Kontrowersje Superpucharu Hiszpanii: „Wszystko dla pieniędzy”

Foto:: Wikipedia

Money, money, money – to podejście w piłce nożnej jest w tej chwili wszechobecne. Za nami półfinały Superpucharu Hiszpanii w nowej formule. Turniej… jest rozgrywany w Arabii Saudyjskiej. Obecny format nie pasuje chyba nikomu – może poza tymi, którzy przy jego organizacji napełnią sobie kieszenie.

Bez… zwycięzcy ligi i pucharu w finale

Derby Madrytu – Atletico z Realem – będą miały miejsce w finale Superpucharu Hiszpanii w tym dziwnym formacie – o którym trochę poniżej. Przedwczoraj „Królewscy” pokonali 3:1 Valencię, dzięki trafieniom Toniego Kroosa, Isco i Luki Modricia, na które odpowiedział tylko Daniel Parejo już w doliczonym czasie gry, strzelając honorowe trafienie z rzutu karnego, a wczoraj po szalonej drugiej połowie z pięcioma bramkami „Los Colchoneros” wygrali 3:2 – tam zaczęło się od trafienia Koke, potem gole strzelali Leo Messi i Antoine Griezmann, ale ostatnie słowo należało do Atletico – dla podopiecznych Diego Simeone gole zdobywali Alvaro Morata z rzutu karnego i Angel Correa. Ten artykuł odejdzie jednak trochę od sportowego aspektu samego Superpucharu, a skupi się na… kontrowersjach.

Olbrzymie pieniądze na stole

Na temat nowego formatu wypowiedział się w tym tygodniu Ernesto Valverde. Trener mistrza Hiszpanii powiedział, że ten turniej odbywa się w Arabii Saudyjskiej tylko dla pieniędzy i on sam jest zdecydowanym zwolennikiem poprzedniego formatu. Wcześniej Superpuchar Hiszpanii odbywał się w tradycyjnej formule w sierpniu tuż przed rozpoczęciem sezonu ligowego – mierzył się w nim zwycięzca rozgrywek Primera Division ze zwycięzcą Copa Del Rey. Teraz jest inaczej. Do mistrza Hiszpanii i zdobywcy krajowego pucharu dołączają dwie kolejne drużyny z tabeli ostatniego sezonu La Ligi „Wiem, że wiele mówi się o tych meczach, ale najważniejsze jest w tym to, że piłka nożna stała się biznesem i szuka dochodów.”

Zobacz także: Jarosław Niezgoda przenosi się za ocean! Jednak Portland Timbers!

Nie ma się co dziwić takiej opinii, skoro taki turniej będzie się odbywał na Półwyspie Arabskim przez trzy lata z rzędu, a kontrakt na jego organizację kosztował… 120 milionów euro! Kluby też nie wrócą z Arabii Saudyjskiej  pokrzywdzone. Za sam udział najwięksi giganci – Real Madryt i FC Barcelona zarobią około 6 milionów euro, z kolei Atletico i Valencia mniej więcej połowę tej sumy.

Zdrada wartości

Kibice w Hiszpanii czują, że władze piłkarskie w kraju zdradziły pewne wartości – szczególnie ważne dla lokalnych hiszpańskich fanów. Podnoszony jest też fakt skandalicznego łamania praw człowieka – w tym skandalicznego traktowania kobiet w Arabii Saudyjskiej. W takim kraju hiszpańscy potentaci futbolowi organizują jeden z ważniejszych turniejów w krajowym kalendarzu piłkarskim.

Widać to też po przykładzie Atletico Madryt, które kilka dni przed turniejem poinformowało, że sprzedało na mecz z Barceloną… 50 biletów, a nawet ta liczba wydaje się pokaźna, zważając na to, gdzie odbywa się turniej. W nagrodę za takie poświęcenie, kibice, którzy zakupili takie wejściówki, dostali je ostatecznie… za darmo. Niewiele to jednak zmienia. Kosz lotów ze stolicy Hiszpanii do Arabii Saudyjskiej to ok. 700 euro, kilkudniowy pobyt wraz z kosztami – ok. 1200 euro. Zwykłego kibica piłkarskiego po prostu na to nie stać.

Zobacz także:  Ekstraklasowa Giełda Transferowa [2]

Radosław Kępys
O Radosław Kępys 1346 artykułów
Sport to moja pasja od najmłodszych lat. Nie ma dla mnie ograniczeń - poza najpopularniejszymi sportami, pasjonuję się też letnimi i zimowymi igrzyskami olimpijskimi i na mniej popularne dyscypliny spoglądam często z tej perspektywy.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.