Pierwsza ważna kolejka w Bundeslidze. Dwa hity w najbliższy weekend

Bayern Monachium
FC Bayern, Foto: Flickr

Emocje reprezentacyjne już opadły, wracają rozgrywki ligowe, a wraz z nimi nadchodzi pierwszy poważny weekend dla faworytów Bundesligi. Dwa mecze, cztery zespoły mające się bić o czołowe pozycje – dużo bramek i pewnie jeszcze więcej emocji. Może być bardzo ciekawie.

Słaba sytuacja RB Lipsk

Po odejściu Juliana Nagelsmanna klub z Lipska stracił duży atut, ale mimo wszystko wydawało się, że Jesse Marsch przy dobrym ułożeniu zespołu może nawet długo jak równy z równym walczyć z Bayernem Monachium. Tymczasem na razie rewelacja ostatnich sezonów w niemieckiej piłce zaliczyła falstart. Skromne porażki z Mainz i Wolfsburgiem przedzielone pewną wygraną z VfB Stuttgart nie poprawiają humorów, a tu przed zespołem najtrudniejsza z możliwych przeszkód – Bayern Monachium.

RB Lipsk zajmuje dopiero 10. miejsce w tabeli i jeśli nie chce zacząć tracić dystansu do czołówki, musi zacząć odrabiać już teraz. Na czele tabeli Bundesligi zupełnie bez strat znajduje się VfL Wolfsburg z 9 punktami, ale to nie „Wilki” będą tym razem w centrum uwagi. Wicelider Bayer Leverkusen zmierzy się z piątą w tabeli Borussią Dortmund, a wspomniany Lipsk podejmie u siebie Bayern Monachium. To zdecydowanie dwa najjaśniejsze akcenty czwartej serii gier.

Czy Bayern zbliży się do lidera?

Trudno powiedzieć, jak przebiegnie spotkanie Bayernu z Lipskiem, bo te spotkania miały w ostatnich latach diametralnie różny przebieg. Kwietniowe starcie – również rozgrywane w Lipsku, przebiegało pod dyktando gospodarzy, ale to Leon Goretzka zdobył jedyną bramkę i Bayern zwyciężył 1:0. W rundzie jesiennej doszło za to do niesamowitej strzelaniny i spotkanie zakończyło się remisem 3:3. Dwa zupełnie różne mecze pokazują, że każdy scenariusz w tym meczu może się zdarzyć. Na razie jedno widać dość jasno – Bayern lubi tracić gole i nie może tego zamazać mecz na 0 z tyłu z Herthą Berlin, bo wcześniej gole mistrzowi Niemiec strzelali piłkarze z Moenchengladbach i Kolonii.

Zobacz także:  Ostatki długiego sezonu lekkoatletycznego. Przyszłość widać w jasnych barwach

Co z Borussią Dortmund? Ona gola traciła w każdym meczu, a Bayer Leverkusen jest w gazie, więc dla defensywy „Żółto-Czarnych” może to być bardzo trudny mecz. Nie jest ona na początku sezonu monolitem, a na prawej flance wyraźnie nie radzi sobie Felix Passlack, co dotychczas zostało kilka razy wykorzystane przez rywali. Z przodu jakość jest dużo większa, ale gdyby nie Erling Haaland, BVB znajdowałoby się daleko od czołówki.

Zespoły z problemami

Powyższe rozważania mogą łatwo wskazywać na jedno – w ten weekend żadna z drużyn, która zagra w szlagierach nie jest pewniakiem – nawet Bayern, który mocno napędził się z Herthą – wygrywając 5:0. Po początkach, które poszły w różnym kierunku to będzie pierwszy solidny sprawdzian dla drużyn mających walczyć o Bundesligę. Kto ten test obleje, ustawi się w pozycji goniącego już na sam początek sezonu, co byłoby bardzo złym scenariuszem. Najbliżej tego jest RB Lipsk, ale strata punktów Bayernu czy Borussii również może zaboleć i zaburzyć morale drużyny. Mecz Bayeru Leverkusen z Borussią Dortmund w sobotę o 15:30. Na hit do Lipska będzie się można przenieść trzy godziny później.

O Radosław Kępys 1864 artykuły
Sport to moja pasja od najmłodszych lat. Nie ma dla mnie ograniczeń - poza najpopularniejszymi sportami, pasjonuję się też letnimi i zimowymi igrzyskami olimpijskimi i na mniej popularne dyscypliny spoglądam często z tej perspektywy.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.