Środa w Lidze Mistrzów: bez faworytów, ale z masą emocji!

Foto: Geograph

Znamy już dwa zespoły, które zakwalifikowały się do 1/8 finału Champions League. Dziś kolejne dwie ekipy zapewnią sobie awans, ale o dokładne wskazanie faworytów obu spotkań pokusić się bardzo trudno. Liverpool zagra u siebie z Atletico, a PSG podejmie Borussię Dortmund.

Liverpool – Atletico Madryt (pierwszy mecz 0:1)

Nie będą „Invincibles”. Od pierwszego spotkania tych drużyn dowiedzieliśmy się tego o Liverpoolu, który o to miano walczył w angielskiej Premier League. Jedenaście dni po meczu w Madrycie, „The Reds” zostali jednak zdeklasowani przez Watford (0:3), potem jeszcze przegrali z Chelsea w Pucharze Anglii. Cóż powiedzieć, nawet wygrana w weekend 2:1 ze słabym Bournemouth nie musi dać komfortu podopiecznym Jurgena Kloppa, którzy wyglądają na wyjątkowo wyczerpanych trwającym sezonem. Przed drugim starciem z „Los Colchoneros” słychać wręcz głosy, że to może zaważyć na wyniku dwumeczu i nawet na legendarnym Anfield, gospodarze nie będą faworytami. „Atleti” to drużyna typowo defensywna, która pod wodzą Diego Simeone nauczyła się bronić korzystnego wyniku, jak nikt na świecie. Gol Saula z 4. minuty pierwszego meczu dał im duży komfort, ale nawet na słabszy, niż zwykle Liverpool trzeba czegoś więcej, niż tylko szczelna i precyzyjna obrona, bo postawienie autobusu prędzej, czy później się zemści. Jesteśmy niezwykle ciekawi, jak do środowego spektaklu przygotuje swoją drużynę ekscentryczny argentyński trener. Emocji na pewno nie zabraknie.

Zobacz także:  Ekstraklasa: porażka Legii Warszawa, kapitalny mecz w Lubinie

PSG – Borussia Dortmund (pierwszy mecz 1:2)

Mecz bez udziału publiczności. Porażka, ale z golem na wyjeździe – to scenariusz, który na pewno podoba się w Paryżu. Dwa fantastyczne gole Erlinga Brauta Haalanda, na które odpowiedział tylko jednym trafieniem Neymar dały przewagę Borussii, ale w Paryżu wystarczy jeden gol gospodarzy, by ten pozytywny scenariusz obrócił się dla BVB na niekorzyść. Dla PSG porażka w Dortmundzie była pierwszą w 2020 roku we wszystkich rozgrywkach, więc to duża nowość. Jedno jest pewne – młody Norweg, który robi furorę w drużynie z Dortmundu będzie specjalnie strzeżony przez obronę rywali, jednak trzeba coś jeszcze strzelić. Duet Kylian Mbappe – Neymar będzie musiał znaleźć sposób na świetną defensywę dortmundczyków i pomóc ekipie ze stolicy Francji uniknąć okrutnego losu z ostatnich trzech sezonów, gdy to za każdym razem odpadali z europejskich pucharów na tym etapie. Co tymczasem w Dortmundzie? Podopieczni Luciena Favre’a mogli ze spokojną głową szykować się na rewanż, bo w weekend po zwycięstwie 2:1 z Borussią Moenchengladbach zaliczyli awans na 2. lokatę w niemieckiej Bundeslidze i są już tylko o kilka punktów za Bayernem, co zwiastuje bardzo zaciętą walkę o mistrzostwo kraju. Wracając do LM – jedno wiemy na pewno. Zarówno mecz Liverpool – Atletico, jak i spotkanie PSG – Borussia Dortmund wytypować jest bardzo trudno, co szykuje nam niezapomniane emocje.

Radosław Kępys
O Radosław Kępys 1179 artykułów
Sport to moja pasja od najmłodszych lat. Nie ma dla mnie ograniczeń - poza najpopularniejszymi sportami, pasjonuję się też letnimi i zimowymi igrzyskami olimpijskimi i na mniej popularne dyscypliny spoglądam często z tej perspektywy.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.