Guardioli związek z Manchesterem City – o Malediwach, golfie i faulach taktycznych

FotoL Wikipedia

Czy to już jest ten moment, gdy Pep Guardiola zyskał mentalność osoby tak mocno związanej z Manchesterem City, że obudziła się w nim niechęć do Manchesteru United? Dużo tego typu oznak można było zauważyć przed półfinałowym meczem Pucharu Ligi Angielskiej, w którym zmierzyły się oba kluby. Dlaczego Hiszpan nigdy nie poprowadzi Manchesteru United? Czy każe on swoim zawodnikom popełniać dużo taktycznych fauli? O tym wszystkim poniżej!

Jest to temat na czasie – wczoraj ekipy United i City zmierzyły się ze sobą w półfinale Ligi Angielskiej. Miało to być kolejne wielkie starcie drużyn z Manchesteru i rewanż za grudniowe starcie w rozgrywkach Premier League, gdy to klub z Old Trafford wygrał na wyjeździe 2:1. Manchester City mierzy w trzeci triumf z rzędu w tych rozgrywkach i miał to być kolejny krok do realizacji tego celu. Taki właśnie był. „Obywatele” już po pierwszej połowie prowadzili 3:0 za sprawą bramek Bernardo Silvy, Riyada Mahreza i samobójczego trafienia Andreasa Pereiry. Po przerwie honorowe trafienie dla „The Red Devils” zanotował Marcus Rashhford, ale to było wszystko, na co stać było gospodarzy, którzy potwierdzili, że do optymalnej formy w tej chwili im bardzo daleko.

Zobacz także:  WIELKI! ZWYCIĘSKI! ZE ZŁOTYM ORŁEM! Dawid Kubacki przeszedł do historii!

Mieszkanie na Malediwach i gra w golfa

Dużo ciekawego działo się jednak przed meczem i nawet po jego zakończeniu jest dobrym przyczynkiem do krótkiego artykułu. Przed spotkaniem Guardiola nie szczędził uszczypliwości rywalom. Zadeklarował, że prędzej zamieszkałby na Malediwach i zaczął grać w golfa, niż podjąłby się prowadzenia Manchesteru United. „Tak, jak po pracy dla FC Barcelony, nigdy nie podjąłbym się trenowania Realu Madryt, tak nigdy nie obejmę Manchesteru United, ze względu na to, że wcześniej pracowałem z Manchesterem City.” Takie słowa są często rzucane przez największych trenerów w europejskiej i światowej piłce, a później w różnych sytuacjach wyciągane stają się niewygodne i nabierają na znaczeniu. Z drugiej strony, widać tutaj duży szacunek dla byłego pracodawcy, kibiców oraz innych osób związanych z klubem. Animozje klubowe to coś tak starego, jak piłka nożna, ale wejść w to i zadeklarować określone stanowisko jako trener jednego z zespołów, to też duża sprawa.

Spór o… faule taktyczne

Co ciekawe, przed wtorkowym meczem na linii Pep Guardiola – Ole Gunnar Solskjaer doszło też do ciekawego sporu na temat… stosowania przez Hiszpana i jego zespół dużej liczby taktycznych fauli. Norweg zarzucił Hiszpanowi przekazywanie określonych wskazówek na temat popełniania nieprzepisowych zagrań na rywalach w określonych sytuacjach. Działo się to jeszcze wtedy, gdy asystentem Guardioli w Manchesterze City był obecny szkoleniowiec Arsenalu – Mikkel Arteta, który miał taką taktykę przekazywać Davidowi Silvie, Ilkayowi Gundoganowi i Kevinowi De Bruyne.

Były szkoleniowiec m.in. FC Barcelony łatwo odpiera te zarzuty, mówiąc, że nie da się stosować dużej liczby fauli taktycznych w sytuacjach, gdy w większości meczów jego zespół posiada dużą przewagę w posiadaniu piłki. Faktycznie, w większości spotkań ta statystyka dochodzi do 70-80%. Jedynym wynikiem odbiegającym od normy z ostatnich tygodni było spotkanie Z Wolves, w którym ekipa Pepa Guardioli miała ledwie 38% posiadania piłki, ale trzeba pamiętać, że „Obywatele” od 12. minuty grali w 10-tkę i ten mecz kosztował ich dużo sił – zakończył się porażką 2:3.

Radosław Kępys
O Radosław Kępys 1346 artykułów
Sport to moja pasja od najmłodszych lat. Nie ma dla mnie ograniczeń - poza najpopularniejszymi sportami, pasjonuję się też letnimi i zimowymi igrzyskami olimpijskimi i na mniej popularne dyscypliny spoglądam często z tej perspektywy.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.