Bundesliga na start! Co nas czeka w sezonie 2019/2020

Foto: Wikipedia

Nowy sezon, nowe emocje, nowe pytania – w tym to najważniejsze: czy uda się wreszcie zdetronizować Bayern Monachium po siedmiu latach hegemonii? Przy meczach Bundesligi nudzić się nie  będziemy. Początek już dziś o 20:30, gdy to Bayern Monachium podejmie Herthę Berlin.

Wyścig po mistrzostwo

Kibice niemieckiego futbolu jeszcze nie do końca ochłonęli po dramatycznej walce o mistrzostwo kraju, między Bayernem Monachium a Borussią Dortmund. Tymczasem już trzeba zacząć nową kampanię. Przez 34 kolejki sezonu walka była niezwykle zacięta. Był taki moment, że już można było powoli wkładać koronę na głowę podopiecznych Luciena Favre’a, ale piłkarze z Allianz Arena w końcówce szybko zniwelowali straty, pieczętując to fantastyczną wygraną nad piłkarzami z Dortmundu 5:0. Ostatecznie, Robert Lewandowski i spółka okazali się lepsi o dwa punkty – tak mało i tak dużo.

Walka gigantów już się zaczęła. W Superpucharze Niemiec, który odbył się 8 sierpnia lepsza okazała się Borussia, wygrywając 2:0 po golach Paco Alcacera i Jadona Sancho. Cóż, umówmy się – można by analizować szansę innych klubów na tytuł, nie takie rzeczy zdarzały już się w futbolu, ale kończy się dekada, a nikt poza Bayernem i BVB nie zdobywał w niej tytułu. Brylowali w tym monachijczycy, którzy w tej chwili mają serię siedmiu tytułów z rzędu. Jeśli już mamy stawiać kogoś w drugim szeregu, to na pewno będzie to RB Lipsk, który mimo, że na najwyższym stopniu rozgrywkowym rozegrał trzy sezony, za każdym razem był w czołówce i to nawet w ubiegłym sezonie, gdy oczekiwana, że klub spod znaku Red Bulla może czekać kryzys jakości. Nic z tych rzeczy – 3. miejsce w Bundeslidze i finał DFB Pokal to wynik zdecydowanie ponad stan. Świetne transfery – o czym poniżej – zrobił też Bayer Leverkusen i na „Aptekarzy” na pewno trzeba będzie uważać.

Wysyp nowych trenerów

Aż siedem klubów zacznie sezon z nowymi szkoleniowcami na ławce. To najwięcej zmian od sezonu 2009/2010. Będzie to spory zastrzyk świeżej krwi, bo większość z nich nigdy nie miała do czynienia z prowadzeniem klubu na tym poziomie. Jak Ante Cović przygotował Herthę Berlin? Będziemy wiedzieli już w piątek na inaugurację. Ciężkiego zadania podejmuje się też Alfred Schreuder, który poprowadzi jedną z czołowych i wyróżniających się drużyn ostatnich lat – Hoffenheim. Podobnie jest z Marco Rose z Borussii Monchengladbach, Davidem Wagnerem z Schalke czy Oliverem Glasnerem z Wolfsburga. Zdecydowanie mniejsze obciążenie będą mieli na sobie trenerzy beniaminków – Steffen Baumgart (SC Paderborn), Urs Fischer (Union Berlin) i Achim Beierlorzer (FC Koln).

Z jednej strony – można sobie zadawać pytanie – czy taki wysyp nowych i niedoświadczonych szkoleniowców nie obniży rangi i poziomu tej ligi. Z drugiej – każdy z nich prezentuje nowe i bardzo świeże spojrzenie na futbol. Tacy szkoleniowcy jak Jurgen Klopp czy Niko Kovac też zaczynali od małych klubów, by potem stać się jednymi z najlepszych w swoim fachu.

I w końcu… transfery

Czym byłaby zapowiedź sezonu bez omówienia ruchów na rynku transferowym? Zacznijmy od mistrza Niemiec. Wiele wskazuje na to, że ten sezon może być dla Bayernu jeszcze cięższy, niż poprzedni. Strata Matsa Hummelsa, Arjena Robbena czy Rafinhi musi być rekompensowana, jednak tacy piłkarze jak Jann FIete Arp, Lucas Hernandez czy Benjamin Pavard trochę będą musieli się postarać, by wejść w buty wymienionych wcześniej zawodników, którzy odeszli z klubu lub zakończyli kariery. Jest jednak przestroga dla Roberta Lewandowskiego. Do Monachium na wypożyczenie przyszedł Ivan Perisić. Dawno nasz napastnik w swoim klubie nie miał tak dużej konkurencji, jak teraz w przypadku chorwackiego napastnika. To może zadziałać tylko mobilizująco.

Duże wrażenie robią wzmocnienia „Czarno-Żółtych”. Michael Zorc zrobił świetne transakcje, sprowadzając do Dortmundu Matsa Hummelsa, który wraca z Bayernu po kilku latach, a także Thorgana Hazarda, Nico Schulza czy w końcu Juliana Brandta.

Ciekawie na papierze wyglądają też transakcje Bayeru Leverkusen. Jeśli do klubu sprowadza się młodych, ale perspektywicznych piłkarzy – Kerema Demirbaya i Nadiema Amiri (z Hoffenheim), Moussę Diaby (z PSG) oraz Daleya Singkravena (z Ajaxu), których średnia wieku wynosi 22 lata, to jest to jasna deklaracja, że w Leverkusen czekają na Ligę Europy, a może nawet Ligę Mistrzów.

9 miesięcy walki

Początek? Dokładnie 16 sierpnia 2019 roku… Koniec? Dokładnie 16 maja 2020 roku. Dziewięć miesięcy walki, emocji i naprawdę dobrej jakości piłkarskiej. To możemy obiecać. A u nas – podobnie jak w zeszłym sezonie – podsumowania po każdej kolejce. Serdecznie zapraszamy!

Radosław Kępys
O Radosław Kępys 915 artykułów
Sport to moja pasja od najmłodszych lat. Nie ma dla mnie ograniczeń - poza najpopularniejszymi sportami, pasjonuję się też letnimi i zimowymi igrzyskami olimpijskimi i na mniej popularne dyscypliny spoglądam często z tej perspektywy.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*