F1 żegna legendę. Bogata kariera Kimiego Raikkonena

To nie będzie odejście zwykłego kierowcy, który od czasu do czasu notował dobre wyniki. Kimi Raikkonen bez wątpienia pozostanie legenda Formuły 1, ale swoje ściganie zakończy wraz z ostatnim wyścigiem w 2021 roku. Jego zasługi dla dyscypliny są naprawdę spore.

Ostatni mistrz Ferrari

Kimi Raikkonen w środę potwierdził, że kibice będą go mogli oglądać w F1 do końca tego sezonu. Jego karierą można by obdzielić kilku mniej znaczących kierowców. Urodzony 17 października 1979 roku w Espoo kierowca zadebiutował w Formule 1 przed dwudziestoma laty. W swoim pierwszym wyścigu – Grand Prix Australii 2001 uplasował się na wysokim 6. miejscu jadąc w barwach Red Bull Sauber Petronas. W tamtym sezonie w Kanadzie i Austrii plasował się tuż za podium. W ogólnej klasyfikacji skończył na 10. pozycji i otworzył sobie drzwi do wielkiego świata F1.

Później był związany przez 5 lat z McLarenem, gdzie dwukrotnie został wicemistrzem świata, ale prawdziwe eldorado zaczęło się, gdy w 2007 roku zaczął reprezentować barwy Ferrari. Już w pierwszym sezonie wygrał sześć eliminacji i z dorobkiem 110 punktów zgarnął tytuł mistrza świata, co ciekawe – pierwszy dla siebie i ostatni jak na razie dla zespołu. W dalszej części kariery reprezentował Lotus F1 Team, później wrócił do Ferrari, a od 2019 roku jest kierowcą Alfa Romeo Racing.

Zobacz także:  Dwie wielkie drużyny, różne podejście transferowe. Real i PSG warte porównania

Można pożegnać legendę

Raikkonen już teraz jest rekordzistą. Właśnie rozpoczął swój 19. sezon w najpopularniejszej serii wyścigowej na świecie i żaden inny kierowca nie może się pochwalić takim osiągnięciem. Decyzja Fina buduje jednak ciąg kolejnych zdarzeń, ważnych dla serii wyścigów. Po pierwsze, odejście kierowcy toruje drogę dla Valteriego Bottasa, który ma przenieść się do Alfy Romeo. Z kolei w Mercedesie za kierownicą jednego z bolidów zasiądzie George Russell, co potwierdza doniesienia szefa zespołu – Toto Wolffa, który już od jakiegoś czasu wie, jaki kierowca w 2022 roku będzie członkiem zespołu.

„To jest to. To będzie mój ostatni sezon w Formule 1. Tę decyzję podjąłem ostatniej zimy. Nie była ona łatwa, ale po tym sezonie przyjdzie czas na nowe rzeczy” – tajemniczo zakończył wpis na portalach społecznościowych Raikkonen. Po tradycyjnych podziękowaniach, które zostały skierowane w kierunku wszystkich zaangażowanych w karierę kierowca Alfa Romeo Racing nadmienił, że „w życiu jest o wiele więcej, niż Formuła 1 – czego chce doświadczyć i cieszyć się tym. Do zobaczenia po tym wszystkim.”

Plany nieznane

Nie wiadomo, co dalej z Raikkonenem. W przeszłości Fin miał zauważalny epizod przygody w rajdach samochodowych i ścigał się nawet w Mistrzostwach Świata WRC. Kto wie, czy teraz do tego nie wróci, chyba że będzie próbował jakiejś nowej pasji, o której jeszcze nie wiemy. Z dużym prawdopodobieństwem można jednak powiedzieć, że będzie to miało wiele wspólnego z motoryzacją i wyścigami samochodowymi, bo w tym środowisku Fin obraca się najlepiej.

O Radosław Kępys 1864 artykuły
Sport to moja pasja od najmłodszych lat. Nie ma dla mnie ograniczeń - poza najpopularniejszymi sportami, pasjonuję się też letnimi i zimowymi igrzyskami olimpijskimi i na mniej popularne dyscypliny spoglądam często z tej perspektywy.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.