Sytuacja na rynkach 7 października

foto: pixabay

Ruch Donalda Trumpa, który „poinstruował” Republikanów, aby zerwali rozmowy z Demokratami nad czwartym pakietem fiskalnym do czasu rozstrzygnięcia listopadowych wyborów, mocno zaskoczył wczoraj wieczorem rynki finansowe. Zwłaszcza, że po tweecie prezydenta z weekendu, w którym sugerował on wyraźnie, że musi on zostać przyjęty. Trump uznał jednak, że negocjacje zostały zanadto upolitycznione na ostatniej prostej kampanii wyborczej, a Demokraci wciąż prezentują zupełnie inne podejście do tego, co chcieliby widzieć Republikanie. W zamian za to, prezydent wezwał do szybkiego przyjęcia przez Kongres programu wsparcia branży lotniczej (25 mld USD), oraz małego biznesu (135 mld USD). Jego zdaniem Senat powinien też szybko przegłosować nominację sędzi Amy Coney Barrett do Sądu Najwyższego.

Na posunięcia Trumpa mocno zareagowała wczoraj Wall Street (S&P500 od swojego szczytu spadł o ponad 90 pkt.), chociaż podczas sesji w Azji kontrakty odrobiły część strat. Na rynku walutowym obserwowaliśmy podbicie dolara, ale było ono umiarkowane. Dzisiaj ruch ten jest wymazywany – amerykańska waluta słabnie na szerokim rynku. W grupie G-10 najmocniejsze są NOK, AUD i GBP, co może świadczyć o chęci do ponownego podejmowania ryzyka. W przypadku GBPUSD powróciliśmy ponad poziom 1,29, po tym jak wczoraj brytyjskiej walucie zaszkodziły doniesienia, jakoby strona unijna dała do zrozumienia, że nie będzie trzymać się terminu deadline’u w negocjacjach na 15 października.

Dzisiaj w centrum uwagi będą zapiski z wrześniowego posiedzenia FED, które poznamy o godz. 20:00. Poza tym lokalnie mamy też minutki z ostatniego posiedzenia Banku Węgier (godz. 14:00), gdzie doszło do „interwencyjnej” podwyżki stóp procentowych, a także decyzję naszej Rady Polityki Pieniężnej.

Reklama

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.