Bundesliga: koniec serii Lewandowskiego, szaleńcza pogoń Borussii Dortmund!

Foto: Pixabay

Każda seria kiedyś się kończy. Robert Lewandowski w 11. kolejkach strzelił 16 goli, dokumentując każdy mecz tego sezonu bramką. W sobotę Polak jednak nie zapakował piłki do siatki, ale jego Bayern Monachium bardzo pewnie pokonał Fortunę Dusseldorf. Dużą rzecz zrobiła Borussia Dortmund, która przegrywała już 0:3 z… najsłabszym w tabeli Paderbornem, ale uzyskała podział punktów.

Niby Robert Lewandowski bramki nie zdobył, ale jak wygląda sytuacja zespołu z niekwestionowanym liderem w ataku, wie każdy. Gdy dostaje on piłkę, od razu obok niego pojawia się trzech, niekiedy nawet czterech obrońców, co daje miejsce innym kolegom. W sobotę, podczas meczu w Dusseldorfie taką sytuację wykorzystał Bayern Monachium, który Fortunę odprawił z bagażem czterech trafień. Do lidera brakuje już tylko punkt, gdyż Borussia Monchengladbach łatwo uległa Unionowi Berlin.

Strzelanie dla Bayernu rozpoczął w 11. minucie Benjamin Pavard. Francuz bezczelnie hasał sobie w polu karnym rywali, gdy piłkę w pole karne płasko dorzucił Joshua Kimmich. Ta idealnie trafiła na nogę Pavarda, a stojący w bramce Zack Steffen mógł tylko patrzeć, jak odbija się ona od słupka i wpada do siatki. Minęło tylko trochę ponad 15 minut, a już było 2:0. Tym razem golkiper Fortuny fatalnie wybił piłkę na 30. metr przed swoją bramkę. Bawarczycy rozegrali zespołową akcję, z prawej strony dograł Serge Gnabry, a wszystko ładnym strzałem wykończył Corentin Tolisso. Jeszcze przed przerwą wpadła trzecia bramka dla Bayernu. Tym razem Gnabry nie asystował, a sam wymierzył sprawiedliwość, najlepiej znajdując się w chaosie na polu karnym i podwyższając wynik. Czwarte i ostatnie trafienie Bawarczyków wpadło w 70. minucie. Była to klasyczna kontra 6 na 5, przy której wykończeniu brał udział asystujący Robert Lewandowski, a dzieła zniszczenia dokonał Philippe Coutinho. Bardzo pewne zwycięstwo gości stało się faktem i sprawiło, że podopieczni Hansa Flicka są już tylko o punkt za liderem.

Fortuna Dusseldorf – Bayern Monachium 0:4 (0:3)
11′ Benjamin Pavard, 27′ Corentin Tolisso, 34′ Serge Gnabry, 70′ Philippe Coutinho

Nic dobrego o ostatnich tygodniach nie może powiedzieć Borussia Dortmund, która w ostatnich czterech meczach wygrała tylko raz – z Wolfsburgiem (3:0), dodatkowo zaliczyła dotkliwą porażkę z Bayernem (0:4) i dwa remisy – bezbramkowy z Schalke oraz w opisywanej przez nas kolejce z Paderbornem (3:3). Wynik ten chluby podopiecznym Luciena Favre’a przynosić nie może, bo gdy gra się z zespołem, który w jedenastu poprzednich meczach uzyskał cztery punkty i tak desperacko trzeba gonić wynik, musi to być nienajlepszym świadectwem.

Tak, to prawda. Borussia powinna być zadowolona z tego, że ma 20, a nie 19 punktów na koncie, bo piłkarze z Paderborn pierwszą połowę mieli rewelacyjną. W ich szeregach brylował Streli Mamba, zaczynając strzelanie już w 5. minucie. Prawą stroną boiska urwał się Kai Proger, zagrał na czystą pozycję do swojego kolegi, a ten tylko dołożył nogę i pokonał Romana Burkiego. Drugi gol Mamby to już klasyczne wyjście sam na sam z golkiperem BVB i lekki płaski strzał obok rywala. Miało to miejsce w 37. minucie, a jeszcze przed gwizdkiem na przerwę na 3:0 podwyższył Gerrit Holtmann, który podobnie jak sześć minut wcześniej kolega urwał się obrońcom gospodarzy – z tym, że lewą stroną pola karnego i podwyższył na 3:0.

W piłce widziano różne sytuacje, ale mało kto mógł przypuszczać, że w drugiej części gry Borussia może zerwać się i powalczyć o punkt. Sygnał do remontady już dwie minuty po przerwie dał Jadon Sancho, który otrzymał piłkę od Achrafa Hakimiego i stojąc na 16. metrze uderzył bez szans dla golkipera rywali. Potem BVB męczyła się bardzo długo, wydawało się, że wynik ani drgnie, ale bohaterami zostali Axel Witsel i Marco Reus. Pierwszy z nich w 84. minucie znakomicie wykorzystał dośrodkowanie Matsa Hummelsa i strzałem głową doprowadził do wyniku 2:3, a drugi już w doliczonym czasie gry – w ten sam sposób, co kilka minut wcześniej Witsel – doprowadził do podziału punktów. Tym razem jednak asystę zaliczył strzelec pierwszego gola – Jadon Sancho.

Borussia Dortmund – Paderborn 3:3 (0:3)
47′ Jadon Sancho, 84′ Axel Witsel, 90+2′ Marco Reus – 5′ 37′ Streli Mamba, 43′ Gerrit Holtmann

Inne mecze:

Werder Brema – Schalke 1:2 (0:1)
79′ Yuya Osako – 43′ Amine Harit, 53′ Benito Raman

Eintracht Frankfurt – Wolfsburg 0:2 (0:1)
19′ Wout Weghorst, 65′ Joao Victor

Bayer Leverkusen – Freiburg 1:1 (1:1)
36′ Moussa Diaby – 5′ Lucas Holer

Union Berlin – Borussia Monchengladbach 2:0 (1:0)
15′ Anthony Ujah, 90+1′ Sebastian Andersson

RB Lipsk – FC Koeln 4:1 (3:1)
22′ Timo Werner, 32′ 79′ Emil Forsberg (pierwsza bramka z rzutu karnego), 37′ Konrad Laimer – 39′ Rafael Czichos

Augsburg – Hertha 4:0 (2:0)
17′ Philipp Max, 26′ Sergio Cordova, 52′ Andre Hahn, 79′ Florian Niederlechner

Hoffenheim – Mainz 1:5 (0:1)
83′ Andrej Kramarić – 33′ Levin Oztunali, 52′ Pavel Kaderabek (samobójczy), 62′ 90+3′ Pierre Kunde Malong, 90′ Jean-Paul Boetius

 

M Drużyna MR Z R P B+ B- B= Punkty
1. Borussia Monchengladbach 12 8 1 3 24 13 +11 25
2. RB Lipsk 12 7 3 2 33 13 +20 24
3. Bayern Monachium 12 7 3 2 33 16 +17 24
4. Freiburg 12 6 4 2 21 13 +8 22
5. Schalke 12 6 4 2 22 15 +7 22
6. Borussia Dortmund 12 5 5 2 26 18 +8 20
7. Wolfsburg 12 5 5 2 13 10 +3 20
8. Hoffenheim 12 5 2 5 17 19 -2 20
9. Bayer Leverkusen 12 5 4 3 18 16 +2 19
10. Eintracht 12 5 2 5 21 18 +3 17
11. Union Berlin 12 5 1 6 15 17 -2 16
12. Augsburg 12 3 4 5 17 24 -7 13
13. Mainz 12 4 0 8 17 31 -14 12
14. Werder Brema 12 2 5 5 19 26 -7 11
15. Hertha Berlin 12 3 2 7 17 25 -8 11
16. Fortuna Dusseldorf 12 3 2 7 15 23 -8 11
17. FC Koeln 12 2 1 9 11 27 -16 7
18. SC Paderborn 12 1 2 9 14 29 -15 5
Radosław Kępys
O Radosław Kępys 1032 artykuły
Sport to moja pasja od najmłodszych lat. Nie ma dla mnie ograniczeń - poza najpopularniejszymi sportami, pasjonuję się też letnimi i zimowymi igrzyskami olimpijskimi i na mniej popularne dyscypliny spoglądam często z tej perspektywy.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.