Ciąg dalszy paniki na rynku akcji

foto: flickr

Przecena z jaką mamy obecnie do czynienia właściwie rozpoczęła się już pod koniec ubiegłego tygodnia. Niemniej spadki jakie obserwowaliśmy przed weekendem były jedynie niewielką korektą po wcześniejszych silnych wzrostach. Sytuacja zmieniła się jednak diametralnie wczoraj, kiedy światowy rynek akcji wpadł w panikę w związku z coraz większa liczbą ognisk koronawirusa poza granicami Chin. O ile władze chińskie ciągle informują o kolejnych wyleczonych osobach, tak lawinowy wzrost liczby zakażonych, a także przypadków śmiertelnych w Europie niepokoi inwestorów.

Podczas wczorajszej sesji spadki na niektórych indeksach przekraczały nawet 5 procent, a dziś nie widać odważnych do kupna akcji. Sentyment wciąż pozostaje negatywny i niewykluczone są dalsze spadki. Sesja w Europie kończy się na sesyjnych minimach. Wczoraj kontrakt na niemiecki indeks giełdowy DAX wybił dołem poziom 13000 pkt, a dziś przecena jest kontynuowana i możemy obserwować zejście poniżej 12800 pkt. Tym samym doszło do pokonania kluczowych dołków z grudnia ubiegłego roku i stycznia 2020 r. Analiza techniczna wskazuje na kontynuację kierunku południowego. Kluczowa strefa wsparcia znajduje się dopiero w rejonach 12400 -12 500 pkt, być może tam uaktywnią się kupujący.

Spadki nie ominęły też GPW, wczoraj na WIG20 doszło do wybicia bariery przy 2000 pkt., a dziś indeks największych spółek przecenił się kolejne 2,8%. Sytuacja wygląda fatalnie, tak niskich poziomów nie obserwowaliśmy od stycznia 2017 roku. Patrząc na wykres, wszystko przemawia za dalszymi spadkami. Aby myśleć o korekcie, kurs musiałby wrócić powyżej kluczowej strefy przy 2060 pkt.

To kiedy zatrzyma się paniczna wyprzedaż, będzie zależało od wiadomości medialnych dotyczących koronawirusa. Jeżeli epidemia będzie się rozszerzać na kolejne kraje, nastroje pozostaną negatywne. Z kolei informacje o zahamowaniu szerzenia się wirusa i ewentualnej szczepionce, mogą doprowadzić do szybkiego odreagowania.

Łukasz Stefanik
Analityk Rynków Finansowych XTB
lukasz.stefanik@xtb.com

Reklama

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.