Wojny handlowe znów w centrum uwagi

foto: flickr

EUROSTREFA / ECB: Europejski Bank Centralny zdecydował wczoraj, że program QE zostanie wygaszony do końca roku, a w IV kwartale skala zakupów zostanie zmniejszona o połowę (do 15 mld EUR/miesięcznie), chociaż później środki wydane na zakup aktywów dalej będą reinwestowane. Jednocześnie zaznaczono, że pierwsza podwyżka stóp procentowych będzie mieć miejsce nie wcześniej, niż po wakacjach, ale Mario Draghi zapytany podczas konferencji prasowej raczej wykluczył, że mógłby to być wrzesień 2019 r. ECB dał do zrozumienia, że forward guidance może się jeszcze zmienić, ale wiele będzie zależeć od zachowania się inflacji. Obniżone zostały projekcje dla dynamiki PKB na ten rok (do 2,1 proc. z 2,4 proc. wcześniej), ale podwyższone zostały szacunki dla inflacji (do 1,7 proc. z 1,4 proc.) za sprawą ostatnich zwyżek cen ropy. W ocenach perspektyw gospodarki Draghi pozostawał dość ostrożny.

USA / DANE: Opublikowane wczoraj po południu dane nt. sprzedaży detalicznej za maj wyraźnie pobiły oczekiwania. Wzrost wyniósł 0,8 proc. m/m wobec szacowanych 0,4 proc. m/m, oraz 0,9 proc. m/m dla danych bazowych (prognozowano 0,5 proc. m/m).

USA /CHINY: Donald Trump podjął w piątek rano decyzję o wprowadzeniu wyższych ceł na chińskie produkty o rocznej wartości 50 mld USD, co zapowiadał wcześniej. Dokładna lista ma zostać opublikowana po południu – obostrzenia mają dotyczyć sektora technologicznego – a obostrzenia mają wejść w życie w najbliższych dniach. Strona chińska zapowiedziała działania odwetowe i zerwanie dotychczasowych ustaleń poczynionych z USA w temacie polityki handlowej.

JAPONIA: Bank Japonii zgodnie z oczekiwaniami utrzymał dotychczasowe parametry polityki pieniężnej. Obniżone zostały oceny preferowanej miary bazowej inflacji z 1 proc. do 0,5-1,0 proc. (w kwietniu wyniosła ona 0,7 proc. r/r). To może zapowiadać możliwą rewizję perspektyw inflacyjnych podczas kwartalnej projekcji, jaka zostanie opublikowana w lipcu.

Opinia: Wczoraj ogromne emocje zafundował inwestorom Europejski Bank Centralny, o czym pisałem wiele w raporcie popołudniowym. Niemniej jedno zdanie podsumowania – wczoraj upadł scenariusz w który wierzyły od dawna rynki, że podwyżka stóp nastąpi mniej więcej w okresie pół roku od zakończenia QE. Oczekiwania budowane w ostatnich 2 tygodniach, że ECB zacieśni politykę w czerwcu, bądź lipcu 2019 r. (na ten drugi termin dawano nawet 90 proc. szans) rozsypały się jak domki z kart. Inwestorzy zaczynają się nawet czuć niepewnie z terminem jesiennym, gdyż ECB dał do zrozumienia, że forward guidance będzie zależny od przebiegów inflacji, ale i można się domyślać, że Bank będzie zwracał uwagę na inne czynniki mające wpływ na perspektywy gospodarcze. Tymczasem temat wojen handlowych zaczyna się coraz niebezpiecznie tlić…

Teoretycznie dzisiejszy ruch Białego Domu ws. ceł na chińskie produkty z obszaru technologii był zapowiadany od dawna. Niemniej wydawało się, że w sytuacji kiedy USA negocjują pewne rozwiązania z Chinami, ten temat ostatecznie zostanie jakoś „rozwodniony”. Publikowana dzisiaj po południu lista konkretnych produktów z obszaru technologii może jednak pokazać, że Trump nadal wierzy w negocjacje z pozycji siły. Kluczowe będzie teraz to, na jaką odpowiedź zdecydują się Chińczycy. Zapowiedź wprowadzenia ceł odwetowych jest mniejszym złem, niż zerwanie ustaleń wynegocjowanych przez obie strony w ostatnich tygodniach – bo wtedy będzie to powrót do stanu z marca, kiedy to wyraźnie obawiano się eskalacji wojen handlowych. Informacje z Chin szkodzą dzisiaj walutom Antypodów, chociaż bardziej od AUD traci NZD, który teoretycznie powinien być mniej uzależniony od tego tematu.

Kluczowe pytanie brzmi teraz, czy taktyka przyjęta przez Trumpa wobec Chin, będzie stosowana także wobec innych (tj. partnerów z niedoszłego w zasadzie już porozumienia NAFTA, oraz Unii Europejskiej). To mogą pokazać nadchodzące dni. Niemniej eskalacja wojen handlowych w pierwszej fazie wcale nie musi szkodzić dolarowi (chociaż akurat dzisiaj ten wątek nadaje ton notowaniom) i bardziej może zaszkodzić i tak słabym już walutom, a zatem euro.

Marek Rogalski
Główny analityk walutowy
Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.

Reklama

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.