NBA pokrzyżuje szyki. Reprezentacje osłabione w Tokio?

Foto: Pixabay

Większość sportowców, którzy rywalizują w dyscyplinach olimpijskich cierpliwie czeka na kluczowe decyzje związane z najważniejszą imprezą czterolecia, które z racji na pandemię koronawirusa mogą pójść w różną stronę. My dziś stawiamy sobie pytanie – co z koszykówką? Gdyby igrzyska odbyły się w planowanej dacie, mogłoby zabraknąć na nich zawodników z NBA.

Sezon do późnego lata

Obecnie sezon NBA jest zawieszony. Plany są takie, że sezon najlepszej koszykarskiej ligi świata można by skończyć do „późnego lata”, czyli w okolicach sierpnia. Turniej olimpijski koszykarzy planowany jest na dni od 25 lipca do 5 sierpnia. Jak widzimy, byłaby tutaj dość duża różnica interesów, a z racji na olbrzymie kontrakty koszykarzy, na pewno wybiorą oni ligową rywalizację.

W USA obecnie sytuacja jest taka, że wszelkie wydarzenia z udziałem ponad 50 osób (w tym NBA) są odwoływane lub przekładane o kolejne dwa miesiące. Optymistyczny scenariusz mówi, że NBA mogłaby wrócić do gry początkiem czerwca, a finałowe starcia rozegrać na przełomie lipca i sierpnia. Sam kalendarz NBA będzie jeszcze modyfikowany, ale nie ma szans, by działacze w USA liczyli się z możliwością dopasowania go do rozkładu imprezy w Tokio.

Zobacz także:  Sadio Mane blisko Realu Madryt? To może być transferowy hit lata!

Zabraknie najlepszych

W tym wypadku naturalnym się wydaje, że najlepsi koszykarze z USA nie pojadą na turniej olimpijski, a cała reszta zawodników z innych nacji – na czele z Rickym Rubio, Evanem Fournierem czy Markiem Gasolem pójdzie tą samą drogą. To znacznie podniesie szansę kilku reprezentacji, które do igrzysk się zakwalifikują, ale nie będą mieć swoich przedstawicieli w klubach NBA.

Tu jednak powstaje jeszcze kolejny problem. Japonia, Francja, Hiszpania, Argentyna, USA, Iran, Australia i Nigeria swoje przepustki na igrzyska już zdobyły. Reszta miała zostać rozdana podczas czterech czerwcowych turniejów kwalifikacyjnych – w Victorii, Splicie, Kownie i Belgradzie. Póki co, nie zapadły jeszcze żadne wiążące decyzje, czy one się odbędą. Jeśli nie, pozostałe drużyny na igrzyska trzeba będzie dobrać jakoś inaczej. Nowy pomysł zakłada wzięcie pod uwagę… klasyfikacji końcowej MŚ 2019, co dałoby miejsce w Tokio reprezentacji Polski!

Co z igrzyskami?

Jak dotąd wszyscy urzędnicy MKOl odpowiedzialni za organizację igrzysk zaprzeczają możliwości odwołania igrzysk, ale zegar tyka, a rzeczy, które są o wiele ważniejsze niż sport, mogą decydować o wszystkim. W ostatnich dniach na głowę sterników sportu olimpijskiego posypały się gromy – duża część środowiska chce, żeby MKOl przestał wszystkim mydlić oczy i jasno powiedział, czy sportowcy mają się przygotowywać do rywalizacji w pierwotnym terminie, czy zawody w stolicy Japonii zostaną przełożone. Zdecydowanie bardziej prawdopodobna jest druga opcja.

Zobacz także:  Przypadek Caster Semenyi. Słynna reprezentantka RPA chce zostać sprinterką

Radosław Kępys
O Radosław Kępys 1179 artykułów
Sport to moja pasja od najmłodszych lat. Nie ma dla mnie ograniczeń - poza najpopularniejszymi sportami, pasjonuję się też letnimi i zimowymi igrzyskami olimpijskimi i na mniej popularne dyscypliny spoglądam często z tej perspektywy.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.