F1: Hamilton ma problemy z interpretacją nowych przepisów. Dlatego po raz drugi przegrał z Leclerkiem?

Foto: Wikipedia

Lewis Hamilton musi zmienić sposób swojej jazdy i interpretację przepisów dopuszczalnych przy pojedynkach między bolidami, o ile decydenci Formuły 1 nie będą wyznaczać nowych precedensów.

Hamilton nie był w stanie wyprzedzić Charlesa Leclerca podczas Grand Prix Włoch. Po wyścigu skarżył się, że kierowca Ferrari nie zostawiał mu odpowiedniej szerokości do manewru wyprzedzania. Zasugerował również, że jego rywal stosował niebezpieczne praktyki.

Zobacz także:

F1: Hamilton: „To mój najlepszy sezon w karierze!”

Od czasu GP Austrii, kierowcy mogą liczyć na więcej pobłażliwości. Sternicy F1 starają się nie stosować kar na trudniejszych torach. Leclerc dużo wyniósł z doświadczenia na Red Bull Ring. Dzięki temu wiedział, że może walczyć bardziej agresywnie z Hamiltonem.

Brytyjczyk podczas konferencji po wyścigi na Monza zasygerował, że stewardzi nie są konsekwentni. Kiedy później został zapytany o to przez Autosport, wyjaśnił, że musi wiedzieć dokładnie co jest dopuszczalne, a co nie.

– Nie sądzę, że to jest problem. Jeśli możemy ścigać się w ten sposób, to będę to robił. Do tej pory myślałem, że trzeba zostawiać szerokość samochodu. Teraz mamy wyraźny komunikat, że można jechać po całej szerokości toru i grozi za to jedynie flaga ostrzegawcza. Zatem można w ten sposób zatrzymywać rywali. Tak długo jak to będzie jasne, to będzie w porządku. Już wiem jak podchodzić do pojedynków. To dotyczy wszystkich kierowców – powiedział Hamilton.

FIA współpracowała z zespołami w celu przeglądu różnych incydentów z tego i wcześniejszych sezonów, aby ustalić, w jaki sposób może egzekwować przepisy, które nie będą tak drakońskie. Miejmy nadzieję, że pozwoli to na rozwiązanie incydentów wyścigowych bez nakładania kary.

Jednym z przykładów egzekwowania tej praktyki jest wprowadzenie czarno-białej flagi ostrzegawczej jako odpowiednika „żółtej kartki” z piłki nożnej, aby ostrzec kierowców, że grozi im kara.

Hamilton podkreślił, że nie ma absolutnie żadnych pretensji do Leclerca, a ich rywalizację określił jako fajną, pod warunkiem, że ich pozycje się odwrócą.

– Jeżeli coś się nam podoba, to w taki sposób jeździmy. Nie ma pewności co do zasad zostawiania luki na pojazd wyprzedzający. Dobrze, że możemy się ścigać w tak ciężkich pojedynkach. To była bardzo trudna bitwa – podsumował Hamilton.

Paweł Gębusiak
O Paweł Gębusiak 779 artykułów
Absolwent UWM w Olsztynie na kierunku Ekonomia, Uniwersytetu w Białymstoku na kierunku Polityka Społeczna oraz Politechniki Białostockiej na kierunku Informatyka. Mistrz Polski WPF 2018 w kulturystyce w kategorii Bodybuilding Disabled. Sportowiec z krwi i kości, pasjonat.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*