Korea Północna wycofuje się z Tokio, ale… walczy o inne igrzyska. Czy kraj zmienia swoje oblicze?

Foto: Pexels

Początkiem tego tygodnia, tuż po Świętach usłyszeliśmy zaskakującą decyzję z otoczenia ruchu olimpijskiego. Korea Północna wycofała swoich sportowców ze zbliżających się Igrzysk Olimpijskich w Tokio. Głównym powodem ma być zagrożenie koronawirusem. Jednocześnie kraj odwraca swój obraz w opinii publicznej i chce zbliżyć się do organizacji innych igrzysk.

Siedem medali w Rio, w Tokio nie zdobędą ani jednego krążka

Korea Północna to od lat kraj należący do tych, w których rządzi dyktatura, a do opinii publicznej przekazywana jest propaganda, jaka nie ma miejsca chyba w żadnym innym kraju na świecie. Sportowcy są jednak widziani w najważniejszych imprezach na arenie międzynarodowej. Jeśli chodzi o igrzyska, w Rio w 2016 roku ten kraj zdobył 7 medali. Rim Jong-Sim sięgnęła po złoto w podnoszeniu ciężarów (do 75 kilogramów kobiet), Ri Se-gwang był najlepszy w skokach, będących konkurencją gimnastyki sportowej, do tego trzy srebra zawędrowały do Korei Północnej w ramach rywalizacji ciężarowców, a dwa brązowe krążki ten kraj zdobywał w strzelectwie oraz tenisie stołowym.

Czy to jedyny taki przypadek?

Teraz Korea Północna nie będzie rywalizować na olimpijskich obiektach. W związku z potencjalnym zagrożeniem koronawirusem jej reprezentanci nie przyjadą do Tokio. Oświadczenie na oficjalnej stronie komórki rządowej odpowiedzialnej za sport w KRLD mówi, że władze dzięki takiej decyzji chcą „chronić sportowców”. Decyzja miała zapaść na Zgromadzeniu Ogólnym tamtejszego komitetu olimpijskiego. To pierwszy przypadek, w którym kraj wycofuje się z planowanych na lato zawodów w Tokio, ale można się domyślić, że wiele takich sytuacji się nie pojawi. Zawodowy sport trwa i przystosował się do koronawirusowej sytuacji, stosując określony reżim sanitarny. Dla sportowców to najważniejsza impreza w kalendarzu startów, więc będą oni chcieli za wszelką cenę stawić się na igrzyskach.

Korea Północna chce… igrzysk

Decyzja o wycofaniu zapada niespełna tydzień po tym, jak ogłoszono, że Korea Południowa i Korea Północna będą wspólnie starały się o organizację Igrzysk Olimpijskich i Paraolimpijskich w 2032 roku. W ostatnich latach między obiema krajami, skonfliktowanymi od czasów „zimnej wojny” następuje powolne odmrożenie stosunków, a to ma być jeden z punktów, który zbliży do siebie oba kraje. Należy przypomnieć, że gdy Seul organizował najważniejszą letnią sportową imprezę w 1988 roku, Korea Północna zbojkotowała zawody, ale już w 2018 roku, gdy zimowa edycja odbyła się w Pjongczangu, sportowcy z Korei Północnej uczestniczyli w niej na równych zasadach. Oba kraje wystawiły nawet wspólną drużynę w zawodach kobiecego hokeja na lodzie.

Rezygnacja Korei Północnej może dotknąć Thomasa Bacha, czyli szefa Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, który od lat starał się o to, by relacje między państwami azjatyckimi były poprawne. Taka sytuacja na pewno nie poprawi stosunków na linii Japonia – Korea Północna, a wspólna kandydatura na 2032 rok też może stracić na znaczeniu, szczególnie, że faworytem do letnich igrzysk w tym roku ma być Brisbane.

Zobacz także:  Doskonałe statystyki Zinedine Zidane`a w Champions League! Real Madryt ma najlepszego szkoleniowca!

Radosław Kępys
O Radosław Kępys 1685 artykułów
Sport to moja pasja od najmłodszych lat. Nie ma dla mnie ograniczeń - poza najpopularniejszymi sportami, pasjonuję się też letnimi i zimowymi igrzyskami olimpijskimi i na mniej popularne dyscypliny spoglądam często z tej perspektywy.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.