Formuła 1 chce podbić kolejne rynki. Drogą może być umowa ze światowym potentatem

Duży klient z rynku globalnego rozmawia z Formułą 1 na temat pozyskania praw do relacji streamingowych z wyścigów – mowa o Amazonie. Czy wyścigi najszybszych bolidów świata będą kolejnymi zawodami sportowymi, które będzie można śledzić w internecie.

Tak wygląda przyszłość praw sportowych

Ostatnio o łączeniu transmisji telewizyjnych z internetowymi jest dość głośno, jeśli chodzi o rozgrywki piłkarskie. Na przykładzie polskiego rynku praw telewizyjnych, wchodząca do naszego kraju w sierpniu platforma NENT będzie pokazywać za pomocą aplikacji Viaplay mecze niemieckiej Bundesligi oraz Ligi Europy i nowopowstającej Ligi Konferencji, podczas gdy Liga Mistrzów zostaje w Polsacie. Sportowa telewizja w internecie? To dla nas coś nowego, ale trzeba się przygotować, że w kolejnych latach taki trend będzie tylko postępował. Tradycyjnej telewizji (na szczęście) wyprzeć się nie uda, ale przenikanie się tych dwóch sektorów i ich uzupełnianie będzie coraz bardziej widoczne.

Dziś temat pokrewnie z tym związany. Firma Amazon stara się o uzyskanie praw do pokazywania wyścigów Formuły 1. Rozmowy dotyczą pozyskania praw na transmisje streamingowe z poszczególnych wyścigów oraz możliwości świadczenia usługi F1 TV over-the-top (OTT) na swoich platformach. Usługa F1 TV powstała w pierwszej fazie sezonu 2018 i od tego czasu rozbudowywała swoją ofertę, by rok później transmisjami objąć już cały sezon. Dzięki niej można uzyskać dostęp do powtórek sesji oraz wyścigów – i to nie tylko tych najnowszych, ale także takich sprzed wielu lat.

Zobacz także:  Oko na piłkarski weekend: Lewandowski równo z Fischerem, piękny gol Lameli

By podbić nowe terytoria

F1 rozwija się z każdym rokiem. W krajach związanych od lat z wyścigami, a także tych, które je organizują nie ma z tym problemu, ale włodarze myślą też o podboju nowych terytoriów, a prawa medialne są bardzo istotnym elementem tego planu. To dlatego Formuła 1 chce współpracować z firmą Amazon. Rozmowy trwają podobno od grudnia i posuwają się naprzód o czym mówi Ian Holmes – dyrektor organizacji ds. medialnych: „Prowadzimy z nimi dyskusje na dwóch frontach – jesteśmy zainteresowani współpracą w ramach Amazon Prime, gdzie można zobaczyć kupowane przez firmę treści – obecnie całkiem sporo tenisa. Mają również coś takiego jak Kanały Amazon, gdzie dostępne są kanały linearne, jak i w formacie OTT (over-the-top).”

Wszystkich, którzy martwią się o przyszłość relacji z Formuły 1 – można uspokoić. Holmes informuje, że na wielu rynkach, gdzie funkcjonuje Amazon, ich oferta będzie działać niezależnie od praw nadawców posiadających prawa TV. Jedną z opcji jest nawet wprowadzenie F1 TV jako kanału telewizyjnego i podobno tego typu kwestie są przedmiotem rozmów F1 i Amazona. Nie ma raczej możliwości, że na którymś z rynków Amazon stałby się monopolistą i udostępniał swoje usługi tylko poprzez określone kanały dystrybucji – nadal główne przekazy będą udostępniane za pomocą kanałów telewizyjnych.

W grze nie tylko Amazon?

W jednej ze swoich wypowiedzi Holmes odnosi się jeszcze do ciekawej kwestii, informując o podobnej specyfice działania firmy Apple, która swoim użytkownikom serwuje Apple TV, co daje możliwość pewnych spekulacji. Być może Amazon nie jest jedynym klientem, z którym mogłaby współpracować Formuła 1, a rozszerzenie oferty pozwoliłoby bardzo szybko podbić niezdobyte dotąd rynki. Biorąc pod uwagę podobieństwa w ofertach Amazona i Apple taka współpraca byłaby możliwa, a rynek praw mógłby stać się konkurencyjny i dynamiczny, co napędziłoby też finanse i pomogło w osiągnięciu rekordowych zysków z tytułu praw telewizyjnych.

Zobacz także:  Reprezentacyjny przewodnik po Euro 2020: Włochy [1]

Radosław Kępys
O Radosław Kępys 1647 artykułów
Sport to moja pasja od najmłodszych lat. Nie ma dla mnie ograniczeń - poza najpopularniejszymi sportami, pasjonuję się też letnimi i zimowymi igrzyskami olimpijskimi i na mniej popularne dyscypliny spoglądam często z tej perspektywy.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.