Bundesliga: Bayern nadal z problemami, lider umacnia się na szczycie tabeli

Foto: Wikipedia

Trzecia już w sezonie porażka Bayernu Monachium była największą niespodzianką 13. kolejki piłkarskiej Bundesligi. Sposób na drużynę Hansa Flicka znaleźli piłkarze Bayeru Leverkusen. Po jednym przegranym meczu na zwycięską ścieżkę wrócił lider z Moenchengladbach.

„To będzie najbardziej wyrównany sezon, odkąd jestem w Bayernie” – taki był sens wypowiedzi Roberta Lewandowskiego, udzielonej dla Eleven Sports tuż po przegranym meczu z „Aptekarzami”. Nie sposób się nie zgodzić, że w tym sezonie konkurenci mogą skorzystać na słabości Bayernu Monachium, który w tym sezonie zanotował już trzecią porażkę. Od sezonu 2012/2013 ekipa z Alianz Areny nie znalazła pogromców w Bundeslidze. W tym czasie najwięcej porażek zanotowała w sezonie 2014/2015 (5). W sumie przegrała 20 razy – nie licząc obecnej kampanii. W tym sezonie ma już trzy porażki i kto wie, czy nie pobije rekordu. A może pierwszy raz od ośmiu sezonów Bayern zostanie zatrzymany?

Bayer Leverkusen pokazał, że można strącić z tronu stałego mistrza. W sobotę znalazł receptę na niego i to grając na wyjeździe. Zaczęło się źle dla gospodarzy, bo w 10. minucie jedna z ofensywnych akcji gości zakończyła się bramką. Znakomite zagranie Kevina Vollanda do wychodzącego na czystą pozycję Leona Baileya, precyzyjny strzał po ziemi i piłkarze z Leverkusen otworzyli wynik. Zresztą ten duet w takiej samej kolejności i podobnych okolicznościach pokonał Bayern w 35. minucie, gdy Jamajczyk dostał piłkę od kolegi na lewej stronie, zbiegł w pole karne i po raz drugi nie dał szans Manuelowi Neuerowi.

Co ciekawe, druga bramka dla gości została zdobyta… minutę po wyrównującym golu Bayernu, który okazał się jedynym dla Bawarczyków w tym spotkaniu. Kiedyś Thomas Mueller gwarantował Bayernowi dorobek kilku, a  nawet kilkunastu goli w sezonie. Teraz musiał czekać do 13. kolejki, by zaliczyć premierowe trafienie. Niemiec przechwycił piłkę na skraju pola karnego i długo się nie zastanawiając uderzył w stronę Lukasa Hradecky’ego. Ten piłkę miał na dłoni, ale i tak wpadła ona do bramki.

Chwała Bayerowi za to, że prowadzenia nie stracili, choć byli tego blisko. Swoje okazje mieli w drugiej połowie Ivan Perisić, Robert Lewandowski i Thomas Mueller, a Leon Goretzka po dośrodkowaniu z rzutu rożnego skierował piłkę na słupek. Dodatkowo przez ostatnich  10 minut goście musieli sobie radzić bez ukaranego Jonathana Taha, który faulował Philippe Coutinho. To rezultatu jednak nie zmieniło, a Bayern został bez punktów.

Bayern Monachium – Bayer Leverkusen 1:2 (0:1)
34′ Thomas Mueller – 10′ 35′ Leon Bailey

Zdecydowanie lepsze humory w Monchengladbach, gdzie po ostatniej porażce z Unionem Berlin 0:2 pewnie lekko opadły morale, jednak podopieczni Marco Rose szybko wyszli z kryzysu, pokonując w niedzielę 4:2 zespół Freiburga. Mecz zaczął się tak, że od razu w ciemno można było obstawiać wysoki wynik. W 3. minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego piłka trafiła na głowę jednego z zawodników Borussii, który uderzył w stronę Marka Flekkena, a ten tak fatalnie odbił piłkę przed siebie, że z najbliższej odległości wynik otworzył Marcus Thuram. Nie minęły dwie minuty i… już był remis. Freiburg wyrównał po pięknym strzale z rzutu wolnego Jonathana Schmida. W dalszej części pierwszej połowy mecz się uspokoił i mimo kilku okazji wynik się nie zmienił.

Zobacz także: Ekstraklasa: kolejna zmiana lidera, dobra kolejka drużyn z dołu tabeli

W drugiej połowie padły jednak cztery gole. Dwa z nich zdobył dla lidera tabeli Breel Embolo. Tuż po wznowieniu gry wykorzystał on precyzyjne dogranie Patricka Hermanna, podwyższając na 2:1, a w 71. minucie Szwajcar ustalił wynik spotkania na 4:2, wychodząc w sytuacji sam na sam po podaniu Floriana Neuhausa. Co ciekawe, czarnoskóry zawodnik mógł w tym meczu zaliczyć hat-tricka, ale trzy minuty po pierwszej swojej bramce nie wykorzystał on rzutu karnego. Gola numer trzy dla Borussii w tym meczu zdobył za to Patrick Hermann, którego po znakomitej akcji zespołowej obsłużył asystą… zdecydowany Man of The Match, czyli Embolo – wokół tego zawodnika działo się w tym meczu naprawdę sporo. W drugiej połowie dla Freiburga trafiał tylko Patrick Hermann.

Borussia Monchengladbach – Freiburg 4:2 (1:1)
3′ Marcus Thuram, 46′ 71′ Breel Embolo, 51′ Patrick Hermann – 6′ Jonathan Schmid, 58′ Lucas Holer

Inne mecze:

Schalke – Union Berlin 2:1 (1:1)
23′ Benito Raman, 86′ Suat Serdar – 36′ Marcus Ingvartsen (rzut karny)

FC Koeln – Augsburg 1:1 (0:1)
86′ Jhon Cordoba – 43′ Florian Niederlechner

Hertha – Borussia Dortmund 1:2 (1:2)
34′ Vladimir Darida – 15′ Jadon Sancho, 17′ Thorgan Hazard

Hoffenheim – Fortuna Dusseldorf 1:1 (1:0)
6′ Andrej Kramarić – 87′ Rouwen Hennings

Paderborn – RB Lipsk 2:3 (0:3)
62′ Streli Mamba, 73′ Klaus Gjasula – 3′ Patrik Shick, 4′ Marcel Sabitzer, 26′ Timo Werner

Wolfsburg – Werder Brema 2:3 (1:2)
36′ Wout Weghorst, 73′ William – 13′ 83′ Milot Rashica, 39′ Leonardo Bittencourt

Mainz – Eintracht Frankfurt 2:1 (0:1)
50′ Karim Onisiwo, 69′ Adam Szalai – 34′ Martin Hinteregger

M Drużyna MR Z R P B+ B- B= Punkty
1. Borussia Monchengladbach 13 9 1 3 28 15 +13 28
2. RB Lipsk 13 8 3 2 36 15 +21 27
3. Schalke 13 7 4 2 24 16 +8 25
4. Bayern Monachium 13 7 3 3 34 18 +16 24
5. Borussia Dortmund 13 6 5 2 28 19 +9 23
6. Freiburg 13 6 4 3 23 17 +6 22
7. Bayer Leverkusen 13 6 4 3 20 17 +3 22
8. Hoffenheim 13 5 3 5 18 20 -2 21
9. Wolfsburg 13 5 5 3 15 13 +2 20
10. Eintracht 13 5 2 6 22 20 +2 17
11. Union Berlin 13 5 1 7 16 19 -3 16
12. Mainz 13 5 0 8 19 32 -13 15
13. Werder Brema 13 3 5 5 22 28 -6 14
14. Augsburg 13 3 5 5 18 25 -7 14
15. Fortuna Dusseldorf 13 3 3 7 16 24 -8 12
16. Hertha Berlin 13 3 2 8 18 27 -9 11
17. FC Koeln 13 2 2 9 12 28 -16 8
18. SC Paderborn 13 1 2 10 16 32 -16 5
Radosław Kępys
O Radosław Kępys 1027 artykułów
Sport to moja pasja od najmłodszych lat. Nie ma dla mnie ograniczeń - poza najpopularniejszymi sportami, pasjonuję się też letnimi i zimowymi igrzyskami olimpijskimi i na mniej popularne dyscypliny spoglądam często z tej perspektywy.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.