Premier League po maratonie: kto zyskał, kto stracił?

Foto: Flickr

Okres świąteczno-noworoczny tradycyjnie był bardzo pracowity dla piłkarzy Premier League. Kto w nim zyskał? Kto stracił? Jak wygląda tabela angielskiej elity po trzech ostatnich kolejkach? Wszystko znajdziecie w poniższym artykule.

Liverpool (prawie) pewny mistrzostwa

Trudno przypuszczać, by zespół, który w 20 rozegranych spotkaniach stracił tylko dwa punkty, miał oddać przewodnictwo w tabeli. Liverpool idzie jak burza – najpierw w Boxing Day podopieczni Jurgena Kloppa rozbili wicelidera z Leicester 4:0, potem skromnie zwyciężyli 1:0 Wolves, by wczoraj ograć u siebie Sheffield United 2:0. Przewaga „The Reds” nad wspomnianymi „Lisami” z Leicester to obecnie 13 punktów i nawet będąc tak pechową drużyną, jak Liverpool w kontekście prób zdobywania mistrzostwa Anglii, takiej przewagi zmarnować się raczej nie uda.

Inni bez stabilizacji

Reszta czołówki nie zaliczyła świąteczno-noworocznego okresu Premier League bez potknięcia. Leicester przegrało wspomniane starcie z liderem, Manchester City prowadząc u siebie 2:0 z Wolves i grając w 10-tkę poległ po raz drugi w tym sezonie z Wolverhampton 2:3, za to Chelsea porażkę z Southampton 0:2 i remis z Brighton 1:1 przedzieliła świetnym powrotem do meczu na boisku Arsenalu. Od 13. minuty meczu gospodarze prowadzili po bramce Pierre-Eymericka Aubameyanga, ale w końcówce hitu najpierw olbrzymi błąd popełnił Bernd Leno, mijając się z piłką przy dośrodkowaniu Masona Mounta, a potem David Luiz dał się dziecinnie łatwo ograć Tammy’emu Abrahamowi i zespół Franka Lamparda przebył drogę z piekła do nieba. Dobrze najbardziej intensywny okres w angielskiej Premier League rozpoczął Manchester United, który w dobrym stylu pokonał Newcastle United – 4:1 i Burnley 2:0. Potem jednak przyszło starcie z Arsenalem i tam „Czerwone Diabły” poległy, przegrywając 0:2.

Zobacz także:  PKO Ekstraklasa: Portland Timbers chce naszego najlepszego snajpera! Kolejny Polak w MLS?

Cztery drużyny bez porażki

Oprócz Liverpoolu, o którym pisaliśmy wyżej, trzy drużyny na przełomie grudnia i stycznia nie przegrywały i są to raczej ekipy, po których trudno by się było spodziewać takiej regularności – Crystal Palace, Southampton i Watford. Szczególnie ostatni z zespołów wygląda, jakby miał odbić się od dna, na którym osiadł początkiem sezonu. Podopieczni Nigela Pearsona zaczęli od remisu z Sheffield United 1:1, ale później odprawili dwie wyżej notowane ekipy – Aston Villę 3:0 i Wolverhampton 2:1. Takie wyniki sprawiły, że „Szerszenie” przesunęły się na 19. miejsce w tabeli, spychając na samo dno Norwich – do bezpiecznej strefy strata wynosi obecnie tylko dwa punkty.

Przerwa na puchar

Tradycyjnie po długim wysiłku na przełomie roku, Premier League chwilę odpocznie, ale ekipy najwyższej klasy rozgrywkowej w Anglii będą się mierzyć z rywalami w Pucharze Anglii. Najciekawiej powinno być w Liverpoolu, gdzie odbędą się derby Merseyside – lider Premier League zagra z Evertonem. Inne starcie dwóch ekip Premier League zostanie rozegrane w Wolverhampton, gdzie w sobotę gospodarze podejmą Manchester United.

Zobacz także:  Tenisowa karuzela rusza nowym turniejem!

M Drużyna MR Z R P B+ B- B= Punkty
1. Liverpool 20 19 1 0 49 14 +35 58
2. Leicester City 21 14 3 4 46 19 +27 45
3. Manchester City 21 14 2 5 56 24 +32 44
4. Chelsea 21 11 3 7 36 29 +7 36
5. Manchester United 21 8 7 6 32 25 +7 31
6. Tottenham 21 8 6 7 36 30 +6 30
7. Wolves 21 7 9 5 30 27 +3 30
8. Sheffield United 21 7 8 6 23 21 +2 29
9. Crystal Palace 21 7 7 7 19 23 -4 28
10. Arsenal 21 6 9 6 28 30 -2 27
11. Everton 21 7 4 10 25 33 -8 25
12. Southampton 21 7 4 10 25 38 -13 25
13. Newcastle United 21 7 4 10 20 33 -13 25
14. Brighton 21 6 6 9 25 29 -4 24
15. Burnley 21 7 3 11 23 33 -10 24
16. West Ham United 20 6 4 10 25 32 -7 22
17. Bournemouth 21 5 5 11 20 32 -12 20
18. Aston Villa 21 6 3 12 26 36 -10 21
19. Watford 21 4 7 10 17 34 -17 19
20. Norwich City 21 3 5 13 22 41 -19 14
Radosław Kępys
O Radosław Kępys 1090 artykułów
Sport to moja pasja od najmłodszych lat. Nie ma dla mnie ograniczeń - poza najpopularniejszymi sportami, pasjonuję się też letnimi i zimowymi igrzyskami olimpijskimi i na mniej popularne dyscypliny spoglądam często z tej perspektywy.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.