Szybki powrót dobrych nastrojów

foto: pixabay

Dzisiejsza sesja giełdowa nie zaczęła się zbyt dobrze. Informacje dotyczące rozprzestrzeniania się nowego wirusa w Chinach, podobnego do SARS wywołały lekką panikę na rynkach azjatyckich. To wszystko przeniosło się później na rynki zachodnie. Niemniej optymizm z Wall Street przeważył nad wszystkim i doprowadził do ograniczenia dużej ilości wcześniejszych strat. Niestety optymizm nie w pełni zapanował na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. Z jednej strony obserwowaliśmy wzrosty na małych spółkach, a z drugiej wyraźne cofnięcie na tych największych.

Rynki akcyjne w trakcie sesji azjatyckiej zaliczyły wyraźny spadek. Epidemia nowego koronawirusa w Chinach, podobnego do SARS wywołała panikę wśród tamtejszych inwestorów. Do tej pory chińskie władze mówią o 4 ofiarach wirusa oraz ok. 140 przypadków zachorowania. Władza wskazuje, że w tym momencie sytuacja pozostaje pod kontrolą, choć należy pamiętać o zbliżających się obchodach Nowego Roku Księżycowego, co doprowadzi do przemieszczania się ludności w Chinach oraz poza państwem. Warto przypomnieć, że epidemia SARS w 2002 roku doprowadziła do śmierci ponad 800 ludzi i negatywnego wpływu na gospodarkę. Wzrost gospodarczy w Chinach w chwili największego ataku epidemii spowolnił z ok. 11% r/r do poziomu 9% r/r. Biorąc pod uwagę podobną sytuację do obecnej, wzrost gospodarczy w Chinach mógłby spowolnić poniżej tego, notowanego przez niektóre gospodarki europejskie, czyli nawet w okolice 4%. Z pewnością byłby to wyraźny sygnał ostrzegawczy dla wszystkich inwestorów na świecie. Spowolnienie w Chinach nie dawałoby dużej szansy na dalsze ożywienie w Europie, czy poprawę sytuacji w Stanach Zjednoczonych.

Niemniej, wraz ze startem sesji na Wall Street, duża część strat została znacznie ograniczona. S&P 500 zameldował się bardzo blisko 3300 punktów, ale już teraz znajduje się ponad 20 punktów wyżej, tracąc zaledwie 0,2%. Największe ograniczenie strat miało miejsce na DAXie, gdzie strata nie przekracza 0,1%. W dalszym ciągu na większości parkietów dominuje kolor czerwony, ale wydaje się, że inwestorzy nieco przesadzili z początkową reakcją na wieści dotyczące wirusa.

W Polsce straty nie zostały jednak odrobione tak jak na zachodnich europejskich indeksach. Strata na WIG20 wyniosła prawie 1% i indeks znalazł się poniżej 2200 punktów. Z drugiej strony zyskiwały spółki najmniejsze. Indeks sWIG20 wzrósł dzisiaj do najwyższych poziomów od 18 miesięcy.

Michał Stajniak

Starszy Analityk Rynków Finansowych

XTB

michal.stajniak@xtb.pl

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.