Bundesliga: machina ruszyła! Świetny start Borussii, potknięcie Bayernu

Foto: Wikipedia

Pierwsze od kilku sezonów potknięcie w meczu otwarcia Bayernu Monachium i efektowna wygrana Borusii Dortmund – tak przebiegała 1. kolejka Bundesligi sezonu 2019/2020. Jak zwykle w Niemczech, padło dużo bramek i na brak emocji nie mogliśmy narzekać.

Bayern grający i wygrywający na inaugurację Bundesligi? Od siedmiu lat była to tradycja. Czy piątkowy remis z Herthą Berlin może zwiastować jakieś zmiany? Czy może to być pierwszy kamień, który ruszy lawinę i zatrzyma dominację klubu z Alianz Areny? Na te pytania odpowiedź poznamy za jakiś czas, ale drużyna ze stolicy – pod wodzą nowego trenera Ante Covicia pokazała, że w starciu z Bayernem można ugrać bardzo dużo przede wszystkim świetną dyscypliną taktyczną i szczelną defensywą. Tak naprawdę, berlińczycy nawet byli blisko wygrania tego meczu, ale o tym poniżej.

Zaczęło się zgodnie z planem. Bayern ruszył na rywali bardzo zmotywowany i szybko potwierdził dominację, gdy w 24. minucie precyzyjnym podaniem ze skrzydła popisał się Serge Gnabry, a piłkę do siatki z najbliższej odległości wpakował Robert Lewandowski. Dopiero po tej sytuacji w Monachium zaczęły się dziać dziwne rzeczy. Bayern nadal przeważał, ale 12 minut później padł przypadkowy gol wyrównujący. Uderzał nowy nabytek Herthy – Dodi Lukebakio, a piłka tak odbiła się od Vedada Ibisevicia, że zmieniła swój tor lotu i wpadła obok bezradnego Manuela Neuera. Kto myślał, że to koniec strzelania przed przerwą, za chwilę przecierał oczy ze zdumienia, bo oto po dokładnej asyście… Ibisevicia sam przed Manuelem Neuerem stanął Marko Grujić. Nie zastanawiał się długo, minął bramkarza Bayernu i wpakował piłkę do siatki. Sensacja wisiała w powietrzu.

I kto wie, czy Bayern na inaugurację nie straciłby kompletu punktów, gdyby Grujić z bohatera Herthy nie stał się małym antybohaterem. Nie da się inaczej wyjaśnić sytuacji z 58. minuty. Była to głupota i skrajna piłkarska nieodpowiedzialność. Gospodarze rozgrywali piłkę na 30. metrze przed bramką Jure Jarsteina, a tymczasem w polu karnym… Marko Grujić bez pardonu chwycił Roberta Lewandowskiego i powalił go na murawę. Potem poszło szybko – VAR, rzut karny, pewne wykonanie Polaka, dające dublet w tym meczu i remis, który utrzymał się do końca. Bawarczycy próbowali jeszcze zmienić wynik, ale obrona Herthy BSC w znakomity sposób neutralizowała wszelkie zagrożenia, za co należą jej się duże brawa.

Bayern Monachium – Hertha Berlin 2:2 (1:2)
24′ 60′ Robert Lewandowski (druga bramka z rzutu karnego) – 36′ Dodi Lukebakio, 38′ Marko Grujić

Przed inauguracyjną kolejką wydawało się, że drugim opisywanym przez nas meczem może być starcie Borussii Monchengladbach z Schalke. Po słabszym zeszłym sezonie piłkarze z Zagłębia Ruhry zmienili trenera i znowu chcą w obecnym sezonie wrócić na czołowe miejsca tabeli. W sobotę sezon zaczęli oni jednak niemrawo, podobnie jak ich rywale – Borussia Monchengladbach. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem, więc do opisywania byłoby niewiele. Sporo emocji dostarczyła za to inna Borussia – ta z Dortmundu, która wystartowała zdecydowanie lepiej od Bayernu i rozniosła w pierwszej kolejce Augsburg – 5:1.

Dwie minuty – dokładnie tyle czasu w euforii i nadziei żyli w sobotę piłkarze Augsburga, którzy już w pierwszej akcji meczu objęli prowadzenie – zespołową akcję wykończył Florian Niederlechner. Jednak już chwilę później padło wyrównanie, gdy Marwin Hitz niefortunnie wypluł przed siebie dośrodkowywaną piłkę, a Paco Alcacer znowu pokazał w „Żółto-Czarnych” barwach instynkt strzelecki i wyrównał stan meczu. Zresztą Hiszpan trafił w tym meczu jeszcze raz – w 59. minucie podwyższył na 4:1 pięknym strzałem z pola karnego. Trzy pozostałe trafienia zaliczyli kolejno Jadon Sancho, Marco Reus oraz nowy nabytek dortmundzkiego zespołu – Julian Brandt. Ten ostatni w 82. minucie świetnie wyczuł ustawienie obrony rywali, poczekał na podanie od Axela Witsela i umieścił piłkę w bramce obok prawej ręki interweniującego Marwina Hitza. Efektowny początek Borussii to dość jasny sygnał dla kolegów z Monachium, że o ile w tamtym sezonie o mistrzostwo wcale nie było łatwo, w tym może być… jeszcze trudniej.

Borussia Dortmund – Augsburg 5:1 (1:1)
3′ 59′ Paco Alcacer, 51′ Jadon Sancho, 57′ Marco Reus, 82′ Julian Brandt – 1′ Florian Niederlechner

Inne wyniki:

Bayer Leverkusen – SC Paderborn 3:2 (2:2)
10′ Leon Bailey, 19′ Kai Havertz, 69′ Kevin Volland – 15′ Sven Michel – 25′ Strelli Mamba

Vfl Wolfsburg – FC Koeln 2:1 (1:0)
16′ Maximilian Arnold, 60′ Wout Weghorst – 90′ Simon Terodde

Werder Brema – Fortuna Dusseldorf 1:3 (0:1)
47′ Johannes Eggestein – 36′ Rouwen Hennings, 52′ Kenan Karaman, 64′ Kaan Ayhan

Freiburg – Mainz 3:0 (0:0)
81′ Lucas Holer, 84′ Jonathan Schmid, 87′ Gian-Luca Waldschmidt

Borussia Monchengladbach – Schalke 04 0:0 (0:0)

Eintracht Frankfurt – Hoffenheim 1:0 (1:0)
1′ Martin Hinteregger

Union Berlin – RB Lipsk 0:4 (0:3)
16′ Marcel Halstenberg, 31′ Marcel Sabitzer, 42′ Timo Werner, 69′ Christopher Nkunku

M Drużyna MR Z R P B+ B- B= Punkty
1. Borussia Dortmund 1 1 0 0 5 1 +4 3
2. RB Lipsk 1 1 0 0 4 0 +4 3
3. Freiburg 1 1 0 0 3 0 +3 3
4. Fortuna Dusseldorf 1 1 0 0 3 1 +2 3
5. Bayer Leverkusen 1 1 0 0 3 2 +1 3
6. Wolfsburg 1 1 0 0 2 1 +1 3
7. Eintracht 1 1 0 0 1 0 +1 3
8. Bayern Monachium 1 0 1 0 2 2 0 1
9. Hertha Berlin 1 0 1 0 2 2 0 1
10. Borussia Monchengladbach 1 0 1 0 0 o 0 1
11. Schalke 1 0 1 0 0 0 0 1
12. SC Paderborn 1 0 0 1 2 3 -1 0
13. FC Koeln 1 0 0 1 1 2 -1 0
14. Hoffenheim 1 0 0 1 0 1 -1 0
15. Werder Brema 1 0 0 1 1 3 -2 0
16. Mainz 1 0 0 1 0 3 -3 0
17. Augsburg 1 0 0 1 1 5 -4 0
18. Union Berlin 1 0 0 1 0 4 -4 0
Radosław Kępys
O Radosław Kępys 915 artykułów
Sport to moja pasja od najmłodszych lat. Nie ma dla mnie ograniczeń - poza najpopularniejszymi sportami, pasjonuję się też letnimi i zimowymi igrzyskami olimpijskimi i na mniej popularne dyscypliny spoglądam często z tej perspektywy.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*