Lewandowski i kto jeszcze? Walka o Euro 2020 będzie interesująca!

Do Euro 2020 pół roku! Sporo jeszcze może się zmienić w kwestii personalnej, ale podejrzewamy, że trener Jerzy Brzęczek będzie musiał dokonać kilka trudnych wyborów. Ciekawie zapowiada się choćby walka o miejsce w napadzie reprezentacji Polski. Kto obok Roberta Lewandowskiego znajdzie się w kadrze na ten turniej?

Patrzymy na historię

Prześledźmy zestawienia ataku reprezentacji Polski na ostatnich dużych turniejach. W 2012 roku na Euro, które organizowaliśmy wspólnie z Ukrainą w składzie znaleźli się Robert Lewandowski, Artur Sobiech… i wiecznie młody Paweł Brożek. Cztery lata później do ataku weszło młode pokolenie i obok Lewandowskiego mogli zaprezentować się Arkadiusz Milik i Mariusz Stępiński. Do 23-osobowej kadry na MŚ w Rosji, które odbyły się w 2018 roku powołani zostali oprócz Milika i Lewandowskiego – Dawid Kownacki i Łukasz Teodorczyk. Historia uczy więc, że na duże turnieje jedzie trzech lub czterech napastników. Kto obecnie ma szansę pojechać na Euro 2020?

Czy decyzja na pewno jest taka prosta?

Ktoś powie: „Śmieszny temat. Wiadomo, że jeśli na turniej pojedzie trójka napastników, będą to Robert Lewandowski, Arkadiusz Milik i Krzysztof Piątek”. To wcale nie musi być jednak tak pewne. O ile do  pozycji Roberta Lewandowskiego nie ma żadnych wątpliwości, bo obecnie to chyba najlepszy napastnik świata, który w tym sezonie poraża statystykami (w 21 klubowych występach bieżącego sezonu 27 goli), o tyle walka na kolejnych pozycjach może jeszcze zmienić hierarchię, a ważne będą tu też względy przynależności klubowej.

Dwójka z Serie A

Najbliżej wyjazdu oprócz Roberta Lewandowskiego bez wątpienia jest Arkadiusz Milik. Polak w tym sezonie w Serie A podczas sześciu meczów i 432 minut na boisku zdobył 5 bramek. Ostatni raz jednak był widziany na boisku przed miesiącem – 5 listopada podczas meczu Ligi Mistrzów z Salzburgiem. Występy w kolejnych meczach uniemożliwia naszemu napastnikowi kontuzja mięśniowa i na razie nie wiadomo, kiedy wróci on do gry. Do tego problemy ogólne w Napoli związane z konfliktem między drużyną, a trenerem i kierownictwem też nie ułatwiają sytuacji i może ona się w przyszłych miesiącach przełożyć na sprawy kadrowe.

Co z Krzysztofem Piątkiem? Polak przed sezonem 2018/2019 wyjechał do Włoch, miał fantastyczne wejście do zespołu Genoi i już w zimie został wytransferowany do Milanu. Tam też zaczęło się fenomenalnie, ale obecnie Polak jest bardzo daleki od swojej najwyższej formy. W Serie A podczas sezonu 2019/2020 „Pio” na boisku w 14 meczach zagrał 938 minut, ale zdobył tylko trzy bramki. Pełne 90 minut na boisku nasz napastnik po raz ostatni spędził 3 listopada w meczu z Lazio Rzym, ale by znaleźć jego ostatnią bramkę trzeba się cofnąć do 20 października i meczu z Lecce. Jakie są wyjścia dla zawodnika Milanu? By poprawić formę, może on skorzystać z możliwości wypożyczenia do innego klubu. Na pewno będą do tego okazje w zimie, a zmiana środowiska może Piątkowi tylko pomóc w odbudowaniu formy. Jeśli wybierze on taki klub, w którym jego gra będzie pewna i dostanie czas na przełamanie, powinno mu to pomóc wrócić do formy. W Milanie to go raczej na pewno nie czeka. Wczoraj pisaliśmy o tym, że bliski przenosin do „Rossonerich” jest Zlatan Ibrahimović.

Zobacz także: Zlatan Ibrahimović wraca do Europy. Zaakceptował warunki kontraktu z AC Milan!

Wilczek i Świderski naciskają

Wiadomo, na co dzień interesujemy się głównie doniesieniami na temat polskich napastników grających w najlepszych ligach zagranicznych. Nie możemy jednak przejść obok fantastycznej formy dwójki Kamil Wilczek – Karol Świderski. 24 listopada 2019 roku pierwszy z wymienionych wpisał się na listę strzelców w przegranym 1:2 przez duńskie Broendby meczu Superligaen z Aarhus. Dzięki temu trafieniu Polak został najskuteczniejszym strzelcem ligowym w całej historii klubu, wyprzedzając słynnego Ebbe Sanda – wtedy miał na koncie 70 goli, ale 1 grudnia dołożył jeszcze jedno trafienie i ma już ich 71. W tym sezonie ustrzelił już 16. To bardzo mocny kandydat.

Dobre wrażenie w sezonie 2019/2020 robią też statystyki Karola Świderskiego, który w przerwie zimowej sezonu 2018/2019 odszedł z Jagiellonii Białystok do PAOK-u Saloniki. W obecnym sezonie Polak w 12 ligowych meczach ma już na koncie 7 trafień i też wysyła jasny sygnał Jerzemu Brzęczkowi, że o powołanie na Euro 2020 będzie walczył.

A może tak ktoś z Ekstraklasy?

Są też w Polsce nazwiska, które wyróżniają się w Ekstraklasie, ale im do poziomu konkurentów raczej trochę brakuje. Liderem klasyfikacji wraz z Duńczykiem Christianem Gytkjaerem (11 goli) jest Jarosław Niezgoda. Dobrze też wyglądają liczby młodzieżowców – Adama Buksy i Patryka Klimali (7 goli), jednak trudno przypuszczać, by Jerzy Brzęczek zdecydował się na zabranie któregoś z nich na Euro, choć… z drugiej strony przed samym turniejem czeka naszą kadrę kilka gier kontrolnych, więc selekcja może się odbyć.

Sprawdzeni żołnierze

Problem jednak w tym, że o ile Milik i Piątek są już wielokrotnie sprawdzeni na placu boju przez naszego trenera, o ile Wilczkowi, Świderskiemu i zaciągowi z Ekstraklasy do takiej ilości gry w narodowych barwach brakuje jeszcze bardzo dużo. Wydaje się, że nadzieją dla nich mogą być problemy z grą któregoś z kadrowiczów grających w Serie A. W tej chwili wydaje się, że w gorszej sytuacji jest Piątek, ale jego sytuacja może się jeszcze zmienić. Najbliższe miesiące powinny być kluczowe, więc warto obserwować sytuację naszych reprezentacyjnych napastników.

Zobacz także: NBA: Frank Vogel – trener, którego nikt nie chciał, ożywił Los Angeles Lakers i oswoił LeBrona Jamesa

Radosław Kępys
O Radosław Kępys 1195 artykułów
Sport to moja pasja od najmłodszych lat. Nie ma dla mnie ograniczeń - poza najpopularniejszymi sportami, pasjonuję się też letnimi i zimowymi igrzyskami olimpijskimi i na mniej popularne dyscypliny spoglądam często z tej perspektywy.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.