Krzysztof Piątek już zimą w Premier League? Trzy kluby walczą o Polaka!

Foto: Flickr

Krzysztof Piątek w Premier League? Według włoskiego „Corriere Dello Sport’ odejście naszego piłkarza z Milanu jest nieuniknione. Polak musi się odblokować w nowym środowisku, a chętnymi do jego nabycia są angielskie kluby – Newcastle United, Aston Villa i West Ham.

Poważne zainteresowanie Piątkiem

Wszystko wskazuje na to, że trzy wyżej wymienione angielskie kluby stoczą walkę o polskiego napastnika. Na stole ma znajdować się 30 milionów funtów. Jak widać, każdemu klubowi z tej trójki Piątek na pewno by się przydał. Dla naszego napastnika to też by była znakomita opcja ze względu na to, że żaden z wymienionych klubów nie ma większych aspiracji, niż spokojne utrzymanie w lidze, a to powoduje, że łatwiej będzie wybić się z kryzysu, w jakim obecnie jest polski napastnik. Przypomnijmy, że od początku sezonu we wszystkich rozgrywkach „Pio” w 25 meczach zdobył tylko 5 goli – cztery dla Milanu i jednego dla reprezentacji Polski – to stanowczo za mało, jak na to, co pokazywał w ubiegłym sezonie grając dla Genoi, a potem w początkach swojej przygody z ekipą „Rossonerich”.

Zobacz także: Karuzela transferowa wokół Edinsona Cavaniego rozkręca się w najlepsze!

Czym dysponują zainteresowani?

W tym sezonie najskuteczniejszym strzelcem Newcastle w Premier League jest Jonjo Shelvey, który ma na koncie 5 goli, a mówimy raczej o zawodniku grającym na pozycji środkowego pomocnika, podczas gdy w ataku słabo spisują się Yoshimori Muto, Joelinton czy Cristian Atsu. W Aston Villi dokładnie taka sama sytuacja – liderem klasyfikacji strzelców zespołu jest Jack Grealish (6 goli), ale to tylko ofensywny pomocnik, podczas gdy Wesley jest w tej chwili kontuzjowany i nie zagra do końca sezonu, a Anwar El Ghazi czy Trezeguet raczej zawodzą. Kto wie, czy najlepszą opcją dla Polaka nie byłby West Ham, w którym występuje Łukasz Fabiański. Kolega z reprezentacji pomógłby swojemu rodakowi szybko się zaaklimatyzować, a West Ham też potrzebuje napastnika, gdyż po odejściu końcem ubiegłego sezonu Marko Arnautovicia, tylko Sebastien Haller spełnia oczekiwania „Młotów” w formacji ataku.  Reszta spisuje się raczej przeciętnie

Ibrahimović priorytetem Milanu

Była 55. minuta poniedziałkowego meczu 18. kolejki Serie A, pomiędzy Milanem a Sampdorią, gdy w ekipie z Mediolanu zadebiutował Zlatan Ibrahimović. W głowie trenera Stefano Piolego nie ma na razie raczej pomysłu gry dwoma napastnikami, gdzie Piątek mógłby partnerować słynnemu Szwedowi. To Polak musiał zejść z boiska, co jasno pokazuje, gdzie w tej chwili są priorytety klubu z San Siro. Kibice „Rossonerich” z niecierpliwością czekali na powrót „Ibry” i mimo, że przez 35 minut nie pokazał on nic wielkiego, a Milan bezbramkowo zremisował z Sampdorią, to Zlatan będzie teraz gwiazdą ataku Milanu. Dla Piątka nie pozostaje nic innego, jak porzucić włoskie otoczenie, w którym wybił się na sam szczyt, by potem spaść z wysokiego konia – pora odnaleźć się w nowym środowisku.że

Zobacz także:  11-tka dekady Bundesligi: Robert Lewandowski i dominacja dwóch klubów!

Radosław Kępys
O Radosław Kępys 1346 artykułów
Sport to moja pasja od najmłodszych lat. Nie ma dla mnie ograniczeń - poza najpopularniejszymi sportami, pasjonuję się też letnimi i zimowymi igrzyskami olimpijskimi i na mniej popularne dyscypliny spoglądam często z tej perspektywy.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.