Co dalej z Włochami?

foto: pexels

W czym jest problem? Dlaczego rynkom tak odbiło na punkcie Włoch? W ostatnich latach w Europie doszło do różnych zawirowań politycznych i często konsekwencje tych wydarzeń dla rynków był mniej dramatyczne niż obserwujemy to w chwili obecnej. W celu znalezienia przyczyny wystarczy spojrzeć na poniższy wykres – wskaźnik długu do PKB Włoch jest jednym z najwyższych na świecie. Ponadto, gospodarka włoska ma problem z konkurencyjnością, co odbija się na wzroście gospodarczym. Wystarczy pomyśleć o tym, że gospodarka, która rozwija się w tempie 3% rocznie w cenach nominalnych (1,5% realnego wzrostu i 1,5% inflacji), co jest całkiem optymistycznym wynikiem, potrzebuje kosztów obsługi długu na poziomie niższym od 2,3% w celu utrzymania stabilnego tempa wzrostu. Kilka lat stymulacji ze strony EBC i względna stabilność we Włoszech pozwoliła obniżyć rentowności obligacji poniżej tego poziomu. Jednak wraz z intensyfikacją turbulencji rynkowych w ostatnim czasie mechanizm zaczął sam się napędzać – im większy wzrosty rentowności, tym gorsza perspektywa dla gospodarki, a im gorsza perspektywa, tym bardziej rosną rentowności i tak dalej…

link do pliku

Włochy potrzebują niskich stóp procentowych do obsługi swojego długu. Źródło: Tradingeconomics.com

 

Polityka – w oczekiwaniu na wybory

Po tym jak prezydent Mattarella zablokował wspólny rząd Ligi i Ruchu Pięciu Gwiazd wydaje się być prawie pewnym, że Włosi raz jeszcze pójdą do lokali wyborczych. Pozostaje pytanie kiedy to nastąpi. Wygląda na to, że im później się to stanie tym lepiej za sprawą dwóch powodu. Po pierwsze rynki będą miały czas, żeby trochę ochłonąć. Po drugie, jeśli zostanie uformowany tymczasowy rząd istnieje szansa na uchwalenie chociaż jednego sensownego budżetu. Wybory mogą się odbyć w jednym z trzech terminów:

  • Styczeń – w przypadku kiedy Carlo Cottarelli (wybrany przez prezydenta na premiera tymczasowego rządu) uzyska poparcie parlamentu dla projektu budżetu. Ta opcja wydaje się być jednak bardzo mało prawdopodobna
  • Wrzesień – w przypadku kiedy Cottarelli nie uzyska nawet tymczasowego poparcia parlamentu
  • Lipiec – w przypadku kiedy prezydent Mattarella zobaczy, że partie skłaniają się ku tej opcji

Warto jednak zaznaczyć, że z rynkowego punktu widzenia sytuacja po nowych wyborach raczej się nie poprawi. Poparcie dla prorynkowej Partii Demokratycznej wzrosło nieznacznie od czasu wyborów i wygląda na to, że pozostanie ona w opozycji. Ruch Pięciu Gwiazd dalej przoduje w sondażach, jednak poparcie dla niego lekko spadło i może on preferować późniejsze wybory mając na uwadze silny wzrost poparcia dla skrajnie prawicowej Ligi. Liga jest najbardziej antyeuropejską partią ze wszystkich liczących się graczy, tak więc silny wzrost poparcia dla tego ugrupowania na pewno nie jest wyczekiwany na rynkach, a inwestorzy mogą woleć, aby wybory odbyły się w późniejszym terminie, co da obywatelom Włoch czas na zastanowienie się dwa razy przed podjęciem decyzji.

EBC – czy bank centralny może pomóc?

Tak, może. Jest kilka sposobów w jaki Europejski Bank Centralny może wesprzeć włoski rynek długu:

Luzowanie Ilościowe – EBC wciąż ma do wydania 120 miliardów euro do końca września w ramach programu skupu obligacji i kolejne kilka miliardów w trakcie ostatniego kwartału roku. Bank centralny mógłby przeznaczyć tą sumę na zakup włoskich obligacji. Zadłużenie Włoch jest na tyle duże, że EBC mógłby nawet wydać całość tych środków na włoskie obligacje bez osiągania limitów kapitałowych. A nawet jeśli, chociaż to jeszcze nie zostało przesądzone, program luzowania ilościowego dobiegnie końca w tym roku EBC może dalej wspierać włoski rynek długu poprzez reinwestowanie kuponów z obligacji skupionych w ramach QE właśnie na tym rynku, a taki proces mógłby potrwać jeszcze kilka lat.

OMT – na papierze to właśnie to jest najsilniejszą bronią w arsenale EBC. Wprowadzone na samym szczycie eurokryzysu, chociaż nigdy nie użyte, pozwalające EBC skupować obligacje państw członkowskich strefy euro w celu stabilizacji poziomu rentowności. Problemem polega na tym, że to państwo musi się zgłosić do programu i mieć przygotowany pakiet reform zatwierdzonych przez ESM. Czy populiści wybrani w dużej mierze dzięki krytykowaniu surowości fiskalnej pójdą tą drogą? Jest to mało prawdopodobne, ale dla rynków jest to jedna z możliwości (wystarczy spojrzeć na partię Syriza w Grecji).

TLTRO – EBC mógłby udzielić nieoprocentowanych pożyczek włoskim bankom lub nawet o ujemnej stopie oprocentowania pod warunkiem, że użyją tych pieniędzy do wsparcia gospodarki, zmniejszając tym samym ryzyko wybuchu kryzysu bankowego.

Z tych właśnie powodów uważamy, że jest za wcześnie, aby mówić o kryzysie we Włoszech w pełnym tego słowa znaczeniu. Tak długo jak rynki widzą nadzieję na rozwiązanie sytuacji, tak długo istnieje szansa na okiełznanie obaw.

Źródło: XTB, Tradebeat.pl

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.