F1: Robert Kubica wyjaśnia przyczyny klęski Williamsa. Nie stosuje tanich wymówek

Foto: Flickr

Robert Kubica nie chce stosować tanich wymówek, aby wyjaśniać swój fatalny sezon w Williamsie. Wyjaśnia co było tego przyczyną.

Kubica wyposażony w najwolniejszy bolid z całej stawki, nie był w stanie osiągać konkurencyjnych wyników. Ścigał się jedynie z kolegą z drużyny Georgem Russellem. Część ekip swoimi słabymi wynikami obciąża nowe opony Pirelli, które są jednym z kluczowych czynników decydujących o osiągach we współczesnej F1. Polski kierowca nie chce jednak składać winy na opony.

– Myślę, że jestem wystarczająco sprytny i dobry, aby zrozumieć o co chodzi z oponami. To nie kierowca decyduje, jak powinny działać opony. To wciąż praca zespołowa. Ostatecznie jednak to kierowca prowadzi bolid, ale jeśli chodzi o opony, ma dokładnie te same cele i założenia co zespół. Widać, że istnieje tani pretekst, aby wytłumaczyć słaby sezon – powiedział Kubica dla motorsport.com.

Czytaj również: Siatkarska „serpentyna” – znamy prawdopodobne grupy na Tokio!

Pracując nad założeniami sezonu 2019, Kubica wielokrotnie zwracał uwagę na brak informacji zwrotnych i słabą komunikację w zespole, która przyczyniła się do klęski Williamsa.

– Mam swoje opinie na temat wielu obszarów, w których zdecydowanie mogłem zrobić więcej, ale nie mogłem liczyć na pomoc. W tamtych okolicznościach niezwykle ważne było dla mnie konsekwentne rozpoczęcie sezonu, aby od razu móc budować swoją pozycję. Niestety tak się nie stało. Potem były okazje, abym poprawił wiele rzeczy i robiłem to, ale poprawki nie były widoczne przez inne czynniki. Zdarzały się sytuacje, w których zdecydowanie mogłem poradzić sobie lepiej, i były sytuacje, w których nie słyszałem żadnej odpowiedzi. Jest to najgorsze co może być, ponieważ nie da się poprawić czegoś bez poznania przyczyny. Nie ma sensu brać leku, który nie leczy danej dolegliwości – kontynuuje polski kierowca.

Zagrażający życiu wypadek rajdowy, który zmusił Kubicę do ośmioletniej przerwy w F1, pozostawiił mu ograniczoną sprawność lewej ręki. Sam kierowca mówił potem, że w 70% jest obecnie leworęczny. To mogło przełożyć się na ograniczenie prędkości w zakrętach. Kubica z góry odrzuca ten argument, wskazując fakt, że jeden z najlepszych dni na torze zaliczył w Japonii na Suzuka.

– Czasami chcemy sprawić, by ludzie myśleli, że Formuła 1 jest prostym sportem. W rzeczywistości jest zupełnie odwrotnie. Istnieje wiele czynników, które mają duży wpływ na końcowy wynik. Jednym z czynników, który nie ma na to wpływu, są moje ograniczenia w szybkich zakrętach. To prawda, że czasami występowały duże różnice, ale prawdą jest również to, że gdy brakuje ci przyczepności, to normalne, że tracisz więcej na trudniejszych trasach. To fakt. Jestem pewien, że moje ograniczenia nie wpływają na moją jazdę – zakończył Kubica.

Paweł Gębusiak
O Paweł Gębusiak 1174 artykuły
Absolwent UWM w Olsztynie na kierunku Ekonomia, Uniwersytetu w Białymstoku na kierunku Polityka Społeczna oraz Politechniki Białostockiej na kierunku Informatyka. Mistrz Polski WPF 2018 w kulturystyce w kategorii Bodybuilding Disabled. Sportowiec z krwi i kości, pasjonat.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.