Sytuacja na rynkach 22 listopada – lekka korekta dolara

foto: pixabay

Wtorek przynosi lekkie cofnięcie dolara po ostatnim odbiciu. Inwestorzy „przetrawili” już doniesienia z Chin dotyczące COVID i pozycjonują się teraz pod jutrzejsze zapiski z ostatniego posiedzenia FED. W tym kontekście wpływ mogły mieć wypowiedzi dwóch przedstawicielek FED, cytowanych dzisiaj rano przez agencje informacyjne. Loretta Mester (uchodząca za „jastrzębia”), oraz Mary Daly zgodnie przyznały, że FED może zmniejszyć agresywne tempo podwyżek stóp procentowych, co potwierdza rynkowe oczekiwania dotyczące 50 punktowej podwyżki w grudniu. Zdaniem Mester nie można jednak mówić o tym, że FED jest bliski zatrzymania cyklu podwyżek, a w opinii Daly nie można zupełnie wykluczyć, że stopy wzrosną powyżej 5 proc., gdyby inflacja nie chciała wyhamować. Niemniej Daly uważa, że rynek już odbiera obecny poziom stóp (3,75-4,00 proc.), jako bardziej restrykcyjny, niż jest w rzeczywistości i w związku z tym bank centralny musi działać tak, aby nie przesadzić. Te słowa jednak tylko teoretycznie brzmią nieco bardziej „gołębio”. Wydaje się, że rynek może rozczarować się tym, co pokażą jutrzejsze zapiski FED, notabene z posiedzenia sprzed blisko 3 tygodni. Tym samym nie można wykluczyć, że da to argumenty do dalszej zwyżki dolara.

Dzisiejszy kalendarz makro jest ubogi, uwagę zwrócą jedynie dane nt. sprzedaży detalicznej w Kanadzie we wrześniu. Tym samym rynek będzie też wrażliwy na kolejne doniesienia z Chin, czy też kwestie geopolityczne. We wtorek rano najlepiej radzi sobie dolar nowozelandzki (mediana oczekiwań wskazuje, że RBNZ mógłby jutro podnieść stopy procentowe aż o 75 punktów baz., ale czy tak zrobi?). Silniejsza jest też korona norweska i dolar kanadyjski, co można by wiązać z wczorajszym zatrzymaniem przeceny notowań ropy naftowej na światowych rynkach. Najbardziej stabilne pośród G-10, choć też nieco mocniejsze wobec dolara, są dzisiaj euro i frank.

EURUSD – w kanale spadkowym

Na dziennym układzie EURUSD można próbować rysować kanał spadkowy, chociaż na razie notowania pozostają bliżej jego górnego ograniczenia. Rynek cały czas szacuje możliwą głębokość dla rozpoczętej parę dni temu korekty dla ruchu wzrostowego trwającego ostatnie półtora miesiąca. Oczywiście można też postawić pytanie, na ile jest to korekta, a na ile wspomniane zwyżki nie były korektą. a teraz będziemy wracać do dominującego trendu spadkowego. Taki scenariusz mocnego zejścia EURUSD poniżej parytetu pojawiłby się jednak w sytuacji jakiegoś poważnego ryzyka geopolitycznego (Ukraina/Rosja?), oraz perspektywy dalszych podwyżek stóp procentowych w wydaniu FED przez większą część przyszłego roku.

 

W krótkim okresie kluczowe będą zapiski FED (środa), ale i też ECB (czwartek), co może pozwolić lepiej ocenić perspektywy działania tych banków centralnych, ale i też zachowanie się indeksów na Wall Street.

Sporządził: Marek Rogalski – główny analityk walutowy DM BOŚ

Reklama

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.