Ważny turniej reprezentacyjny… każdego roku? Blaski i cienie pomysłu FIFA

Foto: Flickr

Mało macie meczów piłki nożnej? Czujecie przesyt? FIFA wychodzi do Was z niesamowitą inicjatywą. Gdyby tak Mistrzostwa Świata organizować nie co cztery, a co dwa lata? Z największego turnieju piłkarskiego świata może ubyć sporo prestiżu.

Kontrowersje na każdym kroku

Mundial w Katarze, który odbędzie się w 2022 roku miał być ostatnim normalnym pod kątem formatu – 32 zespoły, 8 grup. Z każdej do kolejnej rundy awansują po dwie drużyny, czyli gramy tak, jak zawsze od lat. No dobrze, ale w innej kwestii ten Mundial normalny nie będzie. Od miesięcy słuchać protesty na temat łamania Praw Człowieka w Katarze, a jeszcze dodatkowo turniej odbędzie się w porze europejskiej zimy, co totalnie rozerwie ligowy kalendarz piłkarski na Starym Kontynencie.

Czyli jednym słowem – normalności już nie ma. Od 2026 roku, gdy Mistrzostwa zawitają do trzech państw – Stanów Zjednoczonych, Meksyku i Kanady, będzie w nich uczestniczyć 48 drużyn, podzielonych na… 16 grup. W każdej będą się znajdowały trzy zespoły, a rywalizacja w fazie pucharowej rozpocznie się od 1/16 finału. Ta ogromna liczba drużyn bardzo obniży prestiż turnieju, ale FIFA się nie zatrzymuje i idzie dalej. Mundial róbmy co dwa lata!

Kolejny słaby pomysł

Wszystko zaczęło się od majowej propozycji Arabii Saudyjskiej, która zgłosiła projekt o minimalizację meczów bez stawki. Najważniejszy projekt, który ma największe szansę na zażegnanie tego stanu rzeczy ma zakładać organizację Mundialu co 2 lata, a w pozostałe lata mistrzostw kontynentalnych, co sprawiłoby, że turniej reprezentacyjny odbywałby się każdego roku. Co ciekawe, badaniem możliwości realizacji projektu kieruje Arsene Wenger, czyli obecny szef ds. globalnego rozwoju piłki nożnej przy FIFA. Ppomysł arabski popiera 166 krajów.

Przeciwnikiem pomysłu – i tu wcale nie ma się co dziwić, jest szef UEFA – Aleksander Ceferin, który podnosi słuszne zarzuty, że przez zbyt częstą organizację Mundialu ten straci na prestiżu. To jednak nie wszystko. Wenger ma propozycję, która podobno ma pozwolić na organizację mniejszej ilości okienek reprezentacyjnych w taki sposób, by jak najmniej zakłócać pracę klubów piłkarskich, które teraz, z racji częstych wyjazdów piłkarzy na reprezentację, nie mają płynności.

Dostosowanie do świata i sprzeciw UEFA

Pierwszym i podstawowym argumentem za organizacją Mundialu co dwa lata jest już wyświechtane powiedzenie o tym, że świat piłki i jego wydarzenia trzeba dostosować do nowych widzów, młodego pokolenia, które żyje szybko, jest związane z mediami społecznościowymi i nie chce czekać przez lata na kolejny ważny turniej. Drugi argument z tym związany obejmuje potencjalnych organizatorów turnieju, którzy nie musieliby czekać przez wiele lat na możliwość organizacji i mogliby mieć ten turniej u siebie w przeciągu kilku lat. Do takich krajów mają należeć: Chiny, Anglia, Maroko i Argentyna, które myślały o zgłoszeniu swojego akcesu do organizacji kolejnych edycji.

Zobacz także:  Kamil Glik pod ostrzałem! FIFA zbada doniesienia o rasistowskim zachowaniu Polaka

FIFA vs. UEFA. Szykuje się na ciekawą batalię. Nie chodzi tylko o zdanie Ceferina, ale też inną kwestię. To na Starym Kontynencie obecnie leży centrum futbolu, ale z drugiej strony ulega coraz większej globalizacji, a obecność w niej sponsorów z bogatych krajów azjatyckich czy USA tylko to potwierdza, więc nic dziwnego, iż Infantino i spółka zgłosili projekt Mundialu co dwa lata i mają poparcie. Problem w tym, że UEFA tak łatwo nie ustąpi i będzie chciała zadbać o swoje interesy.

Kiedy konkrety?

Plan Wengera ma też jednak dobre strony. Po pierwsze, zakłada on organizację eliminacji do Mundialu poprzez udział drużyn w czterozespołowych grupach, które grałyby ze sobą tylko w dwóch okienkach na rok, co znacznie zmniejszyłoby ilość reprezentacyjnych przerw. Po drugie, Francuz jest zwolennikiem wprowadzenia obowiązku 25-dniowego odpoczynku dla piłkarzy po każdym dużym turnieju. Tu jednak też powstaje problem. UEFA ma 55 krajów członkowskich, więc musiałyby one stworzyć 13 grup, a dodatkowo przesiać jeszcze (prawdopodobnie w prekwalifikacjach) trzy reprezentacje narodowe, które w stawce się nie zmieszczą. Afryka ma 54 reprezentacje, ale tylko 9 miejsc na Mundialu. Nie mówiąc już o Ameryce Południowej, gdzie jak wiadomo w kwalifikacjach startuje 10 reprezentacji. Jak to ułożyć?

No dobrze, trochę rozjaśniliśmy szczegóły planu, ale jak ta kwestia wygląda terminowo? Arsene Wenger mówił w maju, że projekt chce mieć dopięty do grudnia. Mamy wrzesień, więc wydaje się to niemożliwe, choć w piłkarskiej centrali (FIFA czy UEFA – w sumie bez różnicy) niektóre projekty potrafią być klepane bardzo szybko. Po drugie, nawet jeśli te zmiany zostaną wprowadzone, to zaczną obowiązywać po MŚ 2026, bo do tego czasu jest ustalony międzynarodowy kalendarz. Pamiętajmy, że w 2030 roku Mundial będzie obchodził setną rocznicę istnienia, a to może być wystarczający projekt, by „Nowy Ład” piłkarski zaczął wtedy obowiązywać.

O Radosław Kępys 1864 artykuły
Sport to moja pasja od najmłodszych lat. Nie ma dla mnie ograniczeń - poza najpopularniejszymi sportami, pasjonuję się też letnimi i zimowymi igrzyskami olimpijskimi i na mniej popularne dyscypliny spoglądam często z tej perspektywy.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.