To co się zdarzyło Facebookowi, to był pierwszy pożar, mogą być kolejne

foto: pixabay

Zostawiamy odciski palców na monitorze. Siatkówka naszego oka jest skanowana przez komputer. Nasze dane biometryczne są słabo zabezpieczone. Regulacje prawne wprowadzane przez różne kraje okazują się spóźnione. Może jednak wolny rynek sam znajdzie skuteczniejsze sposoby ochrony, a zajmą się tym brookerzy. – Zmiany technologiczne są zbyt szybkie, aby mogło za nimi nadążyć państwo wprowadzając nowe regulacje prawne chroniące nasze prywatne dane – mówi w rozmowie z MarketNews24 Dariusz Piekarski, prezes SARE SA.

– Tę lukę decyzyjną można oceniać na 10-15 lat, tak duże jest spóźnienie. Skuteczność dotychczas wprowadzanych rozwiązań prawnych nie jest więc satysfakcjonująca. Trzeba być dużym optymistom, że zmieni to RODO. – Jedyna nadzieja w „niewidzialnej ręce rynku” – komentuje prezes D.Piekarski. – Może pojawią się brookerzy, którzy będą zabezpieczać dane i będziemy mogli decydować jaką ich cześć przeznaczyć na monetyzację.

 

 

MarketNews24

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.