Arsenal myśli o wzmocnieniach. Zaskakujący piłkarze na celowniku

Foto: Wikipedia

Arsenal przygotowuje się do nowego sezonu i robi zaskakującą transakcję. Najdroższym defensorem w historii klubu zostanie Ben White z Brighton. Co mogło skłonić Mikela Artetę do tak nietypowego ruchu? Czy „Kanonierzy” mają szansę wrócić do czołówki?

50 milionów za mało znanego piłkarza

Ben White ostatnie miesiące spędził w Brighton&Hove Albion. 23-latek był ważną częścią zespołu w ostatnim sezonie Premier League – zagrał 36 spotkań – w sumie 3195 minut, czyli niemal 89 minut na mecz, co oznacza, że to jeden z najbardziej eksploatowanych zawodników klubu. Sezon wcześniej, gdy do Premier League awansowało Leeds, bardzo często stawiał na niego Marcelo Bielsa. Jest więc piłkarzem stabilnym, w formie i rytmie meczowym. Czy cena 50 milionów funtów jest jednak odpowiednia? Ekipa z trzecią najlepszą defensywą Premier League w ostatnim sezonie bez wątpienia 50 milionów mogła wydać lepiej, ale wiele jest też przesłanek za tą niespodziewaną transakcją.

White jest na celowniku Arsenalu już od jakiegoś czasu. Pierwsze oferty klubu z Londynu za obrońcę były odrzucane przez klub z The Emirates, a później wydawało się, że White znajdzie inne miejsce pracy i trafi do Evertonu. Ostatecznie jednak piłkarz wyląduje pod skrzydłami Mikela Artety i stanie się najdroższym nabytkiem w historii Arsenalu, biorąc pod uwagę pozycję obrońcy. Wcześniejszym najdroższym transferem na tej pozycji był Shkodran Mustafi.

Co White może dać Arsenalowi?

Ben White ma jednak mieć odpowiednie zadania do wykonania – nie tylko odpowiednie ustawianie się i zażegnanie ataków rywala, ale też dobre rozprowadzenie piłki do stref pomocy i ataku. Za to cenili go Potter, Bielsa, a Gareth Southgate przewiduje, że dzięki temu będzie on ważnym ogniwem w przyszłości reprezentacji Anglii. Dotychczas tymi umiejętnościami w barwach „The Gunners” wykazywał się David Luiz, ale Brazylijczyk tego lata odszedł z klubu i musi zostać zastąpiony. Prawdopodobnie trafi do innego dużego klubu – znajduje się na celowniku Benfiki, Lazio oraz… klubów MLS.

Zobacz także:  Polskie drużyny przed kolejnymi wyzwaniami w Europie. Tylko Pogoń nie jest faworytem

Oprócz wspomnianej umiejętności gry do przodu, Ben White cechuje się znakomitymi umiejętnościami technicznymi, ma szeroki wachlarz zagrań. Co ciekawe, Potter i Bielsa wykorzystywali go też nawet jako środkowego pomocnika, prawego obrońcę, a nawet skrzydłowego. Jego wszechstronność, umiejętność dryblingu na własnej połowie, a w końcu wyprowadzenie akcji mogą być nieodzowne, o czym mówią statystyki ostatniego sezonu, jakie osiągał w Brighton.

Kto jeszcze może wpaść do Arsenalu?

Arsenal rozpoczął też rozmowy na temat innych nabytków. Eksperci piłkarscy ostatnio podali doniesienia o zainteresowaniu takimi piłkarzami, jak Houssem Aouar (Olympique Lyon) czy Guido Rodriguez (Real Betis), Pewnym przyjścia do klubu z „The Emirates” jest były piłkarz Benfiki – Nuno Tavares. Po wypożyczeniach z innych klubów pod skrzydła Mikela Artety mieli wrócić Sead Kolasinac, Matteo Guendouzi, Lucas Torreira i William Saliba, ale część z nich może z powrotem trafić do innych klubów.

Pojawiają się pytania, czy tego typu transakcje pomogą wrócić „Kanonierom” do czołówki Premier League. W ostatnim sezonie zajęli oni 8. miejsce w tabeli Premier League – o punkt za Tottehnamem, który jako ostatni dostał się do europejskich pucharów i zagra w Ligi Konferencji Europy. Arsenal może mieć tę przewagę – często było to widać w ostatnich sezonach, że nie grając na poziomie międzynarodowym, piłkarze będą mieć więcej siły na zmagania w Anglii. To może pomóc w osiągnięciu lepszej pozycji.

O Radosław Kępys 1801 artykułów
Sport to moja pasja od najmłodszych lat. Nie ma dla mnie ograniczeń - poza najpopularniejszymi sportami, pasjonuję się też letnimi i zimowymi igrzyskami olimpijskimi i na mniej popularne dyscypliny spoglądam często z tej perspektywy.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.