„Format bliski idealnemu” – Agnelli przekonuje do nowego kształtu Ligi Mistrzów

grafika: Flickr

Andrea Agnelli to człowiek, który w europejskiej piłce nożnej ma wiele do powiedzenia. Prezydent Juventusu jest też szefem stowarzyszenia największych klubów piłkarskich w Europie. Ostatnio Włoch wypowiedział się na temat nowego formatu piłkarskiej Champions League, który uważa za „bliski ideałowi”.

Jasne zdanie Agnelliego

Zdaniem Andrei Agnelliego porozumienie na temat nowego formatu Ligi Mistrzów jest nieuchronne. Przypomnijmy, że założenia nowego formatu zdecydowanie różnią się od obecnego kształtu. W rozgrywkach ma uczestniczyć 36 drużyn, czyli o cztery więcej, niż obecnie. W fazie grupowej – bo to ona głównie ulegnie zmianie, będzie granych nie 6, a 10 kolejek. Sporną kwestią pozostaje jeszcze przydzielenie czterech miejsc, które zostają dodane – niektórzy chcą, by trafiły one do kolejnych drużyn z najsilniejszych lig, inni by szansę dostały słabsze kluby.

Zdaniem Agnelliego, porozumienie na temat nowego formatu Ligi Mistrzów jest bliskie, a jego kształt „bliski idealnemu”. Co ciekawe, Włoch odniósł się też do tego, że powiększenie formatu Ligi Mistrzów i zwiększenie liczby meczów zmusi takie ligi, jak Premier League – w której kalendarz od lat jest przeładowany – do redukcji liczby spotkań. Prezes Europejskiego Związku Klubów powiedział kilka dni temu, że spodziewa się przyjęcia nowego formatu Ligi Mistrzów już w przeciągu kilku tygodni.

Zobacz także:  Cristiano Ronaldo odejdzie z Juventusu? Wielki klub już ostrzy na niego zęby!

Większa część planu

Jeśli ktoś myśli, że reformy zakończą się na temacie kształtu Ligi Mistrzów, może być w dużym błędzie. Agnelli uważa, że to dopiero początek zmian, które doprowadzą do zmniejszenia ogólnej liczby meczów w ligach krajowych oraz… zakaz transferów między elitarnymi drużynami. „„Od dłuższego czasu skupiamy się na znalezieniu wraz z UEFA odpowiednich rozwiązań. Chcemy znaleźć równowagę między rywalizacją na kontynencie i w kraju. Chodzi o zrównoważoną konkurencję”.

Agnelli, który od 2012 roku pełni ważne funkcje w European Club Association dobrze wie o czym mówi, za Włochem przemawia doświadczenie, przez co można być pewnym, że zrobi on wszystko, by popierana przez niego reforma została zatwierdzona. ECA reprezentuje w sumie 249 klubów i to w ich interesie będzie działał Włoch. Według niego, idealny plan zakłada, by sezon klubowy w poszczególnych krajach trwał tylko 2/3 jego długości, czyli w obecnym kształcie… około 6 miesięcy. „Możemy przyjrzeć się całemu kalendarzowi, mamy kraje takie jak Anglia z maksymalną liczbą meczów wynoszącą 53. Jeśli się nie mylę, Niemcy mają 43, podobnie jak Włochy. Uważamy też, że 20 drużyn w czołowych ligach to za duża liczba.”

Co z transferami?

Na zredukowanie krajowego kalendarza nie chcą zgodzić się w Anglii. Co dopiero mówić o innym pomyśle Agnelliego, który zakłada, by kluby Ligi Mistrzów nie mogły dokonywać między sobą ruchów transferowych i mogły sprzedawać i kupować piłkarzy tylko z klubami o niższym statusie. Trudno powiedzieć, by zgodziły się na to firmy obracające bardzo dużą gotówką – choćby Manchester City, PSG, Real Madryt czy FC Barcelona. Ten element jest jednak wstępem do planu zakrojonej kontroli kosztów poszczególnych klubów tak, by nie dochodziło do oszustw znanych z poprzednich lat.

Plany Agnelliego są bogate i bardzo kontrowersyjne. Reforma Ligi Mistrzów przejdzie raczej na pewno, gdyż o nowym formacie mówi się ostatnio bardzo wiele, a pewnie nie byłoby tak, gdyby był on skazany na fiasko. Co do większej kontroli wydatków i zarobków poszczególnych klubów, a także zmian na rynku transferowym, można przewidzieć, że powstanie dość spora grupa opozycji, której ten pomysł po prostu się nie spodoba.

Zobacz także:  To oni będą rządzić piłką nożną w przyszłości. CIES obserwuje największe talenty

Radosław Kępys
O Radosław Kępys 1647 artykułów
Sport to moja pasja od najmłodszych lat. Nie ma dla mnie ograniczeń - poza najpopularniejszymi sportami, pasjonuję się też letnimi i zimowymi igrzyskami olimpijskimi i na mniej popularne dyscypliny spoglądam często z tej perspektywy.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.