Czy FIFA zatrzyma transferowe szaleństwo?

Copyright Free - Stock Free images. Public Domain image dedication. CC0 1.0 Universal Licence - http://creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/

Ostatnimi czasy ze środowiska piłkarskich kibiców i ekspertów słychać wiele głosów, że na piłkarzy przeznacza się zbyt duże pieniądze. Za najlepszych piłkarzy sumy wywoławcze wynoszą niekiedy kilkaset milionów euro, a końca szaleństwa nie widać. Wszystko wskazuje na to, że FIFA idzie po rozum do głowy.

Według portalu Transfermarkt aż 13 zawodników na świecie jest wartych 100 milionów euro lub więcej. W tym gronie są tylko zawodnicy najbogatszych klubów Europy, bo tylko one mogą sobie pozwolić na takie wydatki. Są to: PSG, FC Barcelona, Liverpool, Tottenham, Manchester City, Atletico Madryt, Chelsea, Juventus oraz Manchester United. Najdrożej przez specjalistów wyceniani są: Neymar i Leo Messi – 180 milionów euro. Jak pamiętamy, Brazylijczyk z Barcelony do PSG przeszedł za… 220 milionów euro! Czy jest ktoś w stanie wyobrazić sobie podobną kwotę?

Na początek Międzynarodowa Federacja Piłkarska zaczyna od zmian w wycenie zawodników. I mają to być zmiany spore. Ile warty jest piłkarz i ile za niego trzeba zapłacić zdecyduje opracowany w sposób naukowy algorytm.  Nie znamy jeszcze dokładnych szczegółów, ale można założyć, że owe regulacje też będą podlegać określonemu limitowi, poza który nie będzie mogła wyjść kwota, którą klub zapłaci za piłkarza.

Inną sprawą jest stworzenie pułapu ponad który nie mogą wznieść się opłaty dla menedżerów i agentów piłkarzy. To właśnie oni w dużej mierze sztucznie podbijają dla najbogatszych klubów wartość piłkarzy, inkasując jednocześnie astronomiczne kwoty pieniędzy od poszczególnych transferów. Proponowana zmiana jest taka, że nie więcej niż 5% wynagrodzenia zawodnika lub kwoty odstępnego mają inkasować wspomniani agenci.

 I w końcu wypożyczenia. Niektóre drużyny na potęgę wypożyczają do siebie wielu piłkarzy, przez co rynek jest przeładowany, a limitów brak. Nowa propozycja światowych władz piłkarskich ma zakładać możliwość tylko ośmiu wypożyczeń na jeden sezon, co sprawi, ze włodarze klubowi dużo uważniej będą musieli spoglądać na graczy, których będą mieli chęć wypożyczyć. Statystyki są takie, że największe kluby w innych klubach mają rozlokowane nawet kilkudziesięciu piłkarzy. Są to najczęściej zawodnicy, którzy muszą się jeszcze ogrywać, by w ogóle myśleć o zaistnieniu w swoim macierzystym zespole.

Jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale możemy mieć nadzieję, że za kilka lat skończy nam się szaleństwo z olbrzymimi kwotami, od których większości kibiców robi się niedobrze. Być może FIFA powinna się też zająć horrendalnymi zarobkami wielu piłkarzy. Na pewno odbędzie się to ze szkodą dla wszystkich, którzy dotychczas mieli korzyści z wielomilionowych transakcji – klubów, agentów piłkarskich, w końcu samych piłkarzy. Jeśli jednak sytuacja pozostanie bez zmian, niedługo linia przyzwoitości zostanie zbyt daleko przekroczona, bo… tak sobie myślę, że przekroczona została już ona jakiś czas temu.

Radosław Kępys
O Radosław Kępys 1187 artykułów
Sport to moja pasja od najmłodszych lat. Nie ma dla mnie ograniczeń - poza najpopularniejszymi sportami, pasjonuję się też letnimi i zimowymi igrzyskami olimpijskimi i na mniej popularne dyscypliny spoglądam często z tej perspektywy.

1 Trackback / Pingback

  1. Kolejne rewolucyjne zmiany FIFA? Bez remisów na Mundialu? | Przekrój Sportowy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.