Kilka kroków do historii? Czy Adam Kownacki ma szansę na tytuł mistrza świata?

Foto: Pexels

Adam Kownacki coraz bliżej walki o mistrzostwo świata? Jego droga wiedzie przez starcie 7 marca z Robertem Heleniusem, ale w przypadku zwycięstwa, drzwi do walki o jeden z najważniejszych pasów w wadze ciężkiej mogą otworzyć się bardzo szeroko.

Przepustka do marzeń

12-rundowy pojedynek popularnego „Babyface’a” z Robertem Heleniusem odbędzie się 7 marca w Barclays Center – siedzibie BROOKLYN BOXING ™. Polak na ring wróci po siedmiu miesiącach przerwy. Ostatnią swoją walkę nasz bokser wygrał dość pewnie – na punkty z Chrisem Arreolą – działo się to 3 sierpnia ubiegłego roku. W sumie w całej zawodowej karierze Polak jest niepokonany – ma na koncie 20 wygranych, w tym 15 przez KO. Jego rywal ma już 35 lat, na koncie 32 pojedynki – wygrał z nich 29, 3 przegrał – kolejno z Johannem Duhaupasem w 2016 roku, Dillianem Whyte’em w 2017 roku oraz Geraldem Washingtonem w 2019 roku. Stawką walki Polaka i Fina jest uzyskanie statusu eliminatora do walki o pas wagi ciężkiej WBA – ten w tej chwili należy do Anthony’ego Joshuy.

Prześcignąć tych, którzy próbowali wcześniej

„Adam Kownacki stał się ulubieńcem fanów w Barclays Center i z każdym zwycięstwem zbliża się do bycia pierwszym mistrzem świata wagi  ciężkiej w historii, który pochodzi z Polski.” – takie słowa można przeczytać w zapowiedzi walki anonsowanej przez grupę medialną FOX. Adam Kownacki mierzy w to, z czym nie poradzili sobie poprzedni pretendenci z Polski do miana mistrza świata wagi ciężkiej, a było ich kilku. Andrzej Gołota próbował tego czterokrotnie – nie udało się z Lennoxem Lewisem, Lamonem Brewsterem, Chrisem Byrdem i Johnem Ruizem. Pierwsze dwie walki trwały krócej, niż czytanie tego tekstu, gdyż rywale nokautowali Gołotę po kilkudziesięciu sekundach, z kolei w dwóch ostatnich walkach popularny „Andrew” był zdecydowanie lepszy, ale… przegrał decyzją sędziów, którzy wtedy przyznawali zwycięstwo pretendentowi właściwie tylko wtedy, gdy… aktualnego mistrza znokautowano, a tego nasza nadzieja boksu nie zrobiła.

Potem już tak dogodnych szans nie było. Albert Sosnowski stawiał się twardo słynnemu Witalijowi Kliczce, ale padł w 10. rundzie. Z tym samym przeciwnikiem walczył też Tomasz Adamek i wytrzymał taki sam dystans, ale sprawił dużo gorsze wrażenie. Z drugim z braćmi Kliczko – Władimirem – walczył z kolei Mariusz Wach. Tej walki nie można jednak liczyć jako sprawiedliwej. Polak przegrał na punkty, a jakiś czas później jeszcze wpadł na dopingiu. W końcu ostatnim Polakiem, który próbował wyrwać pas dla naszego kraju był Artur Szpilka. Ten do 10. rundy walki z obecnym posiadaczem pasa WBC Deontayem Wilderem wyglądał całkiem nieźle, ale jeden cios nie tylko znokautował Polaka, ale na jakiś czas pozbawił go przytomności…

Zobacz także: Reca odpala rakietę! W końcu będziemy mieli w kadrze klasowego lewego obrońcę

Ma możliwości, by to zrobić

Adam Kownacki wygląda na takiego, który może prześcignąć tych, którzy próbowali wcześniej. Mimo postury „poczciwego i łagodnego grubaska” o twarzy dziecka – stąd jego przydomek – Polak ma świetną wytrzymałość, a przy tym naprawdę mocny cios – to są cechy, które mogą mu zapewnić powodzenie. Podobną charakterystyką można było opisać Andy’ego Ruiza Jr., który w zeszłym roku w czerwcu znokautował wydawało się niezniszczalnego na ringu Anthony’ego Joshuę. Ponadto, Kownacki mimo bezsprzecznego związania z Polską, od siódmego roku życia mieszka na Brooklynie, można więc z całym przekonaniem powiedzieć, że jest wyszkolony przez „amerykańską szkołę boksu”, czyli tę, której raczej ciężko dorównać.

Kto w kolejnej walce?

Nie jest jeszcze pewne, jak wyglądają plany Anthony’ego Joshuy, który w styczniu w Arabii Saudyjskiej odzyskał tytuł mistrza świata, ale skoro stawką walki Kownackiego z Heleniusem jest eliminator do walki o pas wagi ciężkiej WBA, być może że Brytyjczyk kolejną walkę stoczy z Kownackim. Polak w swoich wywiadach i wypowiedziach gdzieś między wierszami dawał sygnały, że może być chętny do walki o pas WBC z Wilderem, ale to zdecydowanie przyszłościowa sprawa, bo 22 lutego Amerykanina czeka rewanżowe starcie o pas z innym Brytyjczykiem – Tysonem Furym. Odbędzie się ono w MGM Grand w Las Vegas.

Zobacz także:  The European Champions Report 2020: jak zarabiają i ile są warte najlepsze kluby Europy?

Radosław Kępys
O Radosław Kępys 1133 artykuły
Sport to moja pasja od najmłodszych lat. Nie ma dla mnie ograniczeń - poza najpopularniejszymi sportami, pasjonuję się też letnimi i zimowymi igrzyskami olimpijskimi i na mniej popularne dyscypliny spoglądam często z tej perspektywy.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.