Wielka szansa młodego Polaka. Liverpool zaczął przygotowania

Foto: Flickr

Zakończyły się już piłkarskie rozgrywki reprezentacyjne, pora lada chwila wracać do poważnej piłki klubowej. Dziś trochę o Liverpoolu. Jurgen Klopp lubi pracować z Polakami i dobrze pamięta, jak pracowało się z „triem z Dortmundu”. Teraz docenił innego piłkarza znad Wisły i na przedsezonowe zgrupowanie bierze Mateusza Musiałowskiego.

Polski wielki talent

Mateusz Musiałowski w ekipie Liverpoolu dopiero rozpoczął pisanie swojej historii. W sezonie 2020/21 w drużynie do lat 18 zagrał w 19 spotkaniach, zdobywając 8 goli. Niezły to wynik jak na piłkarza, którego domyślną strefą ba boisku jest pomoc. Karierę robi bardzo szybką. Do Anglii z SMS-u Łódź wyjechał rok temu, a już chwilę później miał miejsce w pierwszym składzie. Kibice „The Reds” z każdym występem młodego Polaka coraz mocniej przecierali oczy ze zdumienia, bo zobaczyli nastolatka, który w przyszłości może dać im wiele jako podstawowy piłkarz.

Były powody do tego, by zachwycać się Musiałowskim. Raz, gdy w prestiżowym starciu młodych drużyn z Evertonem dał swojemu klubowi zwycięstwo 2:1 w doliczonym czasie gry, a kolejny raz, gdy w meczu z Newcastle przebiegł z piłką pół boiska, ogrywając kilku obrońców, a na koniec nie dając szans bramkarzowi rywali. Wielu kibiców po takich wyczynach piłkarza jasno mówiło o tym, że w przyszłości będzie on członkiem pierwszego składu ich drużyny.

Teraz przyszła nagroda

Jak wiemy, Jurgen Klopp bardzo lubi pracować z Polakami, ale też jest trenerem uważnym. Znakomicie wie, co się dzieje w drużynach młodzieżowych jego klubu i dostrzega to, czemu dał dowód przed obecnym sezonem. Na zgrupowanie Liverpool wybrał się do austriackiego Salzburga już w poniedziałek. W drużynie oczywiście wielkie gwiazdy – dochodzący do siebie po kontuzji Virgil Van Dijk, niemający zgody na występy olimpijskie Mohammed Salah, czy też inne gwiazdy – Trent Alexander Arnold, Sadio Mane i Alex Oxlade-Chamberlain.

Wśród gwiazd jest jednak grupa kilku młodych piłkarzy, dla których pobyt ze starszymi kolegami i uczestniczenie w treningach dorosłej drużyny może być ogromnym przeżyciem – takim, dającym po pierwsze niesamowitą naukę na przyszłość, ale po drugie też bardzo duży zastrzyk dobrej energii i skoku morale. Jurgen Klopp wie, jak budować młodych piłkarzy i kto wie, czy nie jest to pierwszy etap „oswajania” młodziutkich piłkarzy z atmosferą wielkiego zespołu. Oprócz Musiałowskiego do kadry dołączą m.in. Billy Koumetio, Tyler Morton czy Conor Bradley. Wszyscy to bardzo młodzi piłkarze.

Zobacz także: Grande Italia! Włosi odwrócili losy finału i wygrali Euro 2020!

Czy młodzi zaprezentują się w meczach?

Sytuacja koronawirusowa wymusza różne manewry, ale Liverpool do Austrii wybiera się już drugi rok z rzędu. Na razie „The Reds” nie mają wyznaczonych sparingpartnerów, ale wiele wskazuje na to, że będą oni chcieli zagrać co najmniej dwa mecze, by dobrze przygotować się do rozpoczynającego się w sierpniu sezonu. W poprzednim roku, oprócz meczu Z RB Salzburg mierzyli się też z VfB Stuttgart. Pewne źródła wskazują też na to, że po powrocie z Austrii planowana jest organizacja sparingu na Anfield.

Teraz dla Musiałowskiego i innych młodych piłkarzy czas próby, która może zaowocować tym, że w sezonie zasadniczym, gdzie do zagrania jest przecież kilkadziesiąt meczów, któryś z nich dostanie szanse na zaprezentowanie się szerszej publiczności. Polak w wielu meczach młodego zespołu pokazał, że ma wielki talent. Teraz wszystko musi zostać obłożone ciężką pracą, a za kilka lat możemy mieć kolejnego piłkarskiego ambasadora w piłkarskim świecie.

O Radosław Kępys 1801 artykułów
Sport to moja pasja od najmłodszych lat. Nie ma dla mnie ograniczeń - poza najpopularniejszymi sportami, pasjonuję się też letnimi i zimowymi igrzyskami olimpijskimi i na mniej popularne dyscypliny spoglądam często z tej perspektywy.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.