O krok od igrzysk: każda seria kiedyś się kończy

Foto: Pexels

Każda seria się kiedyś kończy. Taka passa to coś, co w sporcie profesjonalnym raczej się po prostu nie zdarza. Dziś w cyklu: „O krok od igrzysk” o wyczynie słynnego judoki – Teddy’ego Rinera, który ostatnio przegrał pierwszy pojedynek… od 10 lat!

Wielkie osiągnięcia wielkiego Francuza

Teddy Riner to francuski judoka, który od początku swojej kariery startuje w kategorii +100 kilogramów. To właśnie w niej został on dwukrotnym mistrzem olimpijskim – w 2012 roku w Londynie oraz cztery lata później w Rio de Janeiro, a do tego osiem razy zdobywał mistrzostwo świata i pięć razy mistrzostw Europy. Gdyby zebrać w całość najbardziej utytułowanych sportowców w dyscyplinach olimpijskich z XXI wieku, Francuz miałby w tej grupie poczesne miejsce.

Każda seria się kiedyś kończy

Reprezentant „Trójkolorowych” w niedzielę zakończył około 10-letnią serię walk bez porażki. Przegrał w trzeciej rundzie paryskiego turnieju Grand Slam z reprezentantem gospodarzy – Kokoro Kaegurą. Bez względu na sukcesy lub ich brak, ten zawodnik zawsze będzie pamiętany z tego, że pokonał wielkiego mistrza. Zrobił to wykonując akcję uchi-mata-sukashi, którą można obejrzeć na poniższym filmie.

Marsz Rinera trwał od… września 2010 roku, czyli 10 lat i 5 miesięcy. W sumie francuski olbrzym zwyciężył 154 kolejne walki. Ten sezon będzie dla niego bardzo ważny, bo będzie chciał on powtórzyć swój wyczyn z dwóch poprzednich igrzysk, a także wyrównać rekord Tadahiro Nomury, który w kategorii do 60 kilogramów zdobywał złoto na trzech kolejnych igrzyskach olimpijskich – od Atlanty 1996 do Aten 2004.

Krótka historia

Teddy Riner urodził się 7 kwietnia 1989 roku na karaibskiej Gwadelupie, która była wtedy francuskim terytorium. Jego rodzice… byli wtedy na wakacjach. Wychowany został w stolicy Francji i od lat młodzieńczych wykazywał talenty w kierunku wielu sportów. W wieku 5 lat przez starszego brata został przyprowadzony na trening judo i od razu „złapał bakcyla”. Najbardziej spodobał mu się indywidualny charakter tego sportu – gdyby uprawiał dyscyplinę drużynową, do końca nie byłby odpowiedzialny za wynik – tu właściwie od początku do końca walczy dla siebie.

„„Próbowałem dużo sportu – piłki nożnej, koszykówki, tenisa i pływania” – powiedział Riner CNN w 2017 roku. „Ale uwielbiam judo ze względu na ducha sportu, uwielbiam walczyć. W tym sporcie najczęściej szukasz zwycięskiego rzutu (ippon) – nie jest to łatwe do zrealizowania i to podoba mi się w tym wszystkim najbardziej.”

Radosław Kępys
O Radosław Kępys 1401 artykułów
Sport to moja pasja od najmłodszych lat. Nie ma dla mnie ograniczeń - poza najpopularniejszymi sportami, pasjonuję się też letnimi i zimowymi igrzyskami olimpijskimi i na mniej popularne dyscypliny spoglądam często z tej perspektywy.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.