Lek na nijakość Manchesteru United? Kto zostanie sprowadzony zimą?

Foto: Pixabay

Od odejścia z pozycji menedżera Sir Alexa Fergusona w 2013 roku, na Old Trafford stało się to, czego wszyscy się obawiali. Manchester United zaliczył olbrzymi spadek jakości, a kolejni menedżerowie tylko pogarszają sytuację. Co może pomóc „Czerwonym Diabłom”? Na razie działacze planują głębiej sięgnąć do kieszeni podczas zimowego okienka transferowego.

Najgorzej od 30 lat

9 punktów i 12. miejsce – tak po siedmiu kolejkach przedstawia się w Premier League sytuacja drużyny z Manchesteru. Tak słaby początek sezonu nie zdarzył się tej drużynie od 30 lat. Nawet efektowne zwycięstwo na inaugurację 4:0 z Chelsea, które wzbudziło nadzieję, szybko zostało zapomniane, bo zespół gra miernie, nijako i traci sporo punktów. Nie tylko w Anglii, ale też w Lidze Europy, gdzie pierwszych dwóch spotkaniach ledwo wygrał z Astaną 1:0 i w ostatni czwartek zremisował bezbramkowo z AZ Alkmaar.

Gdzie ten skuteczny Solskjaer?

Grudzień 2018 roku – Jose Mourinho odchodzi w niesławie z funkcji menedżera Manchesteru United. Skłócony z drużyną, bez wyników na boisku. Zastępuje go norweska legenda klubu Ole Gunnar Solskjaer. Początek ma rewelacyjny – 9 wygranych w 10 meczach. Kibice już widzą w nim cudotwórcę i tego, który na Old Trafford ma pracować przez lata. A potem znowu to samo, co przy kolejnych menedżerach. Coraz słabsze rezultaty, przegrana walka o TOP4 w sezonie 2018/2019 i słaby początek kolejnej kampanii. Na razie jednak mowy o odejściu Norwega nie ma. Są za to plany transferowe na zimę i wyglądają one całkiem ciekawie.

Rekordowy odbiór koszykarskich MŚ z polskim wątkiem w tle!

Potrzeba napastnika

United na pewno potrzebuje napastnika. Obecnie kontuzjowany jest Anthony Martial, a najskuteczniejszymi zawodnikami w zespole są 21-latkowie: Marcus Rashford i Daniel James, którzy jednak potrzebują mieć obok siebie kogoś bardziej doświadczonego. I tu pojawia się kilka typów.

W Manchesterze też jednak nie do końca chcą przepłacać. W ostatnich dniach do mediów wypłynęła informacja o zainteresowaniu zawodnikiem rosyjskiej Samary – Aleksandrem Sobolevem, na którego zakusy będą czynione już zimą. Ponadto mówi się, że realny jest transfer Mario Mandżukicia i Calluma Wilsona. Jest też jednak grupa kilku zawodników, którzy mogliby być wręcz hitowymi nabytkami, a jakość piłkarska zgadzać się będzie nawet bardziej, niż w przypadku powyżej przedstawionych propozycji.

A może ktoś z wyższej półki?

Jednym z nich jest Paulo Dybala, który przyćmiony przez Cristiano Ronaldo w Juventusie nie prezentuje zbyt wysokiej formy, ale zmiana środowiska mogłaby być dla niego zbawienna. Liderem ofensywy mógłby się stać grający w Tottenhamie Son Heung-min,, który swoimi przebłyskami boiskowej mądrości niekiedy przewyższa innych zawodników w zespole. W Manchesterze mógłby rozwinąć skrzydła, stać się prawdziwym liderem i prowadzić zespół. Ostatnio błąka się też Gonzalo Higuain. To już nie te lata, gdy przez trzy sezony w Neapolu zdobywał 70 – 80 goli – jednak doświadczenia nie można mu odmówić, a to potrzebne jest młodym partnerom w ataku. Można też zaryzykować i postawić na… Erlinga Brauta Haalanda, który wykręca niebotyczne liczby w tym sezonie – cztery hat-tricki w barwach Red Bull Salzburg, w tym jeden w Lidze Mistrzów przeciwko Genk. W zimie United może walczyć z wieloma rywalami o kupno Norwega.

Owen ostrzega

Do otwarcia okna transferowego jeszcze dobrych kilka tygodni. Sytuacja może się zmienić na bardziej korzystną, ale raczej jest to mało realne. Nawet na papierze „Czerwone Diabły” wyglądają jak średniak Premier League. Michael Owen – występujący niegdyś na Old Trafford – jasno komunikuje, że drużyny w tym sezonie nie stać na nic więcej ponad górną część tabeli. Na razie nie ma nawet mowy o TOP6, nie mówiąc już o TOP4, które dałoby grę w Lidze Mistrzów.

Czy klub podniesie się z kryzysu? Przed nim kilka trudnych tygodni. Już po przerwie reprezentacyjnej – w niedzielę 20 października – mecz z Liverpoolem. Dziesięć dni później starcie w Pucharze Ligi Angielskiej z pałającą żądzą rewanżu Chelsea, niełatwo będzie też kilka dni później na stadionie Bournemouth, choć akurat listopad w Premier League dla „Czerwonych Diabłów” przedstawia się dość korzystnie. Do pełnego zażegnania kryzysu będzie trzeba mimo wszystko sięgnąć głębiej do kieszeni. Pytanie, ile cierpliwości mają włodarze z czerwonej części Manchesteru, którzy kasę pompują przez cały czas, ale nie widzą wyników?

Bundesliga: Bayern zatrzymany, podział punktów w meczu dwóch uczestników LM

Radosław Kępys
O Radosław Kępys 966 artykułów
Sport to moja pasja od najmłodszych lat. Nie ma dla mnie ograniczeń - poza najpopularniejszymi sportami, pasjonuję się też letnimi i zimowymi igrzyskami olimpijskimi i na mniej popularne dyscypliny spoglądam często z tej perspektywy.

2 Trackbacks / Pingbacks

  1. Koniec odpoczynku "The Special One"? Mourinho łączony z dwoma klubami | Format Sportowy
  2. Milner wyśmiewa Man United przed meczem na Old Trafford | Format Sportowy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*