Kubica przeprasza Verstappena: „To nie powinno mieć miejsca. Walczymy tylko sami ze sobą!”

Foto: Flickr

Robert Kubica przeprosił Maxa Verstappena po tym, jak prawie zrujnował wyścig gwiazdy teamu Red Bull podczas Grand Prix Brazylii.

Verstappen wygrał na Interlagos, ale o mały włos nie doszło do tragedii. Williams wypuścił Kubicę z pit-stopu wprost pod bolid Verstappena. Na szczęście dzięki doświadczeniu i umiejętnościom obu zawodników nie doszło do wypadku.

Czytaj również: Pół wieku i… „stop”! Legenda żegna się z Bayernem Monachium!

Groźna sytuacja Polaka i Holendra umożliwiła Lewisowi Hamiltonowi chwilowe wyjście na prowadzenie. Dlaczego chwilowe? Verstappen niemal natychmiast wyprzedził kierowcę Mercedesa dzięki genialnemu manewrowi.

Holender zdołał zachować spokój już do końca tego szalonego, przynajmniej w końcówce, wyścigu. Przypomnijmy, że podobny incydent z Estebanem Oconem kosztował go zwycięstwo w Sao Paolo w 2018 roku.

Kubica otrzymał pięciosekundową karę czasową za udział w tym incydencie i nie miał problemów z akceptacją sankcji.

– Takie są zasady. Kara została wyznaczona prawidłowo. Nie powinienem wyjeżdżać przed innym bolidem. Gdy mnie puścili było już za późno. Dobrze, że nic się nie stało, bo sam wiem jak to jest walczyć o zwycięstwo. Takie coś nie powinno mieć miejsca, zwłaszcza gdy my walczymy tylko sami ze sobą. Przepraszam, ale nie mogłem nic zrobić, nie miałem pojęcia, że właśnie nadjeżdża – powiedział szczerze Kubica po GP Brazylii.

Paweł Gębusiak
O Paweł Gębusiak 886 artykułów
Absolwent UWM w Olsztynie na kierunku Ekonomia, Uniwersytetu w Białymstoku na kierunku Polityka Społeczna oraz Politechniki Białostockiej na kierunku Informatyka. Mistrz Polski WPF 2018 w kulturystyce w kategorii Bodybuilding Disabled. Sportowiec z krwi i kości, pasjonat.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.