Bundesliga: 1,2,3…7 – im ciągle mało. Tytuł dla Bayernu. Piękne pożegnanie Ribery’ego i Robbena

Bayern Monachium nadal na tronie Bundesligi! Klub ze stolicy Bawarii z siódmym mistrzostwem Niemiec z rzędu – sprawa bezprecedensowa i fantastyczna. Podopieczni Niko Kovaca w 34. kolejce rozbili u siebie Eintracht Frankfurt 5:1, a piękne przypieczętowanie swoich karier na Alianz Arenie zaliczyli Franck Ribery i Arjen Robben. Borussia też wygrała, ale dało to tylko wicemistrzostwo.

34. kolejka Bundesligi była przepięknym zakończeniem gry w najwyższej klasie rozgrywkowej u naszych zachodnich sąsiadów w sezonie 2018/2019. W ośmiu meczach ostatniej kolejki  wpadło dokładnie 41 goli (spotkanie liczone przez nas jako dziewiąte Schalke ze Stuttgartem zakończyło się bezbramkowym remisem), co daje średnią 5,125 gola na mecz, w którym padł co najmniej jeden gol. Lepszej końcówki wymarzyć sobie nie można.

Korespondencyjna walka o mistrzostwo kraju toczyła się między Bayernem Monachium, a Borussią Dortmund. W zdecydowanie lepszej sytuacji przed ostatnią serią gier byli Bawarczycy, którzy mieli dwa punkty przewagi nad ekipą z Zagłębia Ruhry. Na ostatni mecz ligowy tego sezonu do Monachium przyjechała groźna, ale grająca w ostatnich tygodniach na dużym zmęczeniu drużyna Eintrachtu Frankfurt. Z kolei „Żółto-Czarni” wybrali się do  Monchengladbach na spotkanie ze swoim imiennikiem, który ten sezon też miał bardzo udany i nie zamierzał łatwo ustąpić rywalom.

Skończyło się jednak tak, jak skończyć się miało. Od 2013 roku Bayern w Bundeslidze jest niepokonany. W sezonie 2018/2019 zdobył więc… siódme mistrzostwo Niemiec z rzędu. Bayern mecz z Eintrachtem Frankfurt rozpoczął od szybko strzelonej bramki. Błyskawiczny trójkowy atak pozycyjny gospodarzy, w którym uczestniczyli Robert Lewandowski, Thomas Mueller i Kingsley Coman zakończył się płaskim strzałem Francuza, który otworzył wynik meczu. I choć w pierwszej połowie uznany został tylko jeden gol, Bayern miał tak wiele okazji, że różnica spokojnie mogła już sięgnąć trzech czy czterech goli. Drugiego gola zdobył nawet Serge Gnabry, ale Robert Lewandowski, który zaliczył asystę znajdował się na pozycji spalonej.

Druga część meczu rozpoczęła się… zaskakująco. W 50. minucie w zamieszaniu po rzucie rożnym w poprzeczkę trafił David Abraham, a do dobitki złożył się jeden z najlepszych strzelców tego sezonu w ekipie z Frankfurtu – Sebastien Haller, który wyrównał stan meczu. W tej chwili kibice Borussii Dortmund dostali wielki zastrzyk nadziei, bo mogli liczyć na to, że w Monachium stanie się jeszcze bardzo dużo. Ta sytuacja trwała jednak tylko trzy minuty. Najpierw na dwa razy w dogodnej sytuacji uderzał David Alaba – za pierwszym razem Kevin Trapp obronił, ale przy dobitce Austriaka był już bezradny. Cztery minuty później duży transferowy niewypał Bayernu – Renato Sanches – w bardzo ładnej indywidualnej akcji na lewej stronie ograł obrońców i… podwyższył na 3:1.

Prawdziwie wzruszający moment miał miejsce w 72. minucie, gdy na 4:1 podwyższył żegnający się w tym sezonie z Alianz Areną – Franck Ribery. Uważany już chyba za legendę klubu Francuz wykończył akcję w bardzo podobny sposób, jak Sanchez, ale jego zwód, którym ograł dwóch obrońców to wręcz majsstersztyk, który pięknie podkreślił piękną karierę Francuza. W 77. minucie dokładnie takie samo zwieńczenie kariery w Monachium zanotował Arjen Robben, zdobywając gola na 5:1. Istna deklasacja w Monachium i wielkie święto… W Bundeslidze króle pozostają królami, mimo że ten sezon można uznać za naprawdę trudny dla Bayernu, skoro pierwszy raz od kilku lat drżeli o tytuł do ostatniej kolejki…

Bayern Monachium – Eintracht Frankfurt 5:1 (1:0)
4′ Kingsley Coman, 53′ David Alaba, 58′ Renato Sanches, 72′ Franck Ribery, 78′ Arjen Robben – 50′ Sebastien Haller

To wszystko za sprawą Borussii Dortmund, która w sobotę wykonała swoje zadanie – wygrała mecz z Borussią Monchengladbach. „Żółto-Czarni” strzelanie zaczęli tuż przed przerwą, gdy w 45. minucie wynik po asyście Marco Reusa otworzył Jadon Sancho. Dziewięć minut po wznowieniu gry w drugiej części było już 2:0. Tym razem w roli bohatera BVB wystąpił wspomniany wyżej Reus, który z najbliższej odległości wpakował piłkę do bramki po asyście Christiana Pulisicia.

Pewnie w Dortmundzie w tej chwili duży żal, że sporą przewagę, jaką ekipa Luciena Favre’a miała w pewnym momencie sezonu udało się tak łatwo zniweczyć, ale duże brawa za to, że Bayernowi stawiała się do końca. Może przegrany bezpośredni mecz 0:5 przed kilkoma tygodniami o tym nie świadczy, ale to był naprawdę dobry sezon, który pokazuje, że ekipa z Zagłębia Ruhry wcale obecnie nie odstaje tak bardzo od niemieckich dominatorów ze stolicy Bawarii, jak by się to mogło wydawać.

Borussia Monchengladbach – Borussia Dortmund 0:2 (0:1)
45′ Jadon Sancho, 54′ Marco Reus

Znamy też drużyny, które będą reprezentować Niemcy w europejskich pucharach w przyszłym sezonie. Oprócz Borussii i Bayernu, w Lidze Mistrzów zagrają RB Lipsk i Bayer Leverkusen. W fazie grupowej Ligi Europy zagrają Borussia Monchengladbach i VfL Wolfsburg, a w eliminacjach do tych rozgrywek półfinalista tegorocznej edycji – Eintracht Frankfurt. Tymczasem w barażach o pozostanie w elicie zagra VfB Stuttgart. Z ligi spadają już na pewno ekipy Hannoveru 96 i FC Nurnberg.

Inne wyniki 34. kolejki:

Werder Brema – RB Lipsk 2:1 (1:0)
35′ Milot Rashica (rzut karny), 88′ Claudio Pizarro – 86′ Nordi Mukiele

Fortuna Dusseldorf – Hannover 2:1 (0:0)
56′ Rouwen Hennings, 60′ Kenan Karaman – 78′ Nicolai Muller

Freiburg – Nurnberg 5:1 (2:0)
7′ Marco Terrazzino, 34′ Gian-Luca Waldschmidt, 54′ 56′ Nils Petersen, 61′ Vincenzo Grifo – 69′ Eduard Lowen

Hertha – Bayer Leverkusen 1:5 (1:2)
34′ Valentino Lazaro – 28′ Kai Havertz, 38′ 72′ 88′ Lucas Alario, 54′ Julian Brandt

Mainz – Hoffenheim 4:2 (0:2)
66′ Daniel Brosinski (rzut karny), 83′ 90′ Jean-Paul Boetius, 90+3′ Jean-Philippe Mateta – 12′ Ishak Belfodil, 34′ Andrej Kramaric

Schalke – Stuttgart 0:0 (0:0)

Wolfsburg – Augsburg 8:1 (3:0)
21′ 37′ 55′ Wout Weghorst, 41′ Robin Knoche, 57′ Daniel Ginczek, 60′ Elvis Rexhbecaj, 85′ Josip Brekalo, 89′ Kevin Danso (samobójczy) – 81′ Julian Schleber

M Drużyna MR Z R P B+ B- B= Punkty
1. Bayern Monachium 34 24 6 4 88 32 +56 78
2. Borussia Dortmund 34 23 7 4 81 44 +37 76
3. RB Lipsk 34 19 9 6 63 29 +34 66
4. Bayer Leverkusen 34 18 3 13 69 52 +17 58
5. Borussia Monchengladbach 34 16 7 11 55 42 +13 55
6. Wolfsburg 34 16 7 11 62 50 +12 55
7. Eintracht 34 15 9 10 60 48 +12 54
8. Werder Brema 34 14 11 9 58 49 +9 53
9. Hoffenheim 34 13 12 9 70 52 +18 51
10. Fortuna Dusseldorf 34 13 5 16 49 65 -16 44
11. Hertha 34 11 10 13 48 56 -8 43
12. Mainz 34 12 7 15 46 57 -11 43
13. Freiburg 34 8 12 14 46 61 -15 36
14. Schalke 34 8 9 17 37 55 -18 33
15. Augsburg 34 8 8 18 50 70 -20 32
16. Stuttgart 34 7 7 20 32 70 -38 28
17. Hannover 96 34 5 6 23 31 71 -40 21
18. Nurnberg 34 3 10 21 26 68 -42 19

Radosław Kępys
O Radosław Kępys 1181 artykułów
Sport to moja pasja od najmłodszych lat. Nie ma dla mnie ograniczeń - poza najpopularniejszymi sportami, pasjonuję się też letnimi i zimowymi igrzyskami olimpijskimi i na mniej popularne dyscypliny spoglądam często z tej perspektywy.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.