Anterselva wita najlepszych biathlonistów. Ruszają Mistrzostwa Świata!

Już jutro bardzo ważny dzień dla kibiców biathlonu – początek Mistrzostw Świata! Najlepsi specjaliści od strzelania i biegania ruszają na trasę włoskiej Anterselvy, by rozegrać między sobą bój o medale najważniejszej imprezy sezonu. Mamy nadzieję, że statystami nie pozostaną Polacy – tu szansę na dobry wynik mają Monika Hojnisz-Staręga i Kamila Żuk.

Tomasz Sikora jedynym złotym medalistą

Polska ma w dorobku 14 medali Mistrzostw Świata, ale tylko jeden z nich jest zrobiony z najcenniejszego kruszcu. Do teraz wspominany jest rok 1995 i złoty medal w biegu indywidualnym na 20 kilometrów Tomasza Sikory, który pokonał wtedy Norwega Jona Age Tylduma i Białorusina Olega Ryzhenkova. Wydarzyło się to… właśnie w miejscu, w którym jutro rozpocznie się czempionat globu, czyli we włoskiej Anterselvie. To nie jedyny medal na tym dystansie naszego najlepszego biathlonisty w historii, bo w 2004 roku został on srebrnym medalistą w Oberhofie, plasując się między wielkimi gwiazdami tego sportu – Francuzem Raphaelem Poiree oraz Norwegiem Ole Einarem Bjoerndalenem. Polak zdobył też brąz w biegu drużynowym (rozgrywanym od 1989 do 1998 roku). Rok przed zakończeniem rozgrywania tej konkurencji brąz przypadł drużynie, w której oprócz Sikory biegli Wiesław i Jan ZIemianinowie oraz Wojciech Kozub. Poza tymi medalami, mężczyźni zainkasowali jeszcze sześć krążków – trzy srebrne i trzy brązowe.

U pań najlepsze ostatnie lata

Medale kobiet na Mistrzostwach Świata mają raczej charakter współczesny. Pięć lat temu po srebro w sprincie w Kontiolahti sięgnęła Weronika Nowakowska, która na tym samym czempionacie zdobyła też brąz w rywalizacji na dochodzenie. Dwa lata wcześniej po srebrny medal w biegu na dochodzenie sięgnęła też Krystyna Pałka (obecnie Guzik). Było to na zawodach w Novym Meście na Morawach. Tam swój premierowy krążek Mistrzostw Świata sięgnęła też Monika Hojnisz, która zdobyła brąz w biegu na dochodzenie. Panie mają też medal z ostatniej dekady XX wieku. W 1993 roku po brąz w biegu drużynowym sięgnęła nasza czwórka – Zofia Kiełpińska, Krystyna Liberda, Anna Stera i Helena Mikołajczyk.

Zobacz także: Jedne „z brodą”, drugie na miarę naszych czasów – o lekkoatletycznych rekordach świata słów kilka

Dziewięcioosobowa kadra na Anterselvę

Reprezentacja Polski na szwedzkie zawody liczy dziewięć osób – pięć biathlonistek i czterech biathlonistów. Wśród tych pierwszych największe nadzieje wiążemy oczywiście z Moniką Hojnisz-Staręgą, która w tym sezonie czterokrotnie plasowała się w pierwszej 10-tce zawodów Pucharu Świata, najwyżej będąc w ostatnim starcie – biegu masowym w Pokljuce, który odbył się 26 stycznia, wtedy zajęła 4. miejsce. Jeśli podczas treningów swoją formę strzelecką znacznie poprawiła Kamila Żuk, pewnym jest, że i z nią możemy wiązać nadzieje na świetny wynik. wszak nasza młoda zawodniczka też potrafiła już w tym sezonie biegać w czołówce, bo kończyła na 9. miejscu sprint w Oberhofie i na 10. start tego samego rodzaju w Rupholding. Obok dwóch wspomnianych zawodniczek do Włoch wybiorą się Kinga Zbylut, Magdalena Gwizdoń i najmłodsza w kadrze, bardzo obiecująca juniorka Joanna Jakieła. Wśród mężczyzn reprezentować nas będą Grzegorz Guzik, Łukasz Szczurek, Andrzej Nędza-Kubiniec oraz Marcin Szwajnos.

Program zawodów

13 lutego                 14:45    Sztafeta mieszana

14 lutego                 14:45    Sprint kobiet

15 lutego                 14:45    Sprint mężczyzn

16 lutego                 13:00   Bieg pościgowy kobiet

                                 15:15    Bieg pościgowy mężczyzn

18 lutego                14:15    Bieg indywidualny kobiet

19 lutego               14:15    Bieg indywidualny mężczyzn

20 lutego              15:15    Pojedyncza sztafeta mieszana

22 lutego             11:45     Sztafeta kobiet

                              14:45    Sztafeta mężczyzn

23 lutego             12:30    Bieg masowy kobiet

                             15:00     Bieg masowy mężczyzn

Faworyci zawodów

U mężczyzn faworytem do sporej ilości medali będzie Johannes Boe, który prowadzi w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Norweg w tym sezonie 7 raz stawał na podium i… 6 razy wygrywał! Dodatkowo na jego korzyść może trochę działać świeżość, bo po Nowym Roku przez jakiś czas nie startował on w zawodach, oczekując na poród swojego syna. Gdy już jego potomek przyszedł na świat, Norweg wrócił tylko do Pokljuki, gdzie wygrał bieg indywidualny, ale też był trzeci w wyścigu masowym. Potem znowu miał trochę przerwy i mógł się skupić na przygotowaniach. Bez wątpienia groźni będą też Francuzi, których czwórka plasuje się w pierwszej… 7-ce klasyfikacji generalnej PŚ: obok co roku typowanego do medali Martina Fourcade’a są to też Quentin Fillon Maillet, Simon Desthieux i Emilien Jacquelin. Mimo, że „Trójkolorowi” dysponują tak pokaźną „liczbą żołnierzy” męską sztafetę w tym sezonie wygrali oni tylko raz  – w Rupholding. Pozostałe starty – w Oestersund, Hochfilzen i Oberhofie padały łupem Norwegów.

W poprzednich latach u kobiet rzadko widywano zdecydowane faworytki. Obecnie jednak prawda jest taka, że z przebiegu całego sezonu najlepiej wygląda pozycja Tiril Eckhoff. Ta zawodniczka zwyciężała – podobnie jak jej rodak – sześciokrotnie w sezonie 2019/2020 i raz była druga. Co prawda na Słowenii reprezentantka Norwegii w biegu indywidualnym była poza 10-tką, w biegu masowym w ogóle nie startowała, ale nie ma co doszukiwać się w tym kryzysu formy. Tradycyjnie swoje „trzy grosze” będzie chciała też dorzucić Dorothea Wierer, która rok temu w MŚ zdobyła swój pierwszy złoty medal w karierze – w biegu masowym. To był jej sezon, bo kilkadziesiąt dni później cieszyła się z Kryształowej Kuli za zwycięstwo w Pucharu Świata. W tej kampanii we włoskie tryby wdało się trochę „piasku” i mimo dwóch indywidualnych zwycięstw nie jest to jej najlepszy sezon. Do medali będą też aspirować koleżanki Eckhoff z reprezentacji – Ingrid Tandrevold i Marte Olsbu Roeiseland, Francuzki Julia Simon i Justine Braisaz, a może też Szwedka Hanna Oeberg. My liczymy, że do tej walki włączą się też reprezentantki Polski!

Radosław Kępys
O Radosław Kępys 1138 artykułów
Sport to moja pasja od najmłodszych lat. Nie ma dla mnie ograniczeń - poza najpopularniejszymi sportami, pasjonuję się też letnimi i zimowymi igrzyskami olimpijskimi i na mniej popularne dyscypliny spoglądam często z tej perspektywy.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.