Dlaczego Ekstraklasa to siedlisko piłkarskiego „szrotu”? Po co Górnik Zabrze zatrudnił Romana Prochazkę?

Foto: Wikipedia

Czym charakteryzuje się polska Ekstraklasa? Tym, że kluby uwielbiają ściągać zużytych piłkarzy, z których nie ma żadnego pożytku. Nie inwestuje się w młodzież, a jeśli już, to sprzedaje się ją szybko na zachód za „psie” pieniądze. Dzisiaj dowiadujemy się, że kolejny piłkarski „szrot” trafia do naszej ligi. Górnik Zabrze podpisał półtoraroczny kontrakt z Romanem Prochazką. Klub chełpi się jego przeszłością w Lidze Mistrzów.

Mogę się zgodzić, że piłkarz ma dość ciekawe CV, mimo, że nie grał nigdy na zachodzie. Występował między innymi w Lewskim Sofia i Viktorii Pilzno, z którą miał epizod w Lidze Mistrzów. W fazie grupowej mierzył się z Realem Madryt, AS Romą i CSKA Moskwa. W pięciu meczach strzelił nawet jednego gola.

– Jesteśmy bardzo zadowoleni z finalizacji transferu Romana Prochazki. Trafił do nas piłkarz, który zajmował bardzo wysoką pozycję na liście życzeń trenera i na którym bardzo nam zależało. To doświadczony pomocnik, który w każdym z klubów, w którym grał, prezentował wysoki poziom i dobrą dyspozycję udokumentowaną bramkami i asystami – powiedział Dariusz Czernik prezes Górnika Zabrze.

30-latek podpisał kontrakt, który kończy się za 1,5 roku z opcją przedłużenia. Górnik wcześniej zatrudnił również innego Słowaka Erika Jirkę. 22-latek został wypożyczony z Cvernej Zvezdy.

Moim zdaniem Prochazka komponuje się doskonale w obecną politykę polskiej Ekstraklasy. Lepiej zatrudnić leciwego obcokrajowca niż wpuścić na boisko młodego wychowanka. Słowaka skusiła zapewne solidna zapłata za jego usługi, na którą nie mógł liczyć u siebie. Prorokuję, że zgarniając dobre pieniądze, nie będzie przykładał się do gry, bo jaką może mieć motywację? Na promocję nie ma co liczyć, a ze względu na wiek nie ma co marzyć o kolejnym transferze na zachód Europy.

Czytaj także: Alexis Sanchez dostanie kolejną szansę. Manchester United chce go z powrotem!

Kluby Ekstraklasy marnują fundusze na niby doświadczonych piłkarzy, którzy nie wykazują nawet minimum zainteresowania grą. Oczywiście są pewne wyjątki, ale ilu to już uczestników Ligi Mistrzów, czy reprezentantów swoich ojczyzn biegało po polskich boiskach? Właśnie, tylko biegało, ponieważ z grą miało to niewiele wspólnego…

Nie rozumiem polityki polskich klubów. Dlaczego tych pieniędzy nie zainwestować w promocję piłki i szkolenie młodzieży? Jesteśmy dużym krajem i z pewnością nie mamy mniej talentów niż malutka Chorwacja, czy nawet Czechy, nie wspominając już o Holandii. Podobno od lat polscy menedżerowie wyjeżdżają na zagraniczne staże do dużych klubów tylko, że chyba nic z tego nie wynika. Jakość piłkarska naszej ligi leci na łeb, na szyję.  Może pora wysyłać na takie szkolenia właścicieli i zarządców, aby podpatrzyli jak to wygląda na zachodzie? Może nawet nie wysyłać ich na zachód, a na Ukrainę – tam też piłka nożna jest w rozkwicie, a młode talenty zostają w kraju i dają radość kibicom tamtejszej reprezentacji.

Ręce mi opadają jak o tym wszystkim myślę i jest mi wstyd, że w piłkarskim świecie Polacy nie potrafią zadbać o swoje interesy i nie inwestują w przyszłość. Polska liga od zawsze miała ten problem, ale teraz przybiera on wręcz monstrualne rozmiary. Mieliśmy również solidne zespoły. Była galatktyczna jak na tamte czasy Wisła Kraków, albo pamiętne występy Groclinu w Pucharze UEFA. Solidnie moim zdaniem prezentowała się Legia za czasów Leśnodorskiego. Na najbliższą przyszłość nie widzę jednak żadnej nadziei. Ekstraklasa jest wyalienowana z reszty Europy. Paradoksem są bardzo wysokie zarobki piłkarzy i praktycznie żadne wyniki na arenie międzynardowej. To przyciąga do naszej ligi piłkarski szrot. Można tu dobrze zarobić i się nie narobić – idealne miejsce dla leniuchów i osób, które pogodziły się, że ich kariera to tylko echo minionych lat…

Co do pytania z tytułu, po co Górnik zatrudnił Romana Prochazkę? Nie znam na nie odpowiedzi. Chcą mieć solidnego pomocnika? Niech sobie go wychowają!

Paweł Gębusiak
O Paweł Gębusiak 974 artykuły
Absolwent UWM w Olsztynie na kierunku Ekonomia, Uniwersytetu w Białymstoku na kierunku Polityka Społeczna oraz Politechniki Białostockiej na kierunku Informatyka. Mistrz Polski WPF 2018 w kulturystyce w kategorii Bodybuilding Disabled. Sportowiec z krwi i kości, pasjonat.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.