Polskie igrzyska [6]: Wreszcie jest medal! Dziewczyny z czwórki podwójnej rozwiązały worek!

WRESZCIE MAMY MEDAL! Cudowne dziewczyny z czwórki podwójnej: Agnieszka Kobus-Zawojska, Maria Sajdak, Marta Wieliczko i Katarzyna Zillmann nad ranem polskiego czasu dały nam wiele radości zdobywając srebrny medal. Poza tym, był to nasz zwykły dzień na igrzyskach – trochę radości, trochę rozczarowania.

***

Wreszcie doczekaliśmy się w Tokio medalu! Było spore zagrożenie, że mimo sporych oczekiwań z wody w rywalizacji wioślarskiej nie wyciągniemy żadnego krążka, ale w ostatnim środowym finale to się udało. W rywalizacji czwórki podwójnej kobiet Agnieszka Kobus-Zawojska, Maria Sajdak, Marta Wieliczko i Katarzyna Zillmann zaliczyły cudowną końcówkę wyścigu i pewnie prześcignęły wytrącone z rytmu Niemki, dzięki czemu zdobyły srebrny medal. Wyścig wygrały Chinki, a najniższy stopień podium uzupełniły Australijki.

***

To nie były jednak jedyne wioślarskie finały w wykonaniu Polaków w środę. Miały miejsce jeszcze trzy wyścigi, którymi wyjątkowo się emocjonowaliśmy, a najbardziej szkoda naszej męskiej czwórki podwójnej. Dominik Czaja, Wiktor Chabel, Fabian Barański i Szymon Pośnik przez cały wyścig kręcili się wokół medalu. Raz go mieli, później znowu go tracili, a w końcu na mecie zajęli 4. miejsce, przypływając dokładnie 0,3 sekundy za reprezentacją Australii. Trochę słabiej poszło w finałach czwórce bez sternika kobiet oraz męskiej dwójce podwójnej – obie skończyły finały A na ostatnim szóstym miejscu. Mieliśmy też jeszcze nadzieję na to, że z półfinału do finału A uda się awansować dwójce podwójnej wagi lekkiej. Jerzy Kowalski i Artur Mikołajczewski do końca walczyli o finał A, ale przegrali z osadami Niemiec, Urugwaju i Czech, więc będą mierzyć się z rywalami w finale B.

***

Dla Krzysztofa Chmielewskiego finał 200 metrów stylem motylkowym mężczyzn był wielkim sukcesem. 17-letni Polak mógł walczyć o medale u boku największych sław światowego pływania. Nikt tego od niego nie oczekiwał. Decydujący wyścig nasz młody pływak zaczął z tyłu stawki i już do końca nie potrafił wyprzedzić rywali. 8. miejsce na igrzyskach z czasem 1:55,88 to jednak znakomita sprawa. Za trzy lata w Paryżu będzie miał on dopiero 20 lat – kto wie, czy nie będzie już wtedy należał do ścisłej światowej czołówki. W sesji popołudniowej widzieliśmy dwóch polskich pływaków podczas sesji eliminacyjnej na 200 metrów stylem grzbietowym. Z dwójki Radosław Kawęcki / Jakub Skierka dużo lepiej spisał się ten drugi, płynąc w eliminacjach 1:56,83 i zajmując 6. miejsce. Skierka z rezultatem 1:59,30 był dopiero 27.

***

Porażki również w sportach walki. Najpierw na tatami w wadze do 90 kilogramów wyszedł Piotr Kuczera. Oczekiwaliśmy, że Polak przynajmniej postawi się faworyzowanemu Gruzinowi Lasze Bekauriemu, ale szybkie dwie akcje rywala – obie na waza-ari, w tym druga przez trzymanie dały przeciwnikowi Polaka szybkie zwycięstwo. W wadze do 75 kilogramów na olimpijskim ringu bokserskim swoją walkę przegrała za to Elżbieta Wójcik. Jej rywalką była wicemistrzyni olimpijska z Rio de Janeiro – Nouchka Fontijn. Polka świetnie zaczęła pojedynek – w opinii sędziów wygrała pierwszą rundę. W drugiej też była aktywna, ale czterech orzekających dało zwycięstwo Holenderce. Na trzecie starcie Wójcik zabrakło sił. Rywalka zdecydowanie ją zdominowała i zakończyła pojedynek wygraną.

***

Niewielkie nadzieje wiązaliśmy z dobrym wynikiem w kolarskiej jeździe indywidualnej na czas. Wszak Anna Plichta u kobiet nie należy do światowej czołówki, a Maciej Bodnar w ostatnim czasie nie miał najlepszej formy i w Tokio był wielką niewiadomą. Jako pierwsze w środę wystartowały kobiety. Od początku Plichta jechała na ostatnich miejscach i ostatecznie z czasem 34:56,95 zajęła miejsce tylko przed walczącą w barwach drużyny uchodźców – Zadą Masomah. Znacznie lepiej poszło Maciejowi Bodnarowi w rywalizacji mężczyzn. Gdy Polak był na trasie jechał w okolicahc 7-8 miejsca, ale po nim wystartowało kilku wybitnych specjalistów od jazdy indywidualnej na czas. Mimo to, tę rywalizację Polak skończył na 18. miejscu i był to jego bardzo dobry występ.

***

Słabą pierwszą część kwalifikacji strzeleckiego trapu kobiet ma za sobą Sandra Bernal. Po trzech z pięciu serii Polka plasuje się na 19. lokacie. Nasza reprezentantka zaczęła bardzo dobrze – od serii 24/25, ale później strzelała 23/25 oraz 22/25 i ma na koncie 69 celnych strzałów. To zdecydowanie za mało, by myśleć o wejściu do finałowej szóstki. Nawet spora poprawa w dniu jutrzejszym raczej da bardzo niewiele.

***

Zmienne szczęście Biało-Czerwonych w rywalizacji kajakarzy górskich. Dziś odbyła się eliminacyjna runda zmagań kanadyjkarek oraz kajakarzy. W tej pierwszej rywalizacji szczęścia zabrakło Aleksandrze Stach, której wystarczyło uzyskać w którymś z dwóch przejazdów lepszy czas od czterech zawodniczek, by zapewnić sobie miejsce w półfinale. Niestety, w pierwszym przejeździe Polka była 18. (143,58), w drugim znacznie się poprawiła (128,03), ale i tak jej czas był dopiero 19. w całej rywalizacji. Lepiej poszło Grzegorzowi Majerczakowi. Nasz kajakarz zaliczył nienajlepszy pierwszy przejazd 99,86 i 17. miejsce, ale później popłynął 95,21 i w sumie był 17, podczas gdy do kolejnej fazy zakwalifikowała się pierwsza 20-tka.

***

Dziś bardzo wiele działo się na akwenie żeglarskim. Najlepsze wieści zdecydowanie przypłynęły z dwóch pierwszych wyścigów w klasie 470 kobiet, w których to Agnieszka Skrzypulec i Jolanta Ogar nie pozostawiły złudzeń konkurencji i pewnie wygrały obie odsłony zmagań. Obecnie nie ma co jeszcze przesądzać, bo do końca rywalizacji 8 wyścigów i ten medalowy, ale i tak widać, że Polki są w formie. Co w innych klasach? Świetnie w wyścigach RS:X (od 7 do 9) żeglował Piotr Myszka, który zajmował 5, 2 i 5. miejsce, co dało mu awans na 4. lokatę w klasyfikacji generalnej z 5 punktami straty do Francuza – Thomasa Goyarda. Awansowała też na łódce tego samego rodzaju Zofia Noceti-Klepacka. Po słabszym poprzednim dniu dziś Polka była 7., 8. i 2., a w generalce awansowała na 8. miejsce. Wyścigi od 4 do 6 w klasie 49er ma ją za sobą Aleksandra Melzacka i Kinga Łoboda. Miejsca 8. 5. i 7. Spowodowały awans polskiej łódki na 10. pozycję. Zdecydowanie najsłabiej poszło parze Łukasz Przybytek i Paweł Kołodziński, którzy płynąc w klasie 49er zajęli kolejno 7. 15 i 18. miejsce – ogólnie plasują się na 13. miejscu.

***

Wygrali też polscy siatkarze, choć nie w stylu takim, o jakim każdy myślał. Rywalem miała być najsłabsza w grupie Wenezuela, a wyszła drużyna walcząca, potrafiąca postawić twarde warunki. W pierwszych dwóch setach Polacy jeszcze kontrolowali sytuację wygrywając 25:16, 25:13, ale potem zadziało się coś bardzo złego i rywale wygrali partię do 18. Polacy wrócili do gry w czwartej partii, kończąc mecz setem do 15. Dobrze, że nasi nie stracili formy na dłużej, niż jeden set, bo mogłyby być z tego problemy.

***

Do gry w środę przystąpił też mikst Łukasz Kubot / Iga Świątek. Skazywani przez wielu jako faworyci do medalu Biało-Czerwoni mieli się w pierwszej rundzie mierzyć z duetem Paula Badosa / Pablo Carreno-Busta, ale Hiszpanka miała ogromne problemy podczas swojego meczu singlowego kilka godzin wcześniej, doznała słonecznego udaru i kort opuszczała na wózku inwalidzkim. W ten sposób Polakom przyszło mierzyć się z duetem Pierre Hugues-Herbert / Fiona Ferro z Francji, gdyż był on na turniejowej liście parą rezerwową. Polacy wygrali 6:3, 7:6 (7:3) i awansowali do ćwierćfinału, gdzie zagrają z duetem Jelena Wiesnina / Asłan Karacew.

O Radosław Kępys 1864 artykuły
Sport to moja pasja od najmłodszych lat. Nie ma dla mnie ograniczeń - poza najpopularniejszymi sportami, pasjonuję się też letnimi i zimowymi igrzyskami olimpijskimi i na mniej popularne dyscypliny spoglądam często z tej perspektywy.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.