Messi i Ronaldo w Interze Miami? Takie plany ma David Beckham

Foto: Flickr

David Beckham wystąpił w programie Tonight Show Jimmy`ego Fallona. Potwierdził informacje o zatrudnieniu największych światowych gwiazd w swoim klubie Intrer Miami CF. Odważnie twierdzi, że w jego drużynie mogą zagrać Cristiano Ronaldo lub Leo Messi.

Właściciel nowego klubu MLS podsyca pogłoski o tym, że dwóch najlepszych zawodników na świecie może zakończyć piłkarską karierę w USA. Co więcej, sugeruje, że mogą zagrać w jego klubie.

– Mamy świetne możliwości w Miami. Kontaktowało się z nami wielu różnych graczy, którzy prawdopodobnie dołączą do zespołu. Jak każdy właściciel chcę mieć u siebie najlepszych piłkarzy. Jeśli mamy okazję sprowadzić takich zawodników jak Cristiano Ronaldo lub Leo Messi, to tego dokonamy. Mam ogromny podziw dla nich jako sportowców. Jeśli możemy sprowadzić tych zawodników to świetnie – powiedział Beckham.

Czytaj także: LM: Gattuso zadowolony z gry Napoli. Zapowiada prawdziwą bitwę w Barcelonie!

Była gwiazda angielskiego futbolu zapewniła, że całkowicie ufa obecnemu sztabowi i zawodnikom. Sezon w USA rozpoczyna się 1 marca, więc trudno do tego momentu zmienić cokolwiek.

Trener Minnesota United, Adrian Heath, powiedział Steve’owi Batesowi z Mirror, że wierzy, iż Beckham jest w stanie ściągnąć nawet Ronaldo i Messiego do jednego klubu, ponieważ obie gwiazdy zamierzają zakończyć karierę w USA,

Becks prawdopodobnie nie chciał skladać tego typu obietnic, ale dał się ponieść na wizji. Z pewnością nie są to czcze obietnice. Bechama stać na bardzo wiele, co udowadniał wieloktotnie.

– Jako właściciel chcę sprowadzić tych piłkarzy. Mamy ku temu doskonałą okazję – zakończył z uśmiechem Beckham.

Paweł Gębusiak
O Paweł Gębusiak 1014 artykułów
Absolwent UWM w Olsztynie na kierunku Ekonomia, Uniwersytetu w Białymstoku na kierunku Polityka Społeczna oraz Politechniki Białostockiej na kierunku Informatyka. Mistrz Polski WPF 2018 w kulturystyce w kategorii Bodybuilding Disabled. Sportowiec z krwi i kości, pasjonat.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.