Uwaga znów koncentruje się na Chinach

foto: flickr

USA/ CHINY / WOJNY HANDLOWE: Chiński indeks PMI dla przemysłu liczony przez Caixin spadł w lipcu do 50,8 pkt. z 51,0 pkt. Tymczasem prasa spekuluje, że administracja Trumpa rozważa podwyższenie ceł na szereg chińskich produktów o wartości 200 mld USD rocznego importu – nowa stawka miałaby wynieść 25 proc., a nie 10 proc. Tymczasem jeszcze wczoraj plotkowano, że jeszcze w tym tygodniu miałoby dojść do spotkania obu stron w celu przygotowania gruntu pod „restart” negocjacji handlowych.

NOWA ZELANDIA: Opublikowane kwartalne dane z rynku pracy wskazały na wzrost stopy bezrobocia w II kwartale do 4,5 proc. z 4,4 proc. (szacowano 4,4 proc.), oraz wzrost zatrudnienia o 0,5 proc. k/k (oczekiwano 0,4 proc. k/k). Indeks kosztów zatrudnienia wzrósł o 0,6 proc. k/k (zgodnie z prognozami).
CEE: Polski indeks PMI dla przemysłu cofnął się w lipcu do 52,9 pkt. z 54,2 pkt., co nie było oczekiwane. Zmalał także PMI w Czechach (do 55,4 pkt. z 56,8 pkt.), ale za to wzrósł na Węgrzech (do 53,1 pkt., ale dane za czerwiec zrewidowano do 52,9 pkt. z 53,0 pkt.).

EUROSTREFA: W lipcu PMI ukształtował się ostatecznie na poziomie 55,1 pkt. (jak oczekiwano), wobec 54,9 pkt. w czerwcu.

WIELKA BRYTANIA: Indeks PMI dla przemysłu spadł w lipcu do 54 pkt. z 54,3 pkt. po korekcie w czerwcu (szacowano 54,2 pkt.).

Opinia: Dzisiaj mamy wysyp odczytów PMI – z tych co poznaliśmy do tej pory uwagę przykuwa niski odczyt dla Chin, co w połączeniu z trwającym sporem handlowym USA-Chiny i brakiem szans na wyraźniejszy przełom w tej sprawie nie napawa optymizmem. Spekulacje o tym, jakoby USA planowały jednak nałożyć stawkę celną na poziomie 25 proc., a nie 10 proc. na produkty warte 200 mld USD rocznego importu, co było wcześniej zapowiadane, ucięły wcześniejszy optymizm, jaki pojawił się po wczorajszych, popołudniowych spekulacjach, jakoby jeszcze w tym tygodniu obie strony miały przygotowywać grunt pod restart negocjacji. Jak widać strona amerykańska planuje mocno „docisnąć” Chińczyków, zanim zacznie negocjować. Główne pytanie brzmi teraz, czy Donald Trump „planuje” osiągnąć w tej materii „sukces” jeszcze przed listopadowymi wyborami do Kongresu, czy też skupi się chwaleniu się porozumieniem z UE i ewentualnie zmianami w NAFTA?

Dzisiaj PBOC ustalił fiksing juana onshore na poziomie 6,82, co pokazuje, że chińska waluta jest najsłabsza w relacji z dolarem od maja ub.r. Na wykresie USD/CNH (juana offshore) widać jednak, że inwestorzy są ostrożni ze scenariuszem dalszych wzrostów. Szczyty z ostatnich dni pozostają niepokonane, a dzienne wskaźniki zdają się przemawiać za zupełnie innym scenariuszem. Warto temu uważnie się przyglądać, a zwłaszcza informacjom mogącym sugerować, że negocjacje handlowe jednak zostaną wznowione.

Dzisiaj wieczorem poznamy komunikat po posiedzeniu FED. Raczej nie należy spodziewać się, aby Rezerwa próbowała jakoś tonować oczekiwania związane z możliwą, trzecią w tym roku podwyżką stóp procentowych w końcu września. Pewne wątpliwości rynku może jedynie budzić to, czy czwarte zacieśnienie pojawi się w grudniu, ale na takie dywagacje nie jest czas dzisiaj. We wrześniu rynek dostanie więcej informacji w postaci nowych projekcji FED, które pozwolą lepiej odpowiedzieć na to pytanie.

Na koszyku BOSSA USD widać, że weszliśmy w trend horyzontalny po mocnych zwyżkach z okresu kwiecień-czerwiec. Nie musi to jednak od razu zapowiadać większą korektę. Prawdopodobieństwo takowej wzrośnie, jak notowania będą ciążyć w stronę 79,3 pkt.

Marek Rogalski
Główny analityk walutowy
Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.

Reklama

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*