Sadio Mane blisko Realu Madryt? To może być transferowy hit lata!

Foto: Pixabay

140 milionów funtów. Tyle podobno jest na stole, jeśli chodzi o kupno Sadio Mane i przejście Senegalczyka z Liverpoolu do Realu Madryt. To mógłby być absolutny hit letniego okienka transferowego.

Numer 1 na liście życzeń

Nic dziwnego, że Mane wzbudza duże zainteresowanie. Ostatnie sezony dla Senegalczyka są znakomite. Głośno o nim zrobiło się, gdy w barwach Red Bull Salzburg wystąpił w ponad 70 spotkaniach, w których zdobył ponad 40 goli. Jego pierwszym klubem na Wyspach Brytyjskich był Southampton, ale po dwóch sezonach został sprowadzony do Liverpoolu, co dla zawodników występujących na St. Mary’s Stadium jest częstym przypadkiem. Po przyjściu do miasta Beattlesów czarnoskóry piłkarz osiągnął obecny szczyt swojej kariery, w zeszłym sezonie wraz z klubem zdobył Ligę Mistrzów, a w obecnym sięgnął po Superpuchar Europy. Do tego Liverpool jest prawie pewny tytułu w Premier League. Jedyną przeszkodą drodze klubu może być… koronawirus. W całym sezonie Senegalczyk zdobył 16 goli i zaliczył 8 asyst, co przełożyło się na bycie jednym z liderów zespołu.

Zobacz także:  Priemjer-Liga zawieszona! Padł ostatni bastion piłkarski!

„Pasuje do Realu

Sadio Mane ma być numerem 1 na liście życzeń „Królewskich”. Do transakcji pozytywnie nastawia się również Liverpool, który według byłego bramkarza West Hamu – Shaki Hislopa, ma zaakceptować ofertę 140 milionów funtów. Dodatkowo klub z Anfield szuka alternatywy w razie odejścia piłkarza i już powoli „szykuje sieci”, by złapać do nich Timo Wernera z RB Lipsk.

Hislop w ostatnich dniach wypowiedział się na temat transferu Mane do Realu Madryt. „To byłby dla Mane idealny moment na przeprowadzkę do Madrytu. Trzeba jasno powiedzieć, że to wciąż największa piłkarska marka świata. Może nie jest to już to samo, co trzy lata temu, ale nadal wygląda bardzo atrakcyjnie. Jeśli jesteś tak dobry, jak Sadio Mane, to wiesz, dlaczego pasujesz do Realu.”

Też na tym skorzystają

W tym sezonie Real Madryt ma w ofensywie dość spory problem. Liderem strzelców drużyny jest Karim Benzema, który we wszystkich rozgrywkach zdobył 19 goli. Francuz ma już 32 lata i na pewno w ofensywie będzie potrzebował uzupełnienia. Nie ulega wątpliwości, że obecnie Mane jest na dużo wyższym poziomie i odstawiłby na boczny tor kontrowersyjnego piłkarza. Jeśli dodatkowo podkreślimy, że drugim najlepszym strzelcem „Królewskich” okazuje się… stoper Sergio Ramos, to nawet przy znanych wszystkim zapędach ofensywnych Hiszpana wszystko staje się jasne – na Santiago Bernabeu muszą pójść na solidne zakupy.

Ta miała już być w Madrycie w tym sezonie, ale zarówno kupiony z Chelsea za 100 milionów euro Eden Hazard, jak i Luka Jović za którego zapłacono 40 milionów mniej nie spełnili oczekiwań. Real znalazł się na krawędzi odpadnięcia z zawieszonej obecnie piłkarskiej Champions League (1:2 w pierwszym meczu 1/8 finału z PSG), w tabeli Primera Division traci do głównego rywala z Barcelony dwa punkty, a ponadto przedwcześnie zakończył udział w Copa del Rey. Na wszystkich trzech najważniejszych frontach Realowi nie wiodło się więc najlepiej. Sadio Mane ma to zmienić już w przyszłym sezonie.

Zobacz także:  Zastój klubowego sportu. Na jakim etapie zawieszono rozgrywki w Polsce?

Radosław Kępys
O Radosław Kępys 1179 artykułów
Sport to moja pasja od najmłodszych lat. Nie ma dla mnie ograniczeń - poza najpopularniejszymi sportami, pasjonuję się też letnimi i zimowymi igrzyskami olimpijskimi i na mniej popularne dyscypliny spoglądam często z tej perspektywy.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.