Na nich możemy liczyć w Tokio. Polskie nadzieje olimpijskie [1]

Foto: Pexels

Igrzyska olimpijskie w Tokio rozpoczynają się już w piątek tuż po południu polskiego czasu. To znakomity moment, by przeanalizować sobie poważne szanse medalowe polskiej reprezentacji, a tych trochę jest. Mimo, że liczymy również na niespodzianki, to tutaj skupi się nasza główna uwaga w walce o medale.

Kajakarstwo – K1 200 metrów kobiet – Marta Walczykiewicz

1 sierpnia 2021 roku Marta Walczykiewicz skończy 34 lata. To idealny moment, gdyż dwa dni później Polka może się mierzyć z rywalkami w finale K1 200 metrów. I bez wątpienia będzie jedną z faworytek do medalu. W 2016 roku Walczykiewicz zdobywała na igrzyskach srebro, a w ostatnich latach na tym dystansie sukcesy odnosiła m.in. na MŚ 2019. Wielkie rywalki Polki to niezmiennie – Nowozelandka Lisa Carrington i Dunka Emma Joergensen. To z nimi Polka powinna walczyć o czołowe lokaty, ale inne zawodniczki też będą groźne.

Kajakarstwo – K2 500 metrów kobiet – Karolina Naja / Anna Puławska

Kajakastwo – K4 500 metrów kobiet – Karolina Naja / Anna Puławska / Helena Wiśniewska / Justyna Iskrzycka

W tym wypadku wymieniamy dwie polskie osady, bo każda z nich może zaskoczyć, ale i tak jakikolwiek krążek wywalczyć będzie bardzo trudno. W czwórce rozkład personalny też jest trochę inny, niż prawdopodobnie by był, bo za Katarzynę Kołodziejczyk weszła Justyna Iskrzycka. To jednak nie wyklucza faktu, że polska osada będzie walczyć o jak najlepszy wynik i będzie chciała powtórzyć wynik z 2019 roku z Szeged, gdy zdobywała brązowy medal mistrzostw świata. Jeśli chodzi o dwójkę, ta na tych samych zawodach spisała się nawet jeszcze lepiej, bo zgarnęła srebro. Naja to bardzo doświadczona kajakarka, z dwoma brązowymi medalami igrzysk olimpijskich – z 2012 oraz 2016 roku – oba w K2 na 500 metrów.

Kolarstwo torowe – Sprint mężczyzn – Mateusz Rudyk

Polski kolarz torowy bez wątpienia jest jednym z faworytów do olimpijskiego krążka, wszak mówimy o brązowym medaliście mistrzostw świata i Europy w sprincie z 2019 roku. Polak należy do światowej czołówki i wśród wszystkich wcześniejszych przewidywań, które prezentowali specjaliści od olimpijskiej rywalizacji, był typowany do medalu. Kolarstwo torowe to jednak nieprzewidywalny sport i może przynieść naprawdę sporo niespodzianek. Tak czy inaczej, trzymamy kciuki za Mateusza Rudyka.

Koszykówka 3×3 – Reprezentacja Polski mężczyzn

Michael Hicks, Paweł Pawłowski, Szymon Rduch i Przemysław Zamojski jadą na igrzyska z jasnym celem – chcą powalczyć o medal. W 2019 roku zdobyli brąz mistrzostw świata i ich przynależność do światowej czołówki nie ulega wątpliwości. W Tokio 8 zakwalifikowanych drużyn najpierw zagra w grupie przeciw sobie, później dwie najlepsze wejdą bezpośrednio do półfinału, a te z miejsc 3-6 zagrają o udział w najlepszej czwórce. Ten format może całkiem nieźle sprzyjać Polakom.

Lekkoatletyka – Rzut młotem kobiet – Joanna Fiodorow, Anita Włodarczyk, Malwina Kopron

Trzy Polki, trzy medale do rozdania. Pewnie 2-3 lata temu moglibyśmy nawet liczyć na komplet olimpijskich krążków dla naszego kraju, ale teraz tak dobrze już nie ma. W czołówce list światowych widnieją nazwiska dwóch Amerykanek – DeAnna Price (80,31) i Brooke Andersen (78,18). Na memoriale im. Zdzisława Krzyszkowiaka w Bydgoszczy obudziła się jednak Anita Włodarczyk (77,93), a gdy Polka będzie w formie, to może nie być na nią mocnych. Reszta Polek też nie jest bez szans na sprawienie niespodzianki.

Lekkoatletyka – Sztafeta 4×400 metrów kobiet – Polska

„Aniołki Matusińskiego” miały w tym sezonie dość sporo problemów. Kontuzje wyłączyły z kadry m.in. Patrycję Wyciszkiewicz-Zawadzką, ale za to do coraz wyższej formy dochodzą Iga Baumgart-Witan i Justyna Święty-Ersetic, a najszybciej w życiu biega też Natalia Kaczmarek. Polki będą faworytkami do medalu, ale trzeba też podkreślić, że w Tokio będą miały na głowie sporo startów i będzie potrzebna dobra organizacja siłami, by na sztafetę mieć wiele sił. O to jednak nie należy się martwić. Trener Matusiński wie, jak to robić. Medalistki MŚ z Doha (2019) również miały tego typu problemy i w stolicy Kataru kapitalnie sobie z tym poradziły.

Lekkoatletyka – Rzut młotem – Paweł Fajdek / Wojciech Nowicki

Dominacja Biało-Czerwonych w męskim młocie jest bez wątpienia jeszcze większa, niż u pań. W tej rywalizacji śmiało możemy myśleć o dwóch medalach. Fajdek na Stadionie Śląskim w Chorzowie rzucił w tym sezonie 82,98, a Nowicki we Władysławowie zaliczył 81,36. Te rezultaty dają odpowiednio 1. i 3. miejsce na listach światowych. Polaków przedziela Rudy Winkler, który też będzie groźny w walce o medale, podobnie jak Ukrainiec Michajło Kochan. Nie ma co się jednak oszukiwać – w tej rywalizacji jeden medal to minimum.

O Radosław Kępys 1801 artykułów
Sport to moja pasja od najmłodszych lat. Nie ma dla mnie ograniczeń - poza najpopularniejszymi sportami, pasjonuję się też letnimi i zimowymi igrzyskami olimpijskimi i na mniej popularne dyscypliny spoglądam często z tej perspektywy.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.