Anglia i Dania gotowe na Euro. Dla UEFA najważniejszy jest udział kibiców

foto: Wikipedia

Im bliżej Euro 2020, tym częściej pojawiają się informacje o tym, jak będzie wyglądała sytuacja z kibicami na trybunach podczas tego turnieju. Wydaje się, że najlepiej przygotowana jest Anglia, która już wie, ilu fanów będzie chciała wpuścić na spotkania.

Duża liczba kibiców, ale… po 21 czerwca

Wielka Brytania może być wzorem dla innych krajów w podejściu do odmrażania sportu z kibicami w erze pandemii koronawirusa. Masowe szczepienia, później wprowadzanie kibiców na trybuny podczas zawodów testowych, takich jak finał Pucharu Anglii i Mistrzostwa Świata w snookerze, a w końcu sposób na to, by na trybuny wpuścić większą ilość ludzi. Sekretarz kultury Oliver Dowden powiedział, że rząd brytyjski bada możliwość wpuszczenia na Euro 2020 aż 10 000 ludzi. Od 17 maja na wydarzenia sportowe ma wchodzić do 10 000 ludzi, podczas gdy według planów po 21 czerwca ograniczenia mają zostać całkowicie zniesione. To jednak jeszcze może się trochę zmienić, bo wspomniane wydarzenia pilotażowe, które testują różne rozwiązania, dopiero zaczynają się odbywać.

„W przypadku późniejszych meczów turnieju będziemy chcieli wpuścić znacznie więcej, niż 10 000 osób, ale to zależy od znalezienia w pełni bezpiecznego sposobu, który pozwoli to zrobić. Jestem bardzo optymistycznie nastawiony i wierzę, że to się uda” – mówił niedawno Dowden.

Zobacz także:  VAR jest niezbędny dla piłki nożnej. Kilka kontrowersji w meczach eliminacyjnych

Ludzie spragnieni sportu

W poniedziałek w Wielkiej Brytanii ponownie otwarto obiekty sportowe, takie jak boiska do piłki nożnej, krykieta, koszykówki oraz korty tenisowe i pola golfowe, na których gra zaczęła się odpowiednio oświetlonymi neonowymi piłkami… chwilę po północy. Działo się to m.in. w Ilkeston na Morley Hayes. To tylko pokazuje, jak bardzo ludzie w dzisiejszych trudnych czasach chcą uczestniczyć w sportowych zmaganiach, ale też je oglądać. Stąd tak ważny jest brytyjski plan odmrażania sportu z kibicami i warto go obserwować.

Duńskie plany też są optymistyczne

Nie tylko Wielka Brytania zapewnia, że kibice na Euro 2020 się pojawią. Podobną deklarację złożyli w Danii, gdzie wszystkie swoje grupowe mecze (na Parken w Kopenhadze) rozegrają gospodarze. Na obiekt ma wejść co najmniej 11 000 kibiców. Duńczycy do tego wydarzenia podchodzą bardzo poważnie. Na tamtejszych stronach rządowych można przeczytać, że będzie to dla tego kraju „wyjątkowe i historyczne wydarzenie”. Duńczycy dodają jeszcze, że jeśli pozwolą na to warunki w zakresie zdrowia publicznego, na obiekt będzie mogła wejść większa grupa widzów.

Wielka Brytania i Dania są gotowe. Co z resztą? Na pewno będziemy w stanie dowiedzieć się tego do 7 kwietnia. Wtedy to UEFA wyznaczyła ostateczny termin na deklarację w tej sprawie wszystkim miastom-gospodarzom Euro 2020. Aleksander Ceferin w marcu mówił, że jeśli jedno lub dwa miasta nie są w stanie zapewnić, że kibice wejdą na trybuny, może ich czekać odwołanie z funkcji miasta-gospodarza i przyznanie meczów oczekującym. Tych w pogotowiu podobno jest nawet kilka. 19 kwietnia UEFA ma się zebrać na posiedzeniu Komitetu Wykonawczego, a dzień później ma się odbyć Kongres organizacji, gdzie zapadnie w tych sprawach ostateczna decyzja.

Radosław Kępys
O Radosław Kępys 1654 artykuły
Sport to moja pasja od najmłodszych lat. Nie ma dla mnie ograniczeń - poza najpopularniejszymi sportami, pasjonuję się też letnimi i zimowymi igrzyskami olimpijskimi i na mniej popularne dyscypliny spoglądam często z tej perspektywy.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.