Sytuacja na rynkach 9 października

foto: pixabay

Donald Trump nieoczekiwanie ponownie chce rozmawiać z Demokratami nt. szerokiego pakietu fiskalnego, gdyż zaskoczyła go negatywna reakcja rynków – te doniesienia stały się motorem do zwyżek na Wall Street wczoraj wieczorem, a tryb risk-off uderzył w dolara i inne bezpieczne waluty. W silnym gronie znalazł się dzisiaj chiński juan, który został wsparty przez lepszy od oczekiwanego odczyt indeksu PMI Caixin dla usług (we wrześniu wzrósł do 54,8 pkt.), a także pozytywne otwarcie się giełdy w Szanghaju po dłuższej przerwie. Bardzo mocne są jednak ZAR, RUB, czy MXN co pokazuje powrót spekulacyjnego kapitału na rynki EM, który być może próbuje jeszcze „coś wycisnąć” przed być może trudną jesienią. Uwagę zwraca ignorowanie przez rynki informacji o rekordowym wzroście zakażeń COVID-19 na świecie.

Mniej zyskują dzisiaj waluty europejskie. Nad euro zaczynają ciążyć doniesienia o trudnych rozmowach dotyczących unijnego budżetu i pakietu ratunkowego (wczorajsze rozmowy polityków pod przewodnictwem niemieckiej prezydencji w UE zostały przerwane), a na funcie rośnie niepewność, co do tego, czy w tym miesiącu uda się w ogóle coś ustalić w temacie nowej umowy handlowej UK-EU. Wczoraj szef unijnych negocjatorów określił termin 15 października jako nierealny, a w temacie spornej kwestii dotyczącej rybołóstwa dodał, że UE nie zgodzi się na żaden kompromis. Na tym wszystkim kładą się też słabe dane makro z Wielkiej Brytanii, które poznaliśmy dzisiaj – produkcja przemysłowa w sierpniu wzrosła zaledwie o 0,3 proc. m/m, a miesięczny PKB za ten okres o 2,1 proc. m/m.

Reklama

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.