy o drugą falę pandemii, co negatywnie przełożyło się na notowania wielu aktywów, w tym ropy naftowej. Wśród inwestorów zapanowało znów nastawienie risk-off.

Ceny ropy naftowej wczoraj spadły o ponad 8%, a dzisiaj osuwają się w dół o kolejne 3%. Ten ruch zniwelował już praktycznie całe czerwcowe zwyżki.

Już w poprzednich komentarzach wspominałam o tym, że notowania ropy naftowej w ostatnich tygodniach prawdopodobnie zwyżkowały zbyt mocno i zbyt szybko, biorąc pod uwagę wciąż słabe fundamenty tego rynku. Mimo że zaczęły pojawiać się pozytywne informacje w postaci cięć produkcji tego surowca w OPEC+ oraz dynamicznie spadającego wydobycia w Stanach Zjednoczonych, to na rynku ropy utrzymuje się spora nadpodaż.

Niemniej, największy wpływ na nastroje na rynku ropy mają i zapewne jeszcze przez co najmniej kilka miesięcy będą mieć spekulacje dotyczące pandemii Covid-19, ponieważ to one wpływają bezpośrednio na popyt na paliwa. Otwieranie się kolejnych gospodarek po wcześniejszych restrykcjach związanych z koronawirusem rozbudziło w inwestorach optymizm, ale także wątpliwości, czy nie dzieje się to zbyt wcześnie. Rosnąca liczba przypadków koronawirusa budzi obawy o drugą falę pandemii – jeśli miałaby ona miejsce, a restrykcje musiałyby wrócić, to negatywne konsekwencje dla popytu na ropę byłyby znaczące.

 

Notowania ropy naftowej WTI – dane dzienne

Notowania ropy naftowej WTI – dane dzienne 

 

Notowania ropy naftowej Brent - dane dzienne

Notowania ropy naftowej Brent – dane dzienne

Reklama

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.