Chwiejny optymizm?

Kluczowe informacje z ostatnich godzin mogące mieć wpływ na rynki:

 

  • USA / CHINY / RELACJE HANDLOWE: Szef działu ekonomicznego chińskiego dziennika Global Times wprowadził wczoraj nieco niepewności poprzez stwierdzenia, że Chiny uzależniają podpisanie umowy handlowej z Trumpem w listopadzie od realizacji scenariusza obustronnego zniesienia części nałożonych do tej pory ceł (nie tylko rezygnacji z ich kolejnych podwyżek). Te plotki nie znalazły jednak potwierdzenia w oficjalnych wypowiedziach oficjeli, choć ich po prostu nie było, co doprowadziło do uspokojenia się nastrojów. Niemniej proces umacniania się chińskiego juana został zatrzymany (USDCNH nie pobił wczorajszego dołka w rejonie 6,9850), a dzisiaj giełdy w Azji zaliczyły niewielką korektę.

  • USA / DANE: Opublikowany wczoraj po południu indeks ISM dla usług wypadł w październiku na poziomie 54,7 pkt. wobec 52,6 pkt. miesiąc wcześniej, bijąc tym samym szacunki w wysokości 53,5 pkt. Do góry poszły wszystkie subindeksy w wyjątkiem cen płaconych, który spadł do 56,6 pkt. z 60,0 pkt. Reakcją na dane był kolejny dzień wzrostu rentowności amerykańskich obligacji o dłuższym terminie zapadalności – dla 10-latek wybiły 1,87 proc., oraz spreadu (US10YT-US2YT) do 0,23 proc. Tłumaczy się tym też ostatnią siłę dolara, chociaż ten w środę rano zalicza niewielką korektę.

  • NOWA ZELANDIA / DANE: Dane z rynku pracy wypadły mieszanie. Stopa bezrobocia skoczyła w III kwartale do 4,2 proc. z 3,9 proc. (szacowano 4,1 proc.), ale dynamika zatrudnienia utrzymała się na poziomie 0,2 proc. k/k. Notowania NZD nie znalazły wsparcia w tym odczycie i wchodzą w korektę przy widocznej nieznacznej niepewności wokół dalszego rozwoju wypadków w wątku USA-Chiny.
  • EUROSTREFA/ DANE: Indeks PMI dla usług w strefie euro wypadł ostatecznie lepiej od pierwszych szacunków rosnąc w październiku do 52,2 pkt. (szacowano 51,8 pkt.), co jest m.in. zasługą wyraźniejszego odbicia w Niemczech (do 51,6 pkt.). To nieznacznie poprawiło nastroje wokół euro dzisiaj rano.

OPINIA ANALITYKA:  Chwiejny optymizm?

Odnoszę wrażenie, że dotarliśmy do punktu w którym raczej nie pojawią się już kolejne „żądania” Chińczyków związane z „warunkami” podpisania „pierwszej fazy” umowy handlowej w Amerykanami jeszcze w tym miesiącu. Teraz, albo Trump i jego ekipa zgodzi się na wszystko (co oznaczałoby de facto wyciszenie tematu wojen handlowych na przynajmniej rok), albo zacznie stopniowo „ubijać” tematy forsowane przez Chińczyków, czym zacznie rozczarowywać rynki. Zwłaszcza, że według doniesień Global Times, Pekin chce negocjować ostro, albo umowa na naszych warunkach, albo żadna umowa. Zobaczymy, zatem co przyniosą najbliższe dni. Rynki są mocno napompowane optymizmem, co niestety stwarza dobre pole do korekty. Z drugiej strony każda plotka / tweet jest w stanie jeszcze podciągnąć nas nieco w górę.

W kontekście przełożenia chińskiego wątku na rynek walutowy warto śledzić zachowanie się USDJPY, gdzie chyba zbliżyliśmy się do lokalnego oporu…

 

Sporządził:

Marek Rogalski – główny analityk walutowy DM BOŚ

Reklama

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.