Śmierć właściciela to nie koniec firmy

foto: pexels

Wciąż niewielu przedsiębiorców wie, że każdy kto prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą może powołać zarządcę sukcesyjnego. Dzięki temu firma po śmierci właściciela może nadal działać. Co więcej, może podczas tymczasowej sukcesji otrzymać zewnętrzne finansowanie. – przypomina serwis Finfinder.pl.

Kim właściwie jest zarządca sukcesyjny? To osoba wskazana przez przedsiębiorcę lub jego spadkobierców, która przez okres 2 lat (lub za zgodą sądu przez 5 lat lub do czasu podziału spadku) może prowadzić firmę po śmierci właściciela. Decyzja o ustanowieniu zarządcy musi zapaść w ciągu 2 miesięcy od śmierci właściciela przedsiębiorstwa.

Wprowadzenie instytucji zarządcy sprawia, że rodzina zmarłego zyskuje czas na uporządkowanie spraw spadkowych. Zarządca sukcesyjny działa w imieniu własnym, lecz na rachunek właściciela przedsiębiorstwa. Posługuje się dotychczasową nazwą firmy z dodaniem oznaczenia „w spadku” oraz numerem identyfikacji podatkowej zmarłego przedsiębiorcy.tłumaczy Norbert Banaszek z serwisu Finfinder.pl.

Zarządca sukcesyjny jest zobligowany do regulowania zobowiązań zarówno publiczno- jak i prywatnoprawnych, w tym zobowiązań wobec pracowników. Umocowany jest także do czynności sądowych. Zarządca ponosi pełną odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną na skutek nienależytego wykonywania obowiązków. Może również zostać z tej funkcji odwołany.

Znaczenie społeczne i biznesowe tymczasowej sukcesji wydaje się niezwykle istotne. Wystarczy popatrzeć na oficjalne dane. W bazie Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej jest aktywnych 2 miliony firm. Z tego 80% to firmy jednoosobowe. W tym 300 tys. to spółki cywilne, a 36% to firmy rodzinne. Przedsiębiorcy, którzy ukończyli 65 lat stanowią 228 tys. wszystkich zarejestrowanych firm. Każdego roku z CEIDG wykreślanych jest 800 podmiotów z powodu śmierci właściciela.

Zmarły przedsiębiorca nie zostawia już tylko długów i grupy osób zastanawiających się co teraz. Spadkobiercy mają obecnie możliwości, aby prowadzić dalej przedsiębiorstwo, a także ewentualnie je dofinansować. Nawet w czasie tymczasowej sukcesji można pozyskać finansowanie zewnętrzne.wyjaśnia Norbert Banaszek z serwisu Finfinder.pl.

Jeden z polskich banków oferuje produkt „sukcesyjny” w okresie przejściowym. Maksymalna kwota finansowania to 350.000 zł brutto, a okres kredytowania to 144 miesiące. Bez dodatkowych zabezpieczeń majątkowych i bez poręczycieli. Według banku takie finansowanie ma wspierać kontynuację rodzinnych firm w Polsce.


Kontakt

Marcin Majerek
marcin@wlmedia.pl

Reklama

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*