Przypadek Caster Semenyi. Słynna reprezentantka RPA chce zostać sprinterką

Foto: Wikipedia

Caster Semenya to bez wątpienia jedno z bardziej kontrowersyjnych nazwisk światowego sportu. Do tej pory koronnym dystansem reprezentantki RPA było 800 metrów, ale ze względu na zakaz startów na tym dystansie sportowcom transpłciowym, którzy nie poddadzą się terapii hormonalnej, biegaczka zmienia dystans i zostanie… sprinterką.

Nieugięta

Zawodniczka z RPA Caster Semenya ogłosiła w ubiegły piątek, że będzie próbowała zdobyć kwalifikacje do Igrzysk Olimpijskich w Tokio na 200 metrów. Zgodnie z przepisami World Athletics (kiedyś IAAF) dotyczącymi zawyżonego poziomu testosteronu, nie może ona bronić swojego tytułu na 800 metrów, chyba że podda się leczeniu w celu obniżenia poziomu hormonów, które potrwa 6 miesięcy. Taka procedura dotyczy wszystkich zawodniczek, które mają zawyżony poziom naturalnego testosteronu, a chcą rywalizować w zawodach organizowanych pod egidą światowej federacji, przede wszystkim Igrzyskach Olimpijskich i Mistrzostwach Świata. Semenya jest nieugięta i nie chce poddać się terapii.

Sportowcy mają trzy możliwości obniżenia poziomu testosteronu: pigułki antykoncepcyjne, zastrzyki blokujące hormony lub operacja. Reprezentantka RPA takie postępowanie światowych władz w stosunku do osób transpłciowych nazywa „nieetycznym i niesprawiedliwym”.

Zobacz także:  French Open przesunięte o cztery miesiące – nikt nie skonsultował tego z ATP i WTA

Jedna z największych

Semenya to najbardziej utytułowana zawodniczka ostatnich lat w swojej specjalności. Dwa razy z rzędu zdobywała na dystansie 800 metrów złoto Igrzysk Olimpijskich – w Londynie (2012) i Rio de Janeiro (2016). Do tego w jej dorobku znajdują się cztery medale MŚ (trzy złote i jeden brązowy) oraz trzy złote medale mistrzostw Afryki. Gdy w czerwcu zeszłego roku wygrała ostatni swój bieg na 800 metrów w Prefontaine Classic jej seria wynosiła 31 (!) zwycięskich biegów z rzędu… To pokazuje, jak bardzo reprezentantka RPA przewyższała poziomem swoje rywalki – w sposób jednak nie do końca fair play. Caster ma dopiero 29 lat, więc przed nią spokojnie jeszcze kilka lat startów, ale raczej… tych na krótszych dystansach.

„Pragnienie rywalizacji”

Semenya swój zamiar ogłosiła za pomocą Instagrama w piątek. Powrót do biegania i próbę zdobycia kwalifikacji uzasadniła pragnieniem rywalizacji na najwyższym poziomie sportowym. „Ta decyzja nie była łatwa, ale jak zwykle nie mogę się doczekać wyzwania. Będę ciężko pracować i robić wszystko, co w mojej mocy, aby zakwalifikować się do Tokio i konkurować tam dla Republiki Południowej Afryki na tyle, na ile pozwolą mi moje umiejętności.”

To raczej tylko życzenia

Spójrzmy jednak realnie prawdzie w oczy. Już sama kwalifikacja dla Caster Semenyi byłaby czymś zaskakującym. Rekord życiowy 29-latki wynosi 24,26, a minimum kwalifikacyjne określone przez World Athletics wynosi 22,80. Jeśli dodatkowo weźmiemy pod uwagę, że reprezentantka RPA nie startowała na tym dystansie w latach 2016 – 2019, a największe sukcesy odnosi na czterokrotnie dłuższym dystansie, który jest zupełnie inny od sprinterskiego – nie wróżymy wielkich szans.

Zobacz także:  Nie tylko sport ucierpi przez zawieszenie Premier League. Telewizje i bary w kłopotach?

Radosław Kępys
O Radosław Kępys 1179 artykułów
Sport to moja pasja od najmłodszych lat. Nie ma dla mnie ograniczeń - poza najpopularniejszymi sportami, pasjonuję się też letnimi i zimowymi igrzyskami olimpijskimi i na mniej popularne dyscypliny spoglądam często z tej perspektywy.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.