Polak w Borussii Dortmund? Bartłomiej Drągowski na celowniku czołowej ekipy Bundesligi!

Foto: Pixabay

Bartłomiej Drągowski to jeden z czołowych polskich bramkarzy. Póki co gra w Fiorentinie, ale niemiecki portal fussballtransfers.com twierdzi, że możliwe są jego przenosiny do Borussii Dortmund!

Bartłomiej Drągowski wyrobił sobie markę doskonałymi występami w Serie A. W Fiorentinie zawsze wychodzi w pierwszym składzie i w tym sezonie uzbierał już 20 meczów w lidze, w których pięć razy zachował czyste konto.

Zobacz także: Leo Messi przez cztery lata kosztował FC Barcelonę ponad pół MILIARDA euro!

Jego kontrakt we Włoszech obowiązuje do czerwca 2023 roku, ale wcale nie musi go wypełnić. Polski golkiper znalazł się na liście życzeń Borussii Dortmund, co byłoby spełnieniem marzeń polskich fanów Bunndesligi.

Obecni bramkarze Borussii grają poniżej oczekiwań. Burki i Hitz są też leciwymi zawodnikami, a dodatkowo ten pierwszy zmaga się z problemami zdrowotnymi.

Dortmundczycy chcą latem wzmocnić obsadę swojej bramki kimś, kto zapewni niezaprzeczalną jakość interwencji. Jakiś czas temu w mediach spekulowano, że między słupkami Borussii może zagościć Wojciech Szczęsny, ale to bardzo mało prawdopodobne.

Bardziej wiarygodnie wygląda teoretyczny transfer Drągowskiego, a o jego szczegółach poinformował fussballtransfers.com.

Do transferu ma dojść latem i klub nawiązał już kontakt z bramkarzem. Transfermarkt wycenia Polaka na 15 mln euro.

Bartłomiej Drągowski nie jest jedynym brakarzem, który znalazł się w kręgu zainteresowań Borussii. Na liście życzeń ekipy z Dortmundu znaleźli się także: Peter Gulacsi z RB Lipsk, Andre Onana z Ajaksu Amsterdam oraz Odysseas Vlachodimos z Benfiki Lizbona.

Paweł Gębusiak
O Paweł Gębusiak 1480 artykułów
Absolwent UWM w Olsztynie na kierunku Ekonomia, Uniwersytetu w Białymstoku na kierunku Polityka Społeczna oraz Politechniki Białostockiej na kierunku Informatyka. Mistrz Polski WPF 2018 w kulturystyce w kategorii Bodybuilding Disabled. Sportowiec z krwi i kości, pasjonat.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.